Światowe akcje, obligacje rządowe i ceny ropy spadły w poniedziałek, ponieważ inwestorzy martwili się skutkami rosnących stóp procentowych i inflacji w Europie i USA oraz zablokowaniem koronawirusa w Chinach. Benchmark S&P 500 na Wall Street spadł o 1,2 proc., na czele z notowaniami spółek technologicznych i energetycznych. Nasdaq Composite stracił 2,2 proc.
Jastrzębie komentarze urzędników Rezerwy Federalnej pomogły popchnąć S&P 500 do pierwszego tygodniowego spadku od miesiąca w zeszłym tygodniu, a Mike Zigmont, szef handlu i badań w Harvest Volatility Management, powiedział, że wydarzenia „zrujnowały nastroje” nawet najbardziej optymistycznym inwestorów. – Rentowności są ponownie wyższe na całej krzywej i mamy niedźwiedzie otoczenie – dodał. – Rynki po prostu rosną, rosną, rosną, a optymiści nie mogą już tego lekceważyć.
Spadki w USA poszły w ślad za stratami w większości Azji i Europy na początku dnia. Ogólnoeuropejski indeks Stoxx 600 stracił 0,6 proc., a brytyjski FTSE 100 spadł o 0,7 proc. po tym, jak dane pokazały, że brytyjska gospodarka ledwo się rozwinęła w lutym.
W Azji indeks Hang Seng China Enterprises obejmujący akcje z Chin kontynentalnych spadł o 3,8 procent, a chiński indeks CSI 300 akcji notowanych na giełdach w Szanghaju i Shenzhen o 3,1 procent, ponieważ rozpoczął się wpływ blokad nałożonych na Szanghaj w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się Covid na działalność gospodarczą.
Czytaj więcej
Chociaż nominalne rentowności 10-letnich Bundów znów stały się dodatnie, teraz wynoszą +0,2 proc., po odjęciu rzeczywistej inflacji 4,9 proc., real...
We wtorek rynki spadły dalej, indeks Hang Seng w Hongkongu spadł o 0,5 proc., japoński Topix o 1,3 proc., a południowokoreański Kospi o 1,1 proc.
Na rynkach długu rządowego rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA, które stanowią podstawę globalnych kosztów finansowania zewnętrznego, wzrosła o 0,08 punktu procentowego do nowego najwyższego od trzech lat poziomu 2,78 procent. Renowności rosną, gdy ceny spadają.
Rentowność 10-letnich niemieckich Bundów wzrosła o 0,11 punktu procentowego do 0,81 proc., najwyższego poziomu od połowy 2015 roku.
Rynki francuskie zapewniły rzadki jasny punkt po pierwszej turze wyborów prezydenckich w weekend. Oczekuje się, że urzędujący Emmanuel Macron pokona skrajnie prawicową rywalkę Marine Le Pen w ostatniej turze głosowania za dwa tygodnie, chociaż sondaże sugerują, że wyścig jest ostrzejszy niż w 2017 roku. Paryski indeks giełdowy CAC 40 zakończył dzień o 0,1 proc. wyżej, podczas gdy różnica między rentownościami obligacji francuskich i niemieckich – miara postrzeganego ryzyka utrzymywania francuskiego długu – zmniejszyła się.
– Rynek jest prawdopodobnie zadowolony z wyników wyborów we Francji – powiedział David Riley, główny strateg inwestycyjny w BlueBay Asset Management. – W pewnym momencie w ciągu najbliższych kilku tygodni niemiecko-francuski spread rentowności może znacznie się poszerzyć, do 85 punktów bazowych, bo sondaże dotyczą drugiej tury – dodał. – Teraz rynek wycenia zwycięstwo Macrona.
– Przewidujemy francusko-niemiecki spread na poziomie 70-80 punktów bazowych, jeśli sondaże sugerują, że Le Pen może wygrać wybory i potencjalny dalszy wzrost, jeśli tak się stanie – powiedział Yannick Lopez, szef działu instrumentów stałych w OFI Asset Management. – Spread prawdopodobnie utrzyma się na poziomie około 50 pb w oczekiwaniu, że Macron pozostanie prezydentem, z dalszym zawężeniem poniżej 40 pb, jeśli wygra drugą turę – dodał.
Rentowność 10-letnich francuskich obligacji skarbowych wzrosła o 1,5 pb do 1,288 proc., po chwilowym osiągnięciu na początku sesji najwyższego poziomu od lipca 2015 r. na poziomie 1,309 proc. Spread rentowności 10-letnich obligacji francusko-niemieckich zawęził się o 6 pb do 48.
Rentowność niemieckich 10-letnich obligacji skarbowych, benchmark bloku, wzrosła o około 8,5 pb 0,798 proc. po osiągnięciu najwyższego poziomu od września 2015 r. na poziomie 0,819 proc.. Rentowności obligacji 5-letnich i 2-letnich były odpowiednio najwyższe od kwietnia 2014 r. i maja 2014 r.
– Myślę, że 10-letnia rentowność Bundu chce osiągnąć stopę końcową, która wynosi około 1 proc. – dodał Lopez, wymieniając jako wyzwalacz „niesamowicie jastrzębie” sygnały ze strony Fed.
Euro początkowo rosło w stosunku do dolara, po czym spadło do 0,1 proc. wzrostu w ciągu dnia. – Ogólnie rzecz biorąc, jest to w dużej mierze wynik zgodny z oczekiwaniami, który usunie napięcie na rynku walutowym i przyniesie nieco ulgi euro powiedział Stephen Gallo, europejski szef strategii forex w BMO.
Ceny ropy spadły o ponad 4 procent, a ropa Brent po raz pierwszy od prawie miesiąca spadła poniżej 100 dolarów za baryłkę. Amerykański indeks ropy naftowej West Texas Intermediate spadł do poziomu poniżej 95 dolarów za baryłkę.