Reklama
Rozwiń
Reklama

Obama może być dumny z hossy, ale czy uda się ją utrzymać?

Od początku kadencji Baracka Obamy indeks S&P 500 urósł o 70 proc. To jedna z największych zwyżek w trakcie urzędowania amerykańskich prezydentów
Barack Obama, prezydent USA

Barack Obama, prezydent USA

Foto: Archiwum

Już za miesiąc Amerykanie wybiorą nowego prezydenta. Urzędujący Barack Obama będzie rywalizował z republikaninem Mittem Romney'em (w pierwszej debacie przedwyborczej górą był według sondaży Romney). To dobra okazja, by się zastanowić, w jaki sposób decyzje polityczne za oceanem wpływają na światowe giełdy.

Gdyby amerykańscy wyborcy decyzję mieli podejmować na podstawie stóp zwrotu z akcji, to powinni się opowiedzieć za przedłużeniem rządów Baracka Obamy, 44. prezydenta USA. W ciągu dwóch miesięcy od objęcia przez Obamę urzędu w styczniu 2009 r., końca dobiegła potężna bessa, która odchudziła wartość S&P500 o ponad połowę. Mimo wzlotów i upadków główny amerykański indeks giełdowy jest ok. 70 proc. powyżej poziomu z początku kadencji Obamy i ponad 100 proc. powyżej dołka z marca 2009 r. Po uwzględnieniu dywidend zyski są jeszcze większe.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama