Reklama
Rozwiń
Reklama

Wojna rynków nie zabija

Jak giełdy i rynki surowcowe zachowają się po wybuchu konfliktu zbrojnego? Groźba tego, że Półwysep Koreański znowu zapłonie, skłania inwestorów do szukania odpowiedzi na to pytanie. Odpowiedź dana przez dzieje nie jest jednak jednoznaczna
Wojna rynków nie zabija

Foto: Bloomberg

Seulski indeks KOSPI?tracił w ostatnich dniach, a licząc od początku roku był w piątek 3,5 proc. na minusie. To słaby wynik na tle regionu – tokijski Nikkei 225 zyskał w tym roku już prawie 20 proc., a TAWSE, czyli główny indeks giełdy w Tajpej, wzrósł w tym czasie o ponad  3?proc. Ale  są i gorsze rynki – Hang Seng (indeks z Hongkongu) spadł od początku roku o 4,1 proc. Analitycy nie mają jednak wątpliwości. – Północnokoreańskie zagrożenie znowu dało o sobie znać jako negatywny czynnik na rynkach – przyznaje Lee Dae Ho, analityk z firmy Hyundai Futures. – Ciągłe groźby Korei Północnej oraz możliwe ostre odpowiedzi USA mogą być źródłem niepokoju dla inwestorów zagranicznych – wskazuje Lee Jin Woo, zarządzający funduszem w seulskim KTB Asset Management. Niepokojowi trudno się dziwić, wszak Seul jest w zasięgu północnokoreańskiej artylerii, a Korea Północna – totalitarna dyktatura dysponująca bronią jądrową – ogłosiła, że jest ze swoim południowym sąsiadem w stanie wojny. Jednocześnie Koreańczycy z Południa przez blisko 60 lat przyzwyczaili się już do gróźb i zbrojnych prowokacji sąsiada.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama