REKLAMA
REKLAMA

Technologie

T-Mobile Polska zapowiada zwolnienia pracowników

Tuż po publikacji półrocznych wyników finansowych czwarty w Polsce pod względem liczby użytkowników operator komórkowy - T-Mobile Polska - zapowiedział zmiany modelu działania i zwolnienia.
Foto: Bloomberg

Andreas Maierhofer, prezes T-Mobile Polska w czwartek wysłał do pracowników list, w którym powiadomił, że w ciągu miesiąca firma ogłosi redukcję zatrudnienia. Telekom nie podaje, ile osób może stracić pracę w wyniku planowanych cięć. Szef telekomu zapowiedział też zmiany w modelu działania operatora. „Patrząc w przyszłość, widzimy, że jednym z fundamentalnych wyzwań nadchodzących kwartałów są koszty: koszty związane z nadchodzącymi inwestycjami, obciążenia finansowe, rosnące ceny energii czy otoczenie rynkowe, które funduje nam coraz to nowe wyzwania – długodystansowy rozwój nie jest możliwy bez redukcji wydatków w innych obszarach. Bardzo szanuję Was i Waszą pracę i uważam, że należy Wam się pełna przejrzystość, dlatego chcę powiedzieć to wyraźnie: w ciągu miesiąca ogłosimy program redukcji zatrudnienia. To trudna decyzja, decyzja której nie chcieliśmy podejmować, ale niestety, niezbędna. W tej chwili analizujemy rozmiar programu i jego przebieg, a ogłoszenie jego szczegółów nastąpi we wrześniu" – napisał Andreas Maierhofer do pracowników w liście, który cytuje serwis Spidersweb.pl.

Z kolei zmiany w modelu działania T-Mobile mają uelastycznić firmę. „Jak doskonale wiecie, nasza strategia zakłada bowiem, że po naprawieniu podstaw zaczniemy teraz rosnąć i skutecznie walczyć o rynek. Jak to zrobić? Na to pytanie odpowiedzieliśmy sobie już kilka miesięcy temu: w telekomunikacji nie ma innej drogi, niż stanie się nowoczesną firmą technologiczną. Dziś widzimy wyraźnie, że nie będzie to możliwe bez wykonania dwóch niezbędnych kroków: skrócenia czasu dostarczenia produktu na rynek, dzięki wprowadzaniu podejścia agile oraz przeprowadzenia działań – nie będę tego ukrywał, trudnych – których efektem będzie zapewnienie spółce długofalowej stabilności finansowej" – napisał Andresa Maierhofer.

„Dzięki likwidacji silosów i wprowadzeniu zupełnie nowych, samowystarczalnych struktur minimalizujemy biurokrację i koncentrujemy się na tym co ważne: sprawnym tworzeniu produktów i ich ulepszaniu. I to, co ważne nie tylko z punktu widzenia sprzedaży, ale przede wszystkim działania organizacji: agile doskonale pasuje do naszego podejścia nastawionego na wzrost. Dzięki niemu każdy z nas może poczuć się właścicielem projektu, wziąć za niego pełną odpowiedzialność i być dumnym z jego sukcesu" – opisuje prezes T-Mobile Polska zmiany, które nie są zrozumiałe bez dalszych wyjaśnień.

Poprosiliśmy o nie w firmie, ale komentarz biura prasowego w praktyce powtarza treści przekazane przez Maierhofera w liście. T-Mobile Polska w ubiegłym roku przejął firmę teleinformatyczną T-Systems, a od niedawna oferuje usługi światłowodowego dostępu do Internetu korzystając z infrastruktury innych operatorów: obecnie głównie Orange Polska, ale także Nexery.

Przy instalacji światłowodu operator korzysta z usług Orange Polska. Dla niemal czysto mobilnej sieci, wejście na rynek usług stacjonarnych, a docelowo także telewizyjnych oznacza nowy rodzaj biznesu i nowe kategorie kosztów projektów, które kosztują. Niewykluczone, że celem firmy będzie bezpośrednia kontrola nad obszarem techniki.

T-Mobile zatrudnia w Polsce około 4,4 tys. osób. Ostatnie większe cięcia zatrudnienia firma przeprowadzała w latach 2015-2016. Jedną z większych zmian było wówczas przekazanie w zarządzanie systemów informatycznych na rzecz indyjskiej firmy Wipro.

Kontrakt ten oznaczał również odejście części pracowników ze struktur T-Mobile Polska. W tamtym okresie firma mocno ograniczyła sieć sprzedaży. W ostatnich dwóch latach widać przeciwny kierunek zmian.

W końcu II kwartału br. telekom zajmował czwarte miejsce na polskim rynku komórkowym jeśli chodzi o liczbę użytkowników. Obsługiwał nieco ponad 10,87 mln kart SIM. Wypracował 1,57 mld zł przychodu i 428 mln zł EBITDAal. Wyniki były podobne do tych przed rokiem.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA