Technologie

Ugoda udziałowców zmieni dużo

Z Miroslavem Rakowskim, prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej, rozmawi ają Urszula Zielińska i Łukasz Dec

fot. j. dudek

Foto: Archiwum

[b]Zakończył się spór o Erę. Czy porozumienie udziałowców zmieni operatora?[/b]

Mam nadzieję, że zmieni, i to bardzo. Era powinna być takim operatorem, jak inne firmy z grupy Deutsche Telekom: zwinnym, szybkim, idącym naprzód. Różnice będą tak duże, że dotkną każdego pracownika PTC.

[b]Co to oznacza w praktyce?[/b]

Przede wszystkim chodzi o zmiany wewnątrz firmy: kulturę korporacyjną, tzw. procesy, czyli sposób podejmowania decyzji i ich realizacji. Do tego będzie potrzebna zmiana statutu – rada nadzorcza spółki na mocy decyzji właścicieli miała do tej pory bardzo szerokie kompetencje, zatwierdzała niemal wszystkie decyzje zarządu. To spowalniało działania firmy.

[b]Błękitną markę Ery zastąpi różowa T-Mobile?[/b]

To nie róż, to magenta, jak podkreślają menedżerowie odpowiedzialni za kreowanie wizerunku grupy DT w centrali w Bonn.

A przechodząc do rzeczy, nie ma jeszcze decyzji w sprawie rebrandingu, ale mogę powiedzieć, że pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć, nie brzmi „czy”, tylko „kiedy”. Sam rebranding nie będzie sprawą prostą, choć nasze sklepy są do niego od dawna przygotowane, bo już wyglądają jak salony T-Mobile. Chodzi o dostosowanie do nowej marki wszystkich elementów funkcjonowania firmy, niewidocznych z zewnątrz. Zajmie to co najmniej kilka miesięcy i nie sądzę, by udało się zrealizować w Ikwartale.

[b]Rebranding Idei na Orange kosztował około 100 mln zł. Podobnie będzie w tym przypadku? [/b]

Trudno to dziś oszacować.

[b]Zmiana marki w innych krajach dawała zawsze dobre efekty? [/b]

Zwykle bardzo dobre. Tak było w Holandii, na Słowacji, a nawet na Węgrzech, gdzie lokalny Westel został zastąpiony przez T-Mobile.

[b]A co pojawienie się T-Mobile w Polsce będzie oznaczało dla polskiego konsumenta?[/b]

Zostawmy to na razie w tajemnicy. Na pewno jednak każdy Polak odczuje tę zmianę. T-Mobile to operator międzynarodowy, więc będziemy mogli wdrożyć np. nowe produkty w połączeniach roamingowych i międzynarodowych.

[b]Wejście nowej marki będzie się wiązać z obniżkami cen?[/b]

Myślę, że nie będziemy walczyli o klienta cenami. Są one już w Polsce bardzo niskie. Ich dalsza deprecjacja mogłaby sprawić, że operatorom zabrakłoby pieniędzy na inwestycje: rozwój nowych technologii i rozbudowę infrastruktury. Zachowamy równowagę między ceną a jakością usług. Nie będziemy ani najtańsi, ani najdrożsi.

[b]Jakie są plany wobec innych marek PTC, np. Heyah?[/b]

To nie jest decyzja jednego człowieka. Dopiero się nad tym zastanowimy. Są kraje, jak Austria czy Holandia, w których operator należący do T-Mobile utrzymuje dwie marki. Heyah to bardzo silny brand, skierowany do młodzieży.

[b]Co zyska PTC dzięki ostatecznemu przejęciu przez globalną grupę Deutsche Telekom? Zaoszczędzi czy urośnie?[/b]

Pod względem kosztów ta firma już teraz wygląda bardzo dobrze, ale oczywiście pojawią się dodatkowe korzyści, tzw. synergie: marketingowe, przy zakupie terminali czy sprzętu sieciowego.

Wzrost to wyzwanie. Moim celem byłoby utrzymanie ubiegłorocznych wyników. Co do przychodów, nie można oczekiwać dużych przyrostów z podstawowych usług: głosowych i esemesów, a Internet ma na razie relatywnie niski udział w sprzedaży, choć moim zdaniem ten rok będzie należał właśnie do tej usługi.

Po okresie, gdy Era traciła rynek, teraz szybko wyjdzie na prostą. Chciałbym, aby była firmą, która najlepiej radzi sobie na tle konkurencji: jeśli rynek będzie rósł – powinna rosnąć najszybciej, jeśli będzie spadał – powinna notować najmniejsze spadki.

[b]DT w innych krajach jest właścicielem sieci stacjonarnych, operatorów stacjonarnego dostępu do Internetu. Tak też będzie w Polsce? [/b]

To znowu bardziej pytanie „kiedy”, a nie „czy”. Na świecie najwięksi operatorzy idą tropem tzw. konwergencji technologicznej, choć oczywiście wszyscy czekają na pojawienie się odpowiedniej technologii światłowodowej i na odpowiedź na pytanie, kto w nią będzie inwestował. Na pewno nie zrezygnujmy ze świadczenia usług w sieci stacjonarnej, chociaż dzisiaj nie wiemy jeszcze dokładnie, w jakim modelu. Operator stacjonarny byłby nam potrzebny zarówno po to, aby dostarczać dane klientom, jak i po to, aby wesprzeć szybką transmisję danych w sieci mobilnej.

[b]Chodzi o rozwijanie tych usług w sieci Telekomunikacji Polskiej czy o przejęcie stacjonarnego operatora?[/b]

Bierzemy pod uwagę wszystkie możliwe opcje, także przejęcia, a wybierzemy najlepszą. Dla Ery nie będzie to kwestia tego roku. Jesteśmy jednak przygotowani do tej dyskusji.

[b]Zarówno grupa TP, jak i Polkomtel mówią coraz więcej o inwestycjach w telewizję. Co na to PTC? [/b]

Dyskusje na ten temat otworzymy pod koniec roku. Grupa DT ma telewizję w ofercie w wielu krajach i w różnych technologiach. Część w sieci kablowej, część np. na Słowacji czy w Czechach poprzez satelitę, której zasoby – co warto zauważyć – sięgają także obszaru południowej Polski. Jak sądzę wymagałyby jednak rozbudowania i dostosowania do polskiego klienta, by taka telewizja mogła tu działać bez zarzutu.

[b]Skoro mowa o satelicie, to nie możemy nie zadać pytania o Cyfrę+. Nie byłaby ciekawym obiektem do przejęcia? [/b]

To duży gracz, z dużą bazą klientów. Nie wiem, czy można byłoby go kupić w atrakcyjnej cenie. Nie wykluczamy żadnych rozwiązań, ale – jak mówię – dyskusje na ten temat zaczniemy pod koniec roku. W innych krajach do tej pory budowaliśmy ofertę satelitarną sami od podstaw.

[b]A przejęcia sieci komórkowych?[/b]

Na rynku komórkowym przejęć nie planujemy. W Polsce do przejęcia nie ma żadnego innego gracza oprócz Play, a mam wątpliwości, czy operator ten pasowałby do PTC. Poza tym przejęcia spowalniają działanie grupy.

[b]PTC podpisała z Orange list intencyjny o współdzieleniu sieci. Czy może on się przerodzić na przykład w joint venture na wzór brytyjskiego?[/b]

W Polsce mówimy tylko o współdzieleniu sieci. Warunki listu będziemy doprecyzowywać w ciągu kilku następnych miesięcy. Co do joint venture jak w Anglii, to sądzę, że w Polsce nie byłoby ono korzystne, ze względu na wielkość i siłę obu firm. Będziemy dalej ostro konkurować o klientów.

[b]Orange ma z kolei list intencyjny z Play o wspólnym starcie w przetargu na LTE. Czy da się pogodzić oba partnerstwa? [/b]

Da się. Oczywiście byłoby lepiej, gdyby Orange podjął taką decyzję wspólnie z nami, chociażby dlatego, że pasma częstotliwości, którymi dysponujemy, leżą bardzo blisko siebie i razem mogłyby stworzyć zasoby, których nie ma nikt w kraju.

[b]Jeśli regulator rozpisze przetarg na częstotliwości LTE, to PTC po nie wystartuje? [/b]

Będziemy pierwsi w kolejce.

[b]Sami? [/b]

Zobaczymy. Chciałbym jednak powiedzieć, że budowa sieci LTE nie jest najważniejszym zagadnieniem ani dla Ery, ani dla grupy DT. Jeszcze trochę potrwa zanim ta usługa stanie się rynkowo naprawdę istotna. Przede wszystkim z powodu braku terminali komórkowych. Modemy transmisji danych są dostępne w coraz większej liczbie, ale smartfony jeszcze nie. My zaś zakładamy, że przyszłością usług transmisji danych będzie dostęp przez telefony czy tablety, a nie komputery. Z tego źródła mają właśnie pochodzić przychody, które – mamy nadzieję – wyrównają spadek wpływów z usług głosowych.

[b]Czy inwestycje PTC urosną?[/b]

Do tej pory tzw. CAPEX spółki sięgał około 1 mld zł rocznie. Sądzę, że przez kolejne 2–3 lata utrzyma się na tym poziomie. Nie planujemy żadnej inwestycyjnej eksplozji.

[b]Dziękujemy za rozmowę. [/b]

[ramka][srodtytul]Pierwszy „powojenny” szef PTC[/srodtytul]

Miroslav Rakowski został prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej z początkiem tego roku. Jest pierwszym szefem komórkowego operatora, który nie ma wątpliwości, do kogo należy ta firma. Od piątku jej jedynym właścicielem jest niemiecka grupa Deutsche Telekom. Konflikt o udziały – między francuskim koncernem Vivendi, DT?oraz Elektrimem, należącym do Zygmunta Solorza-Żaka – został zażegnany 14 grudnia po dziesięciu latach sądowych potyczek. W tym czasie PTC (operator sieci Era) straciła pierwsze miejsce na rynku pod względem przychodów i liczby klientów. Mimo to, nadal należy do najlepiej prosperujących firm telekomunikacyjnych w Polsce. W 2009 r. zarobiła na czysto 1,4 mld zł, najwięcej w branży.[/ramka]

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.