REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Drogie ślady PRL

Sprawdź, może w domu używasz przedmiotów o aukcyjnej wartości.
Od 200 licytowana będzie akwarela Franciszka Maśluszczaka.
Fundacja

Desa Unicum 16 kwietnia zorganizuje kolejną aukcję „Design – sztuka wnętrza" (www.desa.pl). Oferta ma wyjątkowy charakter. Dotychczas na krajowych aukcjach designu z czasów PRL dominowała drobnica codziennego użytku, np. ceramika i szkło. Meble należały do rzadkości.

Teraz w ofercie są np. meble z ważnych gmachów użyteczności publicznej, projekty wystroju wnętrz kultowych kawiarni. Miejmy nadzieję, że nie jest to aukcyjny epizod. Miejmy nadzieję, że rynek zacznie intensywniej i skuteczniej poszukiwać materialnych śladów życia w PRL. Przedmioty można oglądać na wystawie od 30 marca.

Licytowane będzie np. krzesło z Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To oryginalny mebel zamontowany w pałacu w 1955 roku, ma tabliczkę z numerem miejsca „18", ma wycenę szacunkową 1,4–2 tys. zł. Mebel nie był podddawany konserwacji, co należy do rzadkości. Większość mebli z tamtych czasów jest po gruntownych naprawach, przeróbkach, ponieważ zostały doszczętnie wyeksploatowane.

Katalogi coraz lepsze

W katalogu zamieszczono nie tylko opis stanu technicznego i informację, gdzie mebel został wyprodukowany. Czytamy także o historycznym fenomenie samego Pałacu Kultury i Sali Kongresowej, w której wystąpili np. The Rolling Stones.

Może ktoś w domu zachował na pamiątkę bilet z numerem akurat tego fotela na koncert Elli Fitzgerald? Sala Kongresowa mieści ok. 2,8 tys. widzów. Rozegrały się w niej wydarzenia społeczne i polityczne o wielkiej wadze dla historii Polski.

Można będzie wylicytować również stylowy fotel z ok. 1950 roku z tabliczką znamionową Urzędu Rady Ministrów, mieszczącego się w gmachu przy Alejach Ujazdowskich 1/3. Fotel ma estymację 9–12 tys. zł. To projekt Jana Bogusławskiego (1910–1982).

Szkoda, że nie wiemy, jaki polski wódz siedział na tym fotelu. Wtedy cena byłaby odpowiednio wyższa lub niższa!

W katalogu czytamy, że architekt Jan Bogusławski zaprojektował wnętrza URM. Jako projektant zasłynął już w latach 30. Brał udział np. w Wystawie Światowej w Nowym Jorku (1939), na której w ramach polskiego pawilonu zrealizował np. „pokój posła". Zwracam uwagę na te treści, bo katalogi aukcyjne stają się ważnym źródłem wiedzy o historii, kulturze, gospodarce Polski. Katalogi są coraz lepsze, ponieważ rosną wymagania konsumentów na rynku sztuki.

Dzięki projektowi Bogusławskiego wnętrza Urzędu Rady Ministrów w Warszawie miały artystyczną klasę i były stylistycznie spójne. Jednolity charakter miały wszystkie elementy dekoracyjne, np. meble, drzwi, klamki. Warto znać takie historyczne szczegóły, bo być może na jakimś jarmarku staroci lub w internecie zobaczymy zabytkowy element tego wystroju i będziemy potrafili go zidentyfikować i kupić.

W katalogu aukcyjnym czytamy, że w projektach powojennych gmachów publicznych odbudowywanej Warszawy, kontynuowano przedwojenne formy. Oferowany fotel jest kontynuacją przedwojennego stylu art déco. Za wystrój gmachu URM Jan Bogusławski otrzymał w 1950 roku Nagrodę Państwową.

Warto w ofercie zwrócić uwagę np. na wazon projektu Jana Sylwestra Drosta (ur. 1934 r.). Wazon ma doskonałą proweniencję. Pochodzi z kolekcji prof. Ireny Huml, wybitnej historyczki sztuki, autorki monografii o designie PRL. Spotykałem prof. Huml na jarmarku staroci w Warszawie na Kole. Byłem świadkiem jak 10–20 lat temu arcydziela designu kupowała za grosze. Design epoki PRL drożeje z aukcji na aukcję!

PRL szklanym mocarstwem

Wazon Drosta wyprodukowała w 1975 roku Huta Szkła Gospodarczego Ząbkowice w Dąbrowie Górniczej, ma on wycenę szacunkową 1,5–2,2 tys. zł. Technologia opracowana przez artystę nazywana była „kryształem dla ubogich".

Drost, absolwent wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (PWSSP), zrewolucjonizował produkcję w Hucie Szkła w Dąbrowie Górniczej. Był uczniem prof. Stanisława Dawskiego, podobnie jak inni najwięksi powojenni twórcy polskiego szkła artystycznego.

W katalogu zabrakło mi informacji, że potęgę przemysłu szklarskiego zawdzięczamy właśnie artyście malarzowi i grafikowi Stanisławowi Dawskiemu (1905–1990), przez lata rektorowi PWSSP we Wrocławiu.

Dawski specjalnie stworzył Wydział Szkła. Jako działacz społeczny i polityczny specjalnie uratował poniemieckie huty szkła na Dolnym Śląsku, nadał ich produkcji całkiem nowy charakter. Jako rektor i pedagog przygotował nowe kadry dla tych hut, m.in.wykształcił Jana Sylwestra Drosta.

Dawski stworzył Wrocławską Szkołę Szkła Artystycznego. Swoje działania opisał m.in. w albumie „Szkło wrocławskie" (Ossolineum, 1970). To obowiązkowa lektura każdego kolekcjonera szkła artystycznego.

Dawskiemu zawdzięczamy fakt, że PRL stała się mocarstwem w dziedzinie szkła artystycznego. Dziś tym szkłem handluje się na aukcjach! Te mistrzowskie wzory nie są po 1989 roku kontynuowane w produkcji, bo rynek zalany został międzynarodową szklaną tandetą.

Dzieła po 200 zł

Warto zwrócić uwagę na projekty materiałów dekoracyjnych (np. zasłon) oraz oryginalne materiały. Może równorzędne zabytki nieświadomie przechowujecie w domach? Są serwisy ceramiczne. Może takie same na co dzień używane są przez babcię, nieświadomą ich wartości artystycznej i finansowej? Są w ofercie szalone, często niefunkcjonalne projekty ceramiczne Zygmunta Buksowicza z wytwórni Steatyt.

Z oferty Desy zasygnalizuję jeszcze „Kratę z płytami ceramicznymi", zaprojektowaną i wykonaną przez Bolesława Książka (1911–1994), estymacja 7–10 tys. zł. Tego typu kraty były charakterystycznym elementem dekoracji, np. restauracji lub zamożnych prywatnych domów.

Z kolei 8 kwietnia w gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie odbędzie się XXXI Aukcja Fundacji Synapsis, która udziela pomocy osobom z autyzmem. Ceny wywoławcze wynoszą 200 zł.

Można będzie zamanifestować hojność! Licytowana będzie m.in. akwarela zawsze lubianego Franciszka Maśluszczaka. Kupować można również za pośrednictwem portalu Artinfo.pl (www.artinfo.pl).

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA