Surowce i paliwa

Akcje węglowych spółek na szczytach

W trakcie poniedziałkowej sesji JSW była najsilniejszym komponentem WIG20 i jej papiery znalazły się na najwyższym poziomie od ponad dwóch lat. Wyraźny popyt widać również na walorach Bogdanki.
Foto: Adobestock

Notowania JSW od początku roku wzrosły już o ponad 100 proc. i znajdują się na najwyższym poziomie od 2019 r. Popyt dopisuje również w przypadku walorów Bogdanki. Spółkom węglowym pomagają rosnące ceny surowca. Jak analitycy oceniają sytuację?

Węglowa hossa

W tym roku wyraźnie rosną ceny węgla na światowych rynkach, co nie pozostaje bez wpływu na nastawienie inwestorów wobec notowanych na GPW spółek. Cena węgla koksującego na giełdzie w Australii wzrosła od początku stycznia w tempie trzycyfrowym.

Wpływa to stymulująco na kurs akcji JSW. W poniedziałek po południu notowania spółki rosły o ponad 5 proc., do około 54,5 zł. Ostatni raz walory JSW były tak drogie w połowie 2019 roku.

Foto: GG Parkiet

Jak stwierdzili analitycy DM BOŚ, w raporcie z 29 sierpnia w bieżącym roku jesteśmy świadkami wyjątkowo spekulacyjnych cen na rynkach surowcowych. Warunki makroekonomiczne eksperci oceniają jako najlepsze z dotychczas obserwowanych dla petrochemii, chemikaliów, miedzi, stali czy gazu. Ma to wpływ również na ceny węgla, które z dnia na dzień osiągają coraz wyższe poziomy.

„Za te korzystne warunki odpowiada dobra sytuacja na rynku stali i w sektorze węgla koksującego. Gdybyśmy nawet przyjęli, że ożywienie na światowym rynku stali zainicjowały czynniki jednorazowe lub pochodzące spoza rynku (wpływ pandemii, pakiety stymulacyjne, zakaz importu australijskiego węgla do Chin), to i tak naturalne wydaje się oczekiwanie, że JSW powinna być beneficjentem tej sytuacji w nadchodzących tygodniach" – stwierdzono w raporcie DM BOŚ, którego autorem jest Łukasz Prokopiuk.

Również inni eksperci twierdzą, że przed JSW jest dobry okres. – Wyraźne wzrosty cen węgla koksującego implikują, że naszym zdaniem oczyszczona o zdarzenia jednorazowe EBITDA grupy wzrośnie do około 930 mln zł w III kw. 2021 r. oraz około 1100 mln zł w IV kw. 2021 r. Źródła rynkowe podają, że podaż węgla do końca października jest bardzo ograniczona, na co wskazują transakcje spotowe w Australii. To również pozwala z większym optymizmem spojrzeć na 2022 r., kiedy grupa JSW powinna uruchomić wydobycie z wysoko gatunkowego złoża Bzie-2 oraz skorzystać z oszczędności z przekazania Ruchu Jastrzębie do SRK (około 200 mln zł oszczędności rocznie). Mimo znacznych inwestycji oczekujemy, że grupa wygeneruje pozytywny przepływ gotówki z działalności operacyjnej w II połowie 2021 r., a w 2022 r. na bilansie znów pojawi się gotówka netto (zakładamy 770 mln zł) – tłumaczy Jakub Szkopek, analityk BM mBanku.

Popyt dopisuje też innym

Poprawa nastawienia do spółek z sektora węglowego wspiera także Bogdankę. W poniedziałek notowania producenta węgla kamiennego rosły nawet o ponad 10 proc., a w piątek zdrożały o 8,5 proc.

Paweł Puchalski, analityk Santander BM, nie komentuje krótkoterminowych zmian kursów akcji, ale przyznaje, że przyszłość tego sektora nie jest optymistyczna. – Kluczem do wyceny Bogdanki jest poznanie jej przyszłości i zasad jej funkcjonowania na polskim rynku węgla przez najbliższe 10–15 lat, a niestety obecnie jest to ogromny znak zapytania. Ministerstwo Aktywów Państwowych przedstawiło swój plan na utworzenie połączonego górniczego organizmu na bazie PGG, Węglokoksu i Tauronu Wydobycie, które, jak zakładam, dostarczałyby węgiel do elektrowni skupionych w NABE, natomiast Bogdanka na dzień dzisiejszy jest poza tymi planami. Poza tym, starania Unii Europejskiej wskazują, że przyszłość europejskiego sektora węglowego nie rysuje się w różowych barwach – mówi Puchalski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.