Od początku tego miesiąca cena tego surowca spadła o ponad 5 proc. Znacznie większe przeceny są zaś zauważalne na notowaniach spółek węglowych, w tym polskich. Mimo to, trwający ponad miesiąc konflikt na Bliskim Wschodzie znacząco wywindował notowania JSW i Bogdanki. Firmy te mają obecnie z czego tracić. 

Od początku marca, kiedy Iran zamknął Cieśninę Ormuz, a zwłaszcza od bombardowania przez Teheran instalacji do produkcji i przesyłu LNG w Katarze, ceny węgla oraz wyceny spółek węglowych rosły. Te zbliżały się do 133 dol. za tonę. W obliczu rosnących cen gazu ziemnego, węgiel jawił się jako tańsza alternatywa, z podażą której nie ma problemu, bo szlaki dostaw węgla nie są zależne od tej części świata.

Czytaj więcej

Oto marcowi twardziele. Czy w kwietniu też dadzą zarobić?

JSW i Bogdanka tracą z tego, co zyskały 

Korzystały na tym także spółki węglowe, w tym polskie. Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej zajmującej się wydobyciem węgla koksującego, jeszcze pod koniec lutego były wyceniane na ok. 26-27 zł. Jednak 19 marca akcje te kosztowały już 35 zł. Zawieszenie broni i szansa na dłuższy pokój przełożyły się jednak na spadki akcji do ok. 31 zł. W środę 8 kwietnia notowania JSW spadały o ok. 10 proc.

W podobnym rytmie przebiegał handel akcjami Bogdanki, zajmującej się wydobyciem węgla kamiennego, potrzebnego energetyce zwłaszcza wówczas, kiedy ta szuka tańszego zamiennika niż gaz ziemny. Notowania tej spółki jednak spadły w środę 8 kwietnia jeszcze mocniej niż JSW, bo aż o 17,6 proc. Kurs z 37 zł za akcję spadł do 30,5 zł. Jednak pod koniec lutego akcje tej spółki były wyceniane na ok. 20 zł.

Trwające 2 tygodnie zawieszenie broni i być może osiągnięcie trwałego porozumienia pokojowego wraz z trwającą wiosną (spadek zapotrzebowania na węgiel) będzie działać na niekorzyść wycen spółek węglowych.

Czytaj więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie to ryzyko wyższych cen prądu, ale i węglowych szans