REKLAMA
REKLAMA

Surowce i paliwa

ORLEN ma dziś aktywa w pięciu krajach Europy i Ameryki

Płocki koncern to zakłady i firmy nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, Niemczech, Kanadzie i na Litwie. Zajmują się one m.in. produkcją paliw, chemikaliów, prądu, ciepła, nawozów, sprzedażą detaliczną i wydobyciem.
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Materiał powstał we współpracy z PKN ORLEN

Dzięki inwestycjom i przejęciom grupa PKN ORLEN systematycznie zwiększa skalę działalności, co m.in. znajduje odzwierciedlenie w rosnącej roli jej firm zależnych i aktywności prowadzonej poza macierzystymi zakładami zlokalizowanymi w Płocku. Tym samym patrzenie na grupę jedynie przez pryzmat produkcji rafineryjnej i petrochemicznej realizowanej w Polsce już dawno straciło sens.

W tym kontekście przede wszystkim należy pamiętać o przejęciach rafinerii w Czechach (Unipetrol) i na Litwie (ORLEN Lietuva), które spowodowały, że nasz koncern stał się w swojej branży liczącym się graczem europejskim. To oznacza również, że jest znaczącym, światowym konsumentem ropy naftowej. Spółka dotychczas surowiec importowała m.in. z Angoli, Arabii Saudyjskiej, Azerbejdżanu, Iraku, Kazachstanu, Nigerii, Norwegii, USA, Wenezueli oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Mocna pozycja w Polsce...

Jedną z głównych firm zależnych koncernu jest Anwil, który posiada we Włocławku zakłady wytwarzające nawozy azotowe, tworzywa sztuczne i chemikalia. Dzięki nowej inwestycji wartej około 1,3 mld zł ma stać się jeszcze mocniejszym graczem na europejskim rynku. Chodzi o szacowaną na 1,3 mld zł rozbudowę zdolności produkcyjnych w segmencie nawozów.

W naszym kraju silną pozycję w swojej branży ma ORLEN Południe, do którego należą zakłady w Trzebini i Jedliczach zajmujące się produkują biopaliw, chemikaliów, parafin i regeneracją olejów przepracowanych. ORLEN Oil, który z kolei ma siedzibę w Krakowie, zajmuje się produkcją, dystrybucją i sprzedażą olejów smarowych i płynów eksploatacyjnych. Inowrocławskie Kopalnie Soli Solino w kawernach solnych magazynują ropę naftową i paliwa. Aby powstały podziemne zbiorniki, muszą wydobywać solankę oraz konfekcjonować sól.

Foto: GG Parkiet

Wreszcie ORLEN Upstream zajmuje się poszukiwaniami i wydobyciem ropy i gazu w Polsce i Kanadzie. Ważną rolę w grupie pełni Basell ORLEN Polyolefins, w którym po połowie udziałów ma płocka spółka i Lyondell Basell Industries, największy w Europie wytwórca polietylenu i polipropylenu.

W segmencie detalicznym PKN ORLEN obecny jest już w pięciu krajach naszego regionu. Najwięcej stacji paliw ma dziś w Polsce, gdzie swój udział w rynku szacuje na 34 proc. Kolejne rynki to Czechy (23,2 proc. udziału w rynku), Niemcy (6,3 proc.) i Litwa (4,7 proc.). Słowacja będzie następnym krajem, gdzie pojawią się stacje paliw działające pod marką należącą do grupy. Na przełomie marca i kwietnia zacznie tam funkcjonować pierwszy tego typu obiekt pod szyldem Benzina, należącym do zależnego Unipetrolu. Do końca roku słowacka sieć ma liczyć około dziesięciu obiektów.

... i w regionie

PKN ORLEN mocno stawia na rozwój energetyki. W ostatnich kwartałach oddał do użytku dwie nowoczesne elektrociepłownie na gaz. Jedna z nich powstała we Włocławku, druga w macierzystym Płocku.

Na tym nie koniec. Zależna firma Baltic Power rozpoczęła badania środowiskowe i pomiary warunków wietrzności na obszarze posiadanej koncesji na morską farmę wiatrową, która ma być zlokalizowana na Morzu Bałtyckim. Wstępnie mówi się o budowie instalacji o łącznej mocy wynoszącej nawet 1,2 tys. MW. Grupa już teraz jest czwartym pod względem produkcji wytwórcą energii elektrycznej w Polsce, a posiadane aktywa, w tym dwa bloki gazowo-parowe, stanowiłyby dobre źródło bilansowania farm wiatrowych w przypadku niedoborów mocy.

ORLEN do kluczowych elementów przewagi konkurencyjnej grupy w Polsce i regionie zalicza aktywa logistyczne. Szczególnie ważna dla koncernu jest infrastruktura służąca do przewozu i przeładunku ropy naftowej i paliw silnikowych. Chodzi głównie o terminale paliw, lądowe i morskie bazy przeładunkowe, sieci rurociągów, a także transport kolejowy i cysternami samochodowymi.

W Polsce, Czechach i na Litwie koncern korzysta z rurociągów surowcowych i produktowych o łącznej długości prawie 3,8 tys. km, z czego część to jego własność. Wykorzystuje również kilkadziesiąt obiektów służących do przyjmowania, magazynowania, wydawania i przeładowywania paliw. Są one zlokalizowane w Polsce, Czechach, Niemczech i na Litwie. Jednocześnie płocki koncern buduje coraz silniejszą pozycję własnej kolejowej firmy przewozowej ORLEN KolTrans, co ma go uniezależnić od korzystania z usług innych podmiotów.

Globalny gracz

Jeśli dojdzie do akwizycji Grupy Lotos, płocki koncern przejmie nie tylko gdańską rafinerię, której roczne zdolności przerobowe wynoszą 10,5 mln ton ropy naftowej. Efektem połączenia może być powstanie sieci stacji, która miałaby znacznie ponad 40 proc. krajowego rynku detalicznego paliw silnikowych.

Na przejęciu ORLEN może również mocno zyskać w segmencie poszukiwań i wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, gdyż Lotos prowadzi tego typu działalność w Polsce, Norwegii i na Litwie. Do tego m.in. przejąłby drugiego co do wielkości przewoźnika kolejowego towarów w Polsce pod względem tzw. pracy przewozowej, czyli Lotos Kolej, oraz kilka dużych przedsiębiorstw kontrolowanych przez gdańską spółkę z innych branż.

Wszystkie zrealizowane i planowane przedsięwzięcia powodują, że dla PKN ORLEN cały krajowy rynek staje się za mały. O globalnych aspiracjach koncernu mogą chociażby świadczyć zawierane umowy sponsoringowe. Niedawno spółka została oficjalnym partnerem zespołu Formuły 1, Williams Racing. W związku z tym logotyp grupy ORLEN znajdzie się na bolidach oraz kombinezonach zawodników występujących w najbardziej prestiżowych i najpopularniejszych wyścigach świata.

Grupa ORLEN ma dziś aktywa w pięciu krajach Europy i Ameryki Północnej, a jej produkty dostępne są w ponad 90 krajach na całym świecie. Tym samym zarząd dbając o budowę międzynarodowej pozycji przedsiębiorstwa, poszukuje również globalnych kanałów komunikacji. TRF

Świat: Eksport powinien rosnąć

Produkty wytwarzane w grupie PKN ORLEN są obecnie sprzedawane do ponad 90 państw na całym świecie. Zdecydowanie najwięcej trafia ich na rynek polski, następnie niemiecki, czeski i krajów nadbałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia). Kilkanaście procent w całości sprzedaży mają pozostałe kraje. Z ostatnich danych wynika, że w tej grupie największą sprzedaż realizowano do klientów ze Szwajcarii, Ukrainy, Węgier, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Holandii, Kanady i Austrii. Oczywiście w poszczególnych segmentach rynku znaczenie każdego państwa było inne. Dla przykładu hurtową sprzedaż produktów rafineryjnych grupa prowadzi głównie na terenie Polski, Czech, Niemiec, Słowacji, Węgier, Austrii, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Ukrainy oraz drogą morską do terminali przeładunkowych Europy Zachodniej. Z kolei zależny Anwil jeszcze niedawno chwalił się eksportem do około 40 krajów nie tylko w Europie (Niemcy, Wielka Brytania, Skandynawia), ale i dalej, m.in. do Turcji, Peru czy Trinidadu i Tobago. ORLEN jest też dużym eksporterem asfaltów. W 2018 r. osiągnął najwyższą ich sprzedaż w historii, do czego przyczyniły się rynki zagraniczne. Asfalty koncernu trafiły do 44 krajów, w tym na Mauritius i Wyspy Samoa. TRF

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA