REKLAMA
REKLAMA

Pracownicze plany kapitałowe PPK

Wystartowały PPK. Pierwsze duże wpłaty na konta pracowników jesienią

1 lipca ruszyły Pracownicze Plany Kapitałowe. Gromadzone w nich pieniądze będą prywatną własnością uczestników programu. – Sięgnięcie po nie byłoby niezgodne z prawem – mówi Paweł Borys, szef PFR.
Foto: Adobestock

- Postrzegamy PPK jako bardzo istotny program społeczny, który ma wzmacniać finanse Polaków po ustaniu aktywności zawodowej – mówił Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, na poniedziałkowym spotkaniu z dziennikarzami z okazji uruchomienia PPK.

Przekonywał, że to, iż na oszczędności pracownika w PPK składać się będą: on sam, jego pracodawca i państwo sprawia, że jest to program bardzo atrakcyjny.

- Od dziś pracodawcy mogą wybierać instytucje finansowe, z którymi będą tworzyć programy dla pracowników – mówił Paweł Borys. W pierwszej kolejności obowiązek utworzenia i udostępnienia PPK pracownikom, objął największe firmy. Te, które zatrudniają co najmniej 250 osób. W kolejnych etapach, co pół roku, do programu będą wchodzić coraz mniejsze firmy, a także instytucje.

1 lipca to najwcześniejszy możliwy termin podpisania umowy o zarządzanie PPK. Z kolei 15 lipca to najwcześniejszy możliwy termin podpisania umowy o prowadzenie PPK. Najpóźniejsze terminy na zawarcie tych umów przez duże firmy to odpowiednio 25 października i 12 listopada. W przypadku umów o prowadzenie PPK zawartych w lipcu pierwsza wpłata na rachunek PPK pracowników nastąpi do 15 sierpnia lub 15 września. Dla umów w listopadzie pierwsza wpłata na rachunek PPK będzie miała miejsce do 15 grudnia 2019 r.  lub 15 stycznia 2020 r.

– Pierwszych większych wpłat spodziewamy się jesienią. Zakładamy, że znakomita większość firm będzie zawierała umowy we wrześniu październiku – mówił prezes Borys.

W pierwszym etapie obowiązek utworzenia PPK objął 4034 firmy, które zatrudniają co najmniej 250 osób. Pracuje w nich w sumie 3 174 969 osób, do których skierowany jest nowy program. Do PPK zostaną zapisani wszyscy, z automatu. – Każdy będzie mógł jednak zrezygnować. Wystarczy, że złoży w tej sprawie specjalną deklarację z jednym podpisem – mówił szef PFR. – Nie ma obowiązku udziału w PPK, ale oczywiście bardzo do tego zachęcamy – dodał.

I przekonywał: - PPK są chyba najtańszym produktem emerytalnym. Średni koszt wynagrodzenia dla instytucji finansowej za zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty to 0,39 proc. zgromadzonego kapitału. To mniej niż dopuszczalne 0,5 proc. opłaty za zarządzanie.

Część instytucji finansowych zapowiedziało, że w pierwszym okresie po uruchomieniu PPK, w ogóle nie będzie pobierało opłat. Jeśli wziąć to pod uwagę, to średni koszt wynagrodzenia dla instytucji finansowej spada do 0,31 proc.

W tej chwili do prowadzenia PPK i zarządzania gromadzonymi w nich oszczędnościami uprawnionych jest 19 instytucji finansowych. – To optymalna liczba – mówi szef PFR. Dodatkowo rolę instytucji, która będzie czymś w rodzaju super zarządcy, powierzono PFR TFI. Obok zwykłego zarządzania oszczędnościami gromadzonymi w PPK przez przedsiębiorstwa, z którymi podpisze w tej sprawie umowę, będzie też przyjmować pod swoje skrzydła firmy, które z różnych powodów nie zdołają podpisać umowy z innymi instytucjami finansowymi.

Z obowiązku tworzenia PPK wyłączonych zostało 1551 dużych firm, które uruchomiły u siebie Pracownicze Programy Emerytalne.  - Z naszego punktu widzenia nie ma większego znaczenia czy firma ma u siebie PPE czy też będzie miała PPK. Ważne, że udostępnia pracownikom program gromadzenia dodatkowego kapitału na czas emerytury – mówił Paweł Borys.

PFR, który odpowiada za sprawne wdrożenie PPK zapewnia, że wszystko co do tego jest potrzebne, jest już gotowe. Wydane zostały wszystkie przepisy wykonawcze. PFR udostępnił też portal mojePPK.pl, które jest oficjalnym źródłem wiedzy o nowym programie oszczędzania na czas emerytury. W całym kraju trwają organizowane przez niego bezpłatne szkolenia dla pracodawców i pracowników. Uruchomiono też dla nich specjalną infolinię (numer: 800 775 775). Gotowa jest też ewidencja PPK. – To serce informatyczne tego projektu – mówił Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR. – Z czasem będzie ono wielką bazą danych, do której trafiać będą związane z PPK informacje o pracodawcach i pracownikach i gromadzonych przez nich oszczędnościach – wyjaśnił.

PFR zapowiada na koniec sierpnia lub początek września kolejną kampanię informacyjną w mediach na temat PPK. Ma nadzieję, że do programu przystąpi co najmniej połowa z 11,5 mln pracowników, a z czasem dołączą do niego kolejni. – Musimy dodatkowo oszczędzać, bo stopa zastąpienia czyli stosunek emerytury z ZUS do ostatniej pensji spadnie z dzisiejszych 55-60 proc., do zaledwie 25-30 proc. – mówił Paweł Borys. Zapewnił też, że pieniądze gromadzone w PPK będą bezpieczne i będą prywatne. – Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek sięgnął po te pieniądze. Na pewno byłoby to niezgodne z prawem – stwierdził stanowczo.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA