Portfele Parkietu

Producenci gier pozostają w kręgu zainteresowań

W poprzednim miesiącu spółki z branży gier raczej nie błyszczały, jednak analitycy liczą na zmianę nastawienia rynku po miesiącach marazmu.
AdobeStock

Wrzesień dla całego portfela technicznego „Parkietu" był dobrym miesiącem, choć paradoksalnie większość analityków poniosła straty. Co ciekawe, w zestawieniu na kolejny miesiąc wciąż mamy silną reprezentację z sektora gier. Analitycy liczą na powrót zainteresowania tą częścią rynku po miesiącach marazmu.

Miesiąc nerwów na rynkach

Wrzesień z punktu widzenia inwestora będącego po długiej stronie rynku historycznie częściej był nieudanym okresem. I choć rynki od czasu covidowego dołka wielokrotnie już negowały podobne statystyki, to tym razem okazały się one prorocze. Nerwowość na rynkach wzbudzały początkowo obawy o sytuację chińskiego dewelopera Evergande, a następnie oczekiwania i sygnały od Fedu dotyczące rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej w USA. Na głównych rynkach, ale i w Polsce, doszło do wzrostu rentowności obligacji skarbowych. Zniżkowały też główne indeksy akcji na świecie oraz na GPW. Warto zauważyć, że polskie akcje były relatywnie silniejsze niż te z rynków bazowych. Przypomnijmy, że początek miesiąca był bardzo obiecujący. WIG kilka razy przebijał poziom 72 000 pkt, ustanawiając nowe rekordy. Ostatecznie można jednak mówić o formacji podwójnego szczytu.

Do silnych spadków doszło w połowie miesiąca, gdy okazało się, że Evergrande ma problemy z obsługą zadłużenia. Indeksom akcji odrabianie strat zajęło kilka dni. Portfel techniczny we wrześniu okazał się znacząco silniejszy od szerokiego rynku. WIG zakończył poprzedni miesiąc tuż pod kreską, z kolei średnia ze stóp zwrotu wybranych przez analityków miesiąc wcześniej spółek przekroczyła 8 proc.

Niestety, zwyżki nie były szerokie. Dodatni wynik portfela technicznego „Parkietu" w poprzednim miesiącu to zasługa pomysłów przede wszystkim dwóch analityków – Michała Pietrzycy z DM BOŚ i Przemysława Smolińskiego z DM PKO BP. Wskazane przez nich spółki (ZE PAK oraz Wielton) przyniosły dwucyfrowe zyski. Na zielono finiszował także Ten Square Games, proponowany przez Bartosza Sawickiego z Cinkciarz.pl. Dla pozostałych analityków wrzesień niestety nie był udany.

Różne pomysły na październik

Propozycje analityków na październik wyglądają bardzo interesująco. Eksperci sięgnęli głównie po spółki z pierwszej bądź drugiej linii. Mamy bowiem dwóch reprezentantów WIG20, czyli PGNiG oraz PKO BP, a także cztery firmy z mWIG40.

Zacznijmy od dużych spółek. Banki są obecnie jednym z najbardziej gorących sektorów na GPW. Ich wyniki zależą oczywiście od stóp procentowych, a rynek oczekuje, że coraz bliżej nam do ich podwyżek. W ubiegłym tygodniu na taki krok zdecydował się Bank Czech. Co więcej, skala podwyżki była większa, niż oczekiwał rynek. W Polsce eksperci liczą na podwyżkę stóp procentowych w listopadzie bądź w I kwartale przyszłego roku. Trudno się zatem dziwić, że po ciężkim 2020 r. w tym roku banki są motorem indeksów akcji. Od stycznia WIG-banki zyskał około 66 proc. Podobnie silne są tylko przedsiębiorstwa motoryzacyjne i odzieżowe, które dynamicznie poprawiają wyniki po trudnym poprzednim roku.

PKO BP, na którego w październiku stawia Sawicki, od początku roku zyskał blisko 53 proc. i oczywiście porusza się w silnym trendzie wzrostowym. – W pierwszej połowie września kurs akcji PKO BP ustanawiał około roczne maksima, tuż ponad 44 zł. Mimo to miesięczna stopa zwrotu była bliska zeru – zauważa analityk. – Najważniejszym argumentem jest jednak zachowanie przez kurs wzrostowej struktury – podkreśla.

Drugim reprezentantem krajowych blue chips jest PGNiG, na które liczy Sobiesław Kozłowski z Noble Securities. W tym przypadku tegoroczny dorobek nie jest już tak imponujący. Od dłuższego czasu akcje trwają w trendzie bocznym, a ostatnio doszło do testu szczytów z I kwartału. – W układzie tygodniowym spółka broni dolnego ograniczenia trendu wzrostowego formowanego od 2008 r.! – alarmuje Kozłowski. Poza aspektami technicznymi uwagę inwestorów przykuwają również inne argumenty. – Z fundamentalnego punktu widzenia skokowy wzrost notowań gazu naturalnego w Europie, po której to cenie spółka rozlicza się z klientami biznesowymi (B2B), oraz relatywnie słabe zachowanie notowań na tle oczekiwań rynkowych co do zysku w 2021 r. tworzą przestrzeń do pozytywnego zaskoczenia – ocenia Kozłowski.

W poprzednim miesiącu w portfelach technicznych zaroiło się od spółek z branży IT, reprezentujących najczęściej sektor produkcji gier. Tego typu przedsiębiorstw nie zabraknie także w tym miesiącu, jednak nie będą to te same podmioty.

Chodzi m.in. o Creepy Jar, wskazany przez Michała Krajczewskiego z BM BNP Paribas. Podobnie jak inne firmy z tej branży, Creepy Jar ma za sobą całkiem pokaźną przecenę. Coraz częściej jednak słychać o końcu korekty akcji producentów gier i zmianie nastawienia inwestorów. – Trend spadkowy na akcjach Creepy Jar został w ostatnim czasie zatrzymany na poziomie 700 zł, a kurs próbuje utworzyć formację podwójnego dna. Stopniowe wyczerpywanie się siły sprzedających sygnalizowane jest przez powstające dywergencje pomiędzy kursem a odbijającymi wskaźnikami analizy technicznej (np. RSI, Stochastic) – tłumaczy Krajczewski.

Z kolei Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao przypomina o tegorocznym debiutancie. – Na wykresie Huuuge widzimy niemal modelowe kształtowanie formacji spodka. Po miesiącach gasnącej zmienności wykres dzienny przyjął wyraźnie wypukłą formę wyhamowania spadków, z minimum wypadającym w połowie czerwca – analizuje ekspert BM Pekao. Jak dodaje, w tej chwili celem popytu jest opór wyznaczony przez górną granicę formacji (lewą część spodka wykształconą przy największych obrotach; okolice 46,10 zł), której przebicie otworzyłoby drogę do silniejszego impulsu wzrostowego.

Warto także wspomnieć o Grupie Kęty – to jedna z ulubionych spółek inwestorów indywidualnych. Szczególnie udana dla akcjonariuszy była pierwsza połowa roku. Ostatnie trzy miesiące przyniosły korektę notowań, jednak nie mamy do czynienia z zanegowaniem trendu wzrostowego. Kęty wracają do portfela dzięki Przemysławowi Smolińskiemu. – Kęty pozostają w trendzie wzrostowym od początku 2020 r., kiedy to wybiły się górą z trzyletniej konsolidacji. Choć wybuch pandemii jeszcze na kilka miesięcy cofnął kurs w jej obręb, to jednak kurs szybko powrócił do wzrostu – przypomina Smoliński. Zwraca uwagę, że dopiero druga połowa bieżącego roku przyniosła nieco dłuższą korektę, w której kurs pozostaje do obecnej chwili. – Koniec września przyniósł jednak wyhamowanie spadków i przejście w konsolidację. Choć konkretnych sygnałów kupna na razie brak, to jednak wydaje się, że potencjał spadkowy może się wyczerpywać i kolejne tygodnie przyniosą powrót trendu – ocenia analityk BP PKO BP.

W ostatnich miesiącach nieco przygasła także Selvita, którą wskazał Paweł Danielewicz z BM Santandera. Jak zaznacza, akcje dotarły niedawno w okolicę silnego średnioterminowego wsparcia. – Co istotne, strefa posiada dodatkowe wzmocnienie w postaci przebiegającej tutaj dolnej linii kanału wzrostowego – mówi Danielewicz.

Michał Pietrzyca z DM BOŚ dostrzegł z kolei ciekawy układ na wykresie Famuru. Jak zauważa, spółka zakończyła wrzesień świecą objęcia hossy, co może być zapowiedzią nowej fali wzrostowej. Z szerokiego rynku w portfelu na październik znalazł się Protektor. Jego akcje w tym roku mają blisko 3-proc. stratę. Artur Wizner z DM BPS dostrzega jednak, że notowania Protektora na początku września wyszły z kanału spadkowego, w którym trwały od lutego.

Spółka miesiąca | Potężny wystrzał notowań ZE PAK-u w pierwszej połowie miesiąca

Akcje Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin w poprzednim miesiącu zyskały blisko 62 proc., i był to jeden z najsilniejszych podmiotów szerokiego rynku we wrześniu. Oczywiście była to najsilniejsza pozycja we wrześniowym portfelu technicznym. Impulsem do zakupów akcji przez inwestorów była informacja, że przedsiębiorstwo będzie beneficjentem zapowiedzianej budowy reaktorów jądrowych. Przypomnijmy, że Zygmunt Solorz, większościowy akcjonariusz ZE PAK, i Michał Sołowow, właściciel Synthosu, poinformowali o podjęciu decyzji o rozpoczęciu wspólnego projektu, którego celem jest budowa w Pątnowie, na bazie aktywów ZE PAK, elektrowni jądrowej. Pod koniec zeszłego miesiąca ZE PAK wraz ze spółką inwestycyjną należącą do grupy podmiotów kontrolowanych przez Michała Sołowowa złożyły do UOKiK-u wniosek o zgodę na koncentrację.

Na koniec września akcje ZE PAK kosztowały 18,6 zł. Co ciekawe, maksima wypadły nawet powyżej 28 zł, a więc nie wszystkim zakup akcji przyniósł korzyści. Kurs firmy zaczął dynamicznie rosnąć jeszcze pod koniec sierpnia. Było to połączone ze znaczącym wzrostem obrotów. Przez wiele poprzednich miesięcy notowania ZE PAK-u niespecjalnie interesowały inwestorów, a kurs poruszał się w trendzie bocznym, oscylując wokół 10 zł.

ZE PAK znalazł się w portfelu technicznym na wrzesień dzięki propozycji Michała Pietrzycy z DM BOŚ. PAAN

 

Wyniki | Miesiąc korekty stóp zwrotu z portfeli

Najwyższą stopę zwrotu w poprzednim miesiącu wypracował Michał Pietrzyca z DM BOŚ – typowany przez niego ZE PAK zyskał blisko 62 proc. Co ciekawe, Pietrzyca dalej pozostaje na ostatniej lokacie w tabeli od początku roku, jednak świetny wrzesień pozwolił mu odrobić z niewielką nawiązką wszystkie dotychczasowe straty. Liderem zestawienia po dziewięciu miesiącach pozostaje Sobiesław Kozłowski z Noble Securities z ponad 56-proc. zyskiem. To o około 4 pkt proc. niższy wynik niż na koniec sierpnia. Spory awans ma za sobą Przemysław Smoliński z BM PKO BP, który dzięki 16-proc. zwyżce w poprzednim miesiącu przeskoczył z czwartego miejsca na drugie w ogólnym zestawieniu, z 48 proc. dorobku. Miejsce trzecie zajmuje Michał Krajczewski z BM BNP Paribas z blisko 44-proc. stopą zwrotu. PAAN

 

Piotr Kaźmierkiewicz

BM Pekao

Huuuge

Na wykresie Huuuge widzimy niemal modelowe kształtowanie formacji spodka. Po miesiącach gasnącej zmienności wykres dzienny przyjął wyraźnie wypukłą formę wyhamowania spadków, z minimum wypadającym w połowie czerwca. W tym czasie wolumen obrotów zachowywał się podobnie jak kurs (najniższa intensywność handlu w lipcu). Pod koniec sierpnia obroty zaczęły jednak stopniowo rosnąć, a w ślad za nimi (z niewielkim opóźnieniem) obserwowaliśmy umocnienie notowań. W rezultacie w połowie września nastąpiło wybicie ponad górną granicę letniej konsolidacji (okolice 37,25 zł), czemu towarzyszył skokowy wzrost wolumenu. Późniejsze cofnięcie miało formę ruchu korekcyjnego, który po czwartkowym zrywie (białe marubozu) zdaje się być już zakończony. W tej chwili celem popytu jest zatem opór wyznaczony przez górną granicę formacji (lewą część spodka wykształconą przy największych obrotach; okolice 46,10 zł), której sforsowanie otworzyłoby drogę do zdynamizowania impulsu wzrostowego.

Michał Pietrzyca

DM BOŚ

Fabryka Maszyn Famur

Famur zakończył wrzesień 2021 r. świecą objęcia hossy (20,34 proc.), przy czym pozostał w konsolidacji w granicach 2,19–3,04 zł. Pokaźna zwyżka zanegowała wcześniejszy układ korekty spadkowej, a solidny miesięczny wolumen rzędu 29,71 mln sztuk znacząco podwyższył rangę zmiany długofalowego układu sił na wykresie. Z tego względu wskazana konsolidacja stanowi techniczną trampolinę dla nowej fali wzrostowej, która powinna być ruchem minimum trzymiesięcznym. To wynika z popytowego związania rynku akcji Famuru formacją objęcia hossy, jaka zaistniała od listopada 2020 do stycznia 2021 r. Najzwyczajniej walor ten stoi u progu wybicia z klasycznej zmienności i podważenia w sporej mierze rynku spadkowego, jaki obowiązywał w latach 2019–2020. Zauważmy także, że rozpędu dla wznoszącego się kursu dodaje inicjowane właśnie przesilenie zwyżkujące na CCI, gdzie nie są brane pod uwagę jakiekolwiek porażki popytu. Famur ma zatem ciekawą perspektywę na ostatni kwartał 2021 r.

Bartosz Sawicki

Cinkciarz.pl

PKO BP

W pierwszej połowie września kurs akcji PKO BP ustanawiał około roczne maksima, tuż ponad 44 zł za papier. Mimo to miesięczna stopa zwrotu była bliska zeru. Korekta, która rozpoczęła się w notowaniach, ma jednak dość spokojny, płaski przebieg: jej maksymalny zasięg nie przekroczył 7,5 proc. Co więcej, w jej ramach nie wymazano więcej niż 38,2 proc. (poziom Fibonacciego) letniej fali zwyżek. W końcówce trzeciego kwartału spółka charakteryzowana była wręcz przez znaczną siłę relatywną względem całego indeksu blue chips. Najważniejszym argumentem jest jednak zachowanie przez kurs wzrostowej struktury. Po pierwsze: poprzednie szczyty z czerwca, które leżą w strefie 41–41,50 zł, zadziałały jako wsparcie, przy którym zniżka wytraciła impet. Po drugie: kurs nie naruszył ani linii trendu wzrostowego poprowadzonej od dołka z ubiegłego roku przez lokalne minima z lipca i sierpnia, ani ważnej 55-sesyjnej średniej ruchomej.

Przemysław Smoliński

DM PKO BP

Grupa Kęty

Kęty pozostają w trendzie wzrostowym od początku 2020 r., kiedy to kurs wybił się górą z trzyletniej konsolidacji. Choć wybuch pandemii jeszcze na kilka miesięcy cofnął kurs w jej obręb, to jednak szybko powrócił on do wzrostu. W połowie 2020 r. dynamicznie zwyżkował, przełamując szczyt z lutego i potwierdzając kontynuację wcześniejszej tendencji. Od tamtej pory notowania sukcesywnie zwyżkują, ustanawiając niemal co miesiąc nowe historyczne maksima. Dopiero druga połowa bieżącego roku przyniosła nieco dłuższą korektę, w której kurs pozostaje do obecnej chwili. Koniec września przyniósł jednak wyhamowanie spadków i przejście w konsolidację. Choć konkretnych sygnałów kupna na razie brak, to jednak wydaje się, że potencjał spadkowy może się wyczerpywać i kolejne tygodnie przyniosą powrót trendu. W takim przypadku można oczekiwać pokonania szczytu z połowy roku i dalszego ruchu w górę.

Paweł Danielewicz

BM Santander

Selvita

Selvita dotarła nie tak dawno w okolicę silnego, średnioterminowego wsparcia Fibonacciego: 67,2–69,2 zł., wytyczonego między innymi na bazie dwóch podstawowych zniesień wewnętrznych: 23,6 proc. i 38,2 proc. Co istotne, strefa posiada dodatkowe wzmocnienie w postaci przebiegającej tutaj dolnej linii kanału wzrostowego. Wydaje się, że strona popytowa nie powinna dopuścić do przełamania wyżej wskazanego klastra. Na razie w jego rejonie rozwija się ruch boczny, co w kontekście średnioterminowej tendencji kształtowanej przez kupujących wygląda raczej pozytywnie. Z negatywnym wskazaniem technicznym mielibyśmy do czynienie dopiero w momencie trwałego przełamania wymienionego przed momentem węzła popytowego: 67,20–69,20 zł. W tej sytuacji wzrosłoby dla odmiany prawdopodobieństwo rozwinięcia się kolejnej podfali spadkowej.

Artur Wizner

DM BPS

Protektor

Notowania Protektora na początku września wyszły z kanału spadkowego, w którym znajdowały się od lutego. Towarzyszyły też temu podwyższone obroty oraz wybicie powyżej średniej 50-sesyjnej, ponad którą kurs akcji aktualnie dalej się znajduje. Dodatkowo kończąca się korekta schłodziła oscylator stochastyczny do poziomów neutralnych. Również układ ostatnich świeczek, obrazujący aktywizację popytu na aktualnych poziomach cenowych, neutralizuje ryzyko pojawienia się wzmożonej podaży. Celem dla strony popytowej jest próba wyjścia powyżej 3,8 zł, co otworzyłoby drogę w kierunku ostatnich lokalnych szczytów z połowy lutego na poziomie 4,2 zł, a dalej okolic 4,9 zł, gdzie kurs znajdował się na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku.

Sobiesław Kozłowski

Noble Securities

PGNiG

W układzie tygodniowym przedsiębiorstwo broni dolnego ograniczenia trendu wzrostowego formowanego od 2008 r.! Obrona 5,86 zł (SMA-55) i długi dolny cień sprzyjają aktywizacji strony popytowej, do czego „triggerem" może być wyprzedanie na STS oraz umiarkowany odczyt RSI. W ujęciu dziennym przełamywanie kanału spadkowego formowanego od kwietnia tego roku oraz przełamanie 6,43 zł (76,4-proc. zniesienia Fibonacciego od 2019 r.) tworzy prowzrostowy układ.

Z fundamentalnego punktu widzenia skokowy wzrost notowań gazu naturalnego w Europie (TTF), po której to cenie spółka rozlicza się z klientami biznesowymi (B2B), oraz relatywnie słabe zachowanie notowań na tle prognozy zysków w 2021 r. tworzy przestrzeń do pozytywnego zaskoczenia.

Michał Krajczewski

BM BNP Paribas

Creepy Jar

Trend spadkowy akcji Creepy Jar został w ostatnim czasie zatrzymany na poziomie 700 zł, a kurs próbuje utworzyć formację podwójnego dna. Stopniowe wyczerpywanie się siły sprzedających sygnalizowane jest przez powstające dywergencje pomiędzy kursem a odbijającymi wskaźnikami analizy technicznej (np. RSI, Stochastic). Kurs znajduje się także na poziomie 50-proc. zniesienia ubiegłorocznej fali wzrostowej. Wybicie ponad rejony 770–790 zł byłoby potwierdzeniem formacji podwójnego dna i dałoby sygnał do zmiany trendu na wzrostowy w średnim terminie.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Oferta promocyjna: dostęp do treści parkiet.com już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

    Uzyskaj pełen dostęp do ekskluzywnych materiałów publikowanych wyłącznie na parkiet.com: opinii, komentarzy i analiz.

    Dostęp do treści parkiet.com - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Parkietu”, archiwum tekstów, aplikacji mobilnej, dodatków dla prenumeratorów.

Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.