Okiem eksperta

Gryzący sweter

Idą mrozy, więc pora odkopać z dna szafy gruby, wełniany sweter. Chyba każdy z nas taki ma. Potrafi idealnie ochronić nasze ciało przed przejmującym zimnem, choć czasami trzeba się liczyć z tym, że doświadczymy niekomfortowego gryzienia.

Konrad Białas główny ekonomista, TMS Brokers

Foto: Archiwum

 

Rynek walutowy bywa właśnie jak taki gryzący sweter – póki spełnia swoją podstawową rolę, nie zwracamy uwagi na niedogodności... chyba że te niedogodności staną się nie do zniesienia.

Mijający tydzień na rynku walutowym (FX) jest dobrym przykładem. Nikt nie chce zrezygnować z leitmotivu tego roku, tj. wyprzedaży USD do wszystkiego. Nie będę się rozpisywał o uzasadnieniach tego ruchu (o tym pisałem w tym miejscu tydzień temu). Dziś bardziej jestem zainteresowany psychologicznym aspektem posiadania pozycji inwestycyjnej, która nie pracuje. Odbicie dolara w ostatnich dniach odbywa się bez wpływu żadnych istotnych wydarzeń. Jeszcze na początku tygodnia spekulowano, że dolara wzmacniają oczekiwania na jastrzębi wydźwięk protokołu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Osobiście nie znalazłem tam nic, czego już byśmy nie wiedzieli, więc co najwyżej dokument mógł być rozczarowaniem dla budowanych oczekiwań. A jednak dolar nie odpuszcza. Sweter gryzie coraz bardziej. Można się podrapać tu i ówdzie, podwinąć rękawy. Na chwilę to pomaga, choć pojawiają się też myśli, czy rzeczywiście jest aż tak zimno, że sweter jest konieczny?

Od jakiegoś czasu twierdzę, że skala osłabienia amerykańskiego dolara nie ma dla mnie racjonalnego uzasadnienia, ale dotychczas nie było sensu stawać na drodze rozpędzonego rynku. Teraz może jednak być inaczej i spodziewam się silniejszego dolara przynajmniej w krótkim terminie.

Rynek stracił pęd, a przestój to idealne środowisko do narastających wątpliwości. To, co widzieliśmy w ostatnich dniach, to przede wszystkim uginanie się rynku pod własnym ciężarem – ciężarem krótkich pozycji w USD, które zaczęły być ucinane. Nie widać jeszcze przebudzenia bezpośredniego kupowania USD. Jednak warunki ku temu są coraz lepsze. Powoli upada argument, że odbicie inflacji jest zjawiskiem globalnym – pojawiło się w USA, ale gdzie indziej w G10 dane zawodzą. Fed wciąż może pokazać jastrzębi szpon, podczas gdy oczekiwania wobec innych banków centralnych są do rewizji. Silniejszy USD i wyższa rentowność obligacji staną się problemem dla walut ryzykownych. Zrobi się gorąco i trzeba będzie zdjąć sweter.


Wideo komentarz