Obligacje

Obligacje na 6 procent? Po wzroście stawki WIBOR już są

Pierwsze serie obligacji weszły w nowe okresy odsetkowe już po wzroście WIBOR wywołanym listopadową podwyżką stóp procentowych. W rezultacie przybywa serii oprocentowanych na ponad 6 proc.
Foto: Adobestock

Recepta na 6 proc. odsetek jest relatywnie prosta – wystarczy znaleźć obligacje, których oprocentowanie wyznacza marża przekraczająca WIBOR o ponad 4 pkt proc. (w zależności od tego, czy w grę wchodzi WIBOR trzy- czy sześciomiesięczny marża musi przekraczać 4 pkt proc. mniej lub bardziej). Szczególnie interesującym towarem mogą się stać obligacje emitowane w drugim półroczu 2020 i w pierwszym półroczu 2021 r. WIBOR pełzał w tym czasie w okolicach 0,2–0,25 proc. i emitenci łatwiej przystawali na marże przekraczające 4 pkt proc., ponieważ w pierwszych okresach odsetkowych oprocentowanie i tak sięgało 4,5 proc., zaś komunikaty po posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej (RPP deklarowała, zwłaszcza ustami Adama Glapińskiego, prezesa NBP, że stopy nie wzrosną co najmniej do końca kadencji Rady) usypiały czujność dyrektorów finansowych.

1,5 pkt proc.

W listopadzie, już po podwyżkach stóp, w nowe okresy odsetkowe zdążyły wejść pojedyncze serie obligacji Archicomu, BBI Development, Dekpolu, Getin Noble Banku i Marvipolu. Lecz przed końcem roku liczba serii o oprocentowaniu przekraczającym 6 proc. radykalnie wzrośnie, a część z nich zdąży się być może załapać na kolejny skok WIBOR, jeśli RPP podniesie stopy również w grudniu i będzie to równie mocne posunięcie jak do tej pory. Jeśli tak się stanie, 6-proc. kupony zobaczymy być może także w przypadku obligacji oprocentowanych na 3,5 pkt proc. ponad WIBOR, a być może i 3 pkt proc. ponad WIBOR.

Foto: GG Parkiet

W zestawieniu obok zebraliśmy wszystkie obligacje o zmiennym oprocentowaniu, które już teraz naliczają powyżej 6 proc. odsetek. W kilku przypadkach rentowność brutto przekracza nominalne oprocentowanie. W przypadku Europejskiego Centrum Odszkodowań i Getin Noble Banku, których rentowność jest dwucyfrowa, oznacza to notowania z dyskontem. Ale już w przypadku BBI, Cavatiny czy Everestu oprocentowanie przekracza 6 proc. z powodu wysokich marż, natomiast ich kupony jeszcze wzrosną (kalkulator uwzględnia wyższą wartość WIBOR w kolejnych okresach odsetkowych). Arche i Marvipol to pierwsze serie z nowym, wyższym WIBOR, a obligacje Victorii trafiły na okres między podwyżkami.

Oczywiście po zakończeniu 2021 r. świat nie przestanie (miejmy nadzieję) istnieć i kiedy w I kwartale w nowe okresy wejdą kolejne serie obligacji, podwyższone oprocentowanie otrzymają praktycznie wszystkie notowane serie o zmiennym oprocentowaniu. Wyjątkami pozostaną papiery, które podniesione kupony zaczną naliczać od kwietnia.

Rynek zaczyna reagować

Na Catalyst można dostrzec pierwsze zwiastuny zwiększonego zainteresowania inwestorów obligacjami korporacyjnymi. Wizja podniesionego oprocentowania przyciąga chętnych, bo przecież banki nadal płacą odsetki grubo poniżej inflacji. Przy niskiej płynności zainteresowanie to przekłada się na wzrost notowań, ale póki co wciąż można mówić o relatywnie dobrych cenach, które rzadko uwzględniają wzrost oprocentowania opartego na aktualnych stawkach WIBOR. Natomiast perspektywa dalszego wzrostu WIBOR dyskontującego kolejne podwyżki stóp procentowych wydaje się przez rynek ignorowana.

Z drugiej strony presja na stałokuponowe obligacje korporacyjne także jest słabo widoczna, ale narastająca. Emisje Kruka z czerwca i lipca (windykator płaci za nie 4 proc. rocznie) wyceniane są na 97,2–98 proc. (4,4–4,6 proc. rentowności). Emitowana w tym samym czasie seria o zmiennym kuponie wyceniana jest na 103 proc.

Konkurencją dla obligacji indeksowanych stawkami WIBOR są obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa indeksowane inflacją. W najbliższych miesiącach – jeśli inflacja przekroczy 7, a później 8 proc. – niektóre serie wejdą w nowe okresy odsetkowe z oprocentowaniem rzędu 8–10 proc. Trzeba jednak pamiętać, że może to być wydarzenie jednorazowe. Po zakończeniu I kwartału inflacja może zacząć spadać, natomiast podwyższony WIBOR zostanie zapewne z nami znacznie dłużej, przynajmniej do czasu, aż projekcje inflacyjne zaczną wskazywać na trwały spadek inflacji do celu inflacyjnego NBP. Czyli zapewne nie wcześniej niż w 2024 r.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.