Reklama

Słabe wyniki funduszy długu korporacyjnego mogą być okazją

Nawet fundusze, których portfele wydawały się dobrze przygotowane do podwyżek stóp procentowych, zanotowały w październiku straty z wyceny. Lecz cofnięcie stóp zwrotu może zostać wynagrodzone z nawiązką.

Publikacja: 08.11.2021 05:10

Słabe wyniki funduszy długu korporacyjnego mogą być okazją

Foto: AdobeStock

W październiku średnia stopa zwrotu funduszy obligacji korporacyjnych wyniosła minus 0,75 proc. i tylko marnym pocieszeniem może być fakt, że średnie stopy zwrotu funduszy uniwersalnych i oczywiście skarbowych okazały się jeszcze słabsze. Inwestorzy mają prawo czuć się zaskoczeni słabszymi wynikami, ponieważ wyniki funduszy korporacyjnych powinny korzystać na wzroście stawek WIBOR po październikowej i częściowo już zdyskontowanej listopadowej podwyżce stóp procentowych. A gdyby polegać na wycenie rynku terminowego, powinny też już teraz dopisywać sobie zyski ze wzrostu stóp WIBOR grubo powyżej 2 proc.

Chciwość nie popłaca

Najsłabsze wyniki – zarówno w skali miesiąca, jak i roku – mają jednak te fundusze, które wzbogaciły portfele o obligacje o stałym oprocentowaniu Skarbu Państwa lub gwarantowane przez Skarb Państwa (antycovidowe emisje Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskiego Funduszu Rozwoju). W 2020 r. ich zakup mógł się wydawać niezłym posunięciem, ponieważ sprzedawano je z wyższą rentownością w stosunku do zwykłych papierów skarbowych. Część funduszy skusiła się na premię, nie bacząc na ryzyko stopy procentowej, które – biorąc pod uwagę wszystkie czynniki – musiało się kiedyś zmaterializować.

Jednak – co może wydawać się zaskakujące – w październiku ujemne stopy zwrotu osiągnęły także te fundusze, których portfele wydawały się wolne od ryzyka stopy procentowej, z przeważającym udziałem obligacji, których oprocentowanie oparte jest na WIBOR. A WIBOR w październiku przecież wzrósł i można było dyskontować jego dalszy wzrost. Co się więc wydarzyło?

Częściowo za spadek wycen odpowiadają notowania wuzetek – obligacji skarbowych, których oprocentowanie jest równe stopie WIBOR (bez względu na termin wygaśnięcia). Kiedy WIBOR uwzględni w pełni ostatnie decyzje Rady, a obligacje wejdą w nowe okresy odsetkowe, ich oprocentowanie wzrośnie... sześciokrotnie. No dobrze. W liczbach bezwzględnych o 1,15 pkt proc., co brzmi już nie tak atrakcyjnie, ale nadal oznacza wzrost. Jednak notowania spadły, prawdopodobnie pod wpływem presji klientów funduszy, którzy składając zlecenia umorzeń, zmuszają zarządzających do sprzedawania obligacji. A w sytuacji przymusu najlepiej ograniczać realizację strat i sprzedawać te papiery, które najlepiej trzymają cenę. Czyli właśnie wuzetki.

Tajemnice wyceny

Nie w każdym przypadku obecność wuzetek w portfelach tłumaczy ujemne stopy zwrotu w październiku. Teoretycznie najlepiej powinny spisać się w takich warunkach fundusze zamknięte, które w ogóle nie inwestują w dług skarbowy, bo nie mają potrzeby utrzymywania poduszek płynnościowych. A jednak FDK Rentier stracił prawie 0,9 proc. Prawdopodobnie przyczyną jest struktura portfela, w którym dominują obligacje korporacyjne o stałym oprocentowaniu. Fundusz najwyraźniej przekalkulował wartość posiadanych obligacji tak, jakby zachowały się one, gdyby były notowane. Jednak, ponieważ obligacje te nie są przeznaczone do sprzedaży, a zostaną wykupione po 100 proc., obniżenie ich wyceny robi tylko miejsce na wzrost stopy zwrotu w przyszłości i wygląda bardziej na okazję stworzoną przez obowiązujące regulacje (konieczność sporządzania rynkowych wycen) niż zachętę do zamykania inwestycji.

Reklama
Reklama

Trudno jednak przykładem Rentiera wytłumaczyć każdą zmianę. W portfelu Benefit 3 (to także FIZ) wszystkie obligacje mają stałe oprocentowanie, a mimo to stopa zwrotu pozostała dodatnia. Najwyraźniej każdy z funduszy stosuje indywidualne podejście, lecz nawet jeśli tak jest, inwestorzy nie są bezbronni i mogą wytypować atrakcyjne dla siebie fundusze.

WIBOR podniesie wyniki

Ujemne stopy zwrotu w październiku wskazują bowiem, że wpływ wzrostu WIBOR, a tym bardziej przewidywanego wzrostu WIBOR, na oprocentowanie i tym samym przyszłe stopy zwrotu nie został wyceniony. Być może – to spekulacja oparta wyłącznie na dedukcji – automatyzm wycen zadziałał wręcz w przeciwnym kierunku. Kiedy WIBOR wzrósł, a oprocentowanie obligacji w portfelach się nie zmieniło, system obniżył wycenę posiadanych papierów i dopiero kiedy wejdą one w nowe okresy odsetkowe z wyższym oprocentowaniem, system wycen dokona korekty w górę ich wyceny. To stwarzałoby szanse na mocny wzrost stóp zwrotu w niedalekiej przyszłości.

Foto: GG Parkiet

Już teraz bezpiecznie (to jest bez konieczności spekulacji) można przewidywać, o ile wzrosną roczne stopy zwrotu poszczególnych funduszy, kiedy obligacje otrzymają nowe, podwyższone oprocentowanie. W niektórych przypadkach będzie to 0,8–0,9 proc., przy założeniu, że WIBOR wzrośnie o 1,15 pkt proc., czyli o tyle, o ile RPP podniosła stopy do tej pory. A przecież stopy te będą prawdopodobnie rosły dalej, poziomem minimum wydaje się 1,5 proc. (poziom sprzed pandemii), coraz częściej mówi się jednak o tym, że będzie to 2,5–3 proc., a warto pamiętać, że historycznie (tj. przed obecną kadencją RPP) stopa referencyjna przewyższała inflację o 1,35 pkt proc.

Obligacje
Dług skarbowy rośnie jak na drożdżach
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Obligacje
Stały kupon podoba się najbardziej
Obligacje
10-latki przełamały 5 proc.
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Obligacje
Obligacje antyinflacyjne tym razem pokonały CPI
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama