Obligacje

GetBackowe reklamacje się przeciągają

Rzecznik Finansowy ma tylko 34 zarejestrowane wnioski o interwencję w sprawie reklamacji sprzedaży obligacji GetBacku. W wielu przypadkach postępowanie reklamacyjne nie zostało jeszcze wyczerpane.
Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz

Z informacji napływających od naszych czytelników wynika, że do tej pory nie ma przypadków pozytywnego rozpatrzenia reklamacji składanych w sprawie oferowania obligacji GetBacku.

Wciąż mało rozstrzygnięć

Reklamacje dotyczą głównie Idea Banku i jego marki Lion's Bank, które miały prawdopodobnie największy udział w oferowaniu jako pośrednik tych papierów. Leszek Czarnecki, główny akcjonariusz Idea Banku, zapewniał pod koniec maja, że bank uzna wszystkie zasadne reklamacje dotyczące ich inwestycji w obligacje GetBacku, dokonywane za pośrednictwem banku, i jest gotów pokryć straty klientów.

Na razie bank nie informuje o postępach. – Każde pojawiające się zgłoszenie klienta jest w banku analizowane indywidualnie. Nie udzielamy informacji o reklamacjach klientów, bo są one objęte tajemnicą przedsiębiorstwa – odpowiada biuro prasowe.

Są dwa tryby składania reklamacji w zależności od tego, czy obligacje były kupione za pośrednictwem instytucji finansowej (np. domu maklerskiego, przy udziale banku), czy bezpośrednio od GetBacku. Instytucja musi odpowiedzieć w 30 dni (termin może zostać wydłużony do 60 dni, klient musi zostać o tym poinformowany) i wygląda na to, że reklamacje się przeciągają. Rzecznik Finansowy może podjąć postępowanie interwencyjne tylko w razie odrzucenia reklamacji i to tylko wtedy, gdy kupiono obligacje za pośrednictwem banków, domów maklerskich czy firm inwestycyjnych (podmiotów rynku finansowego).

– Mamy zarejestrowane 34 wnioski o postępowanie interwencyjne. Tylko w jednym wypadku klient otrzymał już odpowiedź na reklamację. W pozostałych postępowanie reklamacyjne nie zostało wyczerpane, co jest warunkiem podjęcia interwencji przez RF. Poprosiliśmy więc wnioskodawców o uzupełnienie wniosku po zakończeniu procedury reklamacyjnej – mówi Marcin Jaworski z biura RF. Dodaje, że obecnie RF nie jest w stanie ocenić, czy reklamacje zostaną uwzględnione, w ilu przypadkach i jakie ewentualnie zostaną wskazane przyczyny ich nieuwzględnienia.

Z naszych informacji wynika, że przedłużanie się reklamacji wynika stąd, że niektóre instytucje finansowe, które brały udział w sprzedaży obligacji GetBacku, w odpowiedzi na zgłoszenia reklamacyjne żądają przedłożenia dowodów na nieprawidłowości, a o to bywa trudne.

Dowody w instytucjach?

– Powyższa praktyka jest nieprawidłowa przynajmniej z dwóch powodów. Zgodnie z Ustawą o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego o Rzeczniku Finansowym, instytucja finansowa jest zobowiązana do merytorycznego rozpatrzenia reklamacji, a więc takiego, które bezpośrednio i konkretnie odnosi się do zarzucanych nieprawidłowości – mówi Leszek Kieliszewski, prawnik z kancelarii Legality.

– Po drugie, niektóre instytucje finansowe proszą klientów o dane, które mają albo przynajmniej powinny mieć. Chodzi o e-maile wysyłane do klientów tych instytucji, w których – niejednokrotnie w zawoalowany sposób – namawiają do zakupu „rozwiązania finansowego", które okazało się obligacjami GetBacku. Zgodnie z rekomendacjami dotyczącymi zarządzania obszarami technologii informacyjnej i bezpieczeństwa środowiska teleinformatycznego, każda instytucja finansowa powinna odpowiednio zabezpieczać korespondencję z klientami, w tym e-mailową, więc bank posiada narzędzia pozwalające ustalić, przynajmniej w niektórych przypadkach, czy doszło do missellingu – dodaje Kieliszewski.

Instytucje finansowe często wymagają dowodów, które same posiadają, a klient nie ma żadnej możliwości ich pozyskania. Chodzi przede wszystkim o adresy IP, z których ich pracownicy, podając dane klientów, wypełniali formularze zapisu na obligacje. – Pozyskanie takich informacji jest możliwe jedynie poprzez organy ścigania, ale wtedy musi toczyć się postępowanie przygotowawcze. W takich sytuacjach klienci powinni domagać się zajęcia merytorycznego stanowiska przez instytucję finansową, co jest jej obowiązkiem – podkreśla Kieliszewski.

Komisja Nadzoru Finansowego wskazuje, że organem właściwym w procesie reklamacyjnym jest Rzecznik Finansowy. – Liczymy, że dokona weryfikacji i wyrazi stanowisko w poszczególnych sprawach dotyczących nieuwzględnienia roszczeń klientów z tytułu reklamacji – mówi Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły