Medycyna i zdrowie

Biomed-Lublin: Potężne obroty akcjami, pomógł Parkiet TV

Po wczorajszym wystrzale notowań dziś kurs też idzie mocno w górę. Pomagają mu zapowiedzi zarządu, które pojawiły się we wczorajszym programie Parkiet TV oraz na łamach dzisiejszego wydania gazety. Obroty akcjami biotechnologicznej spółki są aktualnie wyższe niż na Orlenie czy PKO BP.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Indeksy na warszawskiej giełdzie notują dziś lekkie spadki. Wśród wyraźnie drożejących firm jest m.in. Biomed-Lublin. Przed południem za jedną jego akcję trzeba zapłacić o ponad 10 proc. więcej niż na wczorajszym zamknięciu. Uwagę zwraca bardzo wysoki obrót. Od rana właściciela zmieniły już akcje o wartości ponad 35 mln zł. To więcej niż w przypadku takich gigantów jak PKO BP czy PKN Orlen. Przed Biomedem jest tylko PZU z ponad 38 mln zł.

Przypomnijmy, że wczoraj notowania Biomedu zaliczyły prawdziwy rajd, drożejąc o ponad 20 proc. przy wysokim obrocie. Inwestorzy wierzą, że Biomed będzie beneficjentem trwającej pandemii. Spółka ma produkować lek, bazujący na osoczu ozdrowieńców. Chodzi o projekt realizowany we współpracy z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym nr 1 w Lublinie, Instytutem Hematologii i Transfuzjologii oraz Agencją Badań Medycznych.

Wczoraj w programie Parkiet TV prezes Biomedu, Marcin Piróg potwierdził nasze nieoficjalne informacje, które podawaliśmy kilka dni temu: osocze jest wreszcie pobierane zgodnie z procedurą, umożliwiającą spółce produkcję leku. - My jesteśmy w pełni gotowi, dysponujemy odpowiednią technologią. Już od 40 lat produkujemy z osocza immunoglobuliny, m.in. przeciw wirusowi zapalenia wątroby typu B. Mamy technologię i mamy know-how, natomiast nie mamy surowca. Czekamy na osocze pobrane od osób, które przeszły Covid-19. Dobra wiadomość jest taka, że z Narodowego Centrum Krwiodawstwa otrzymaliśmy zapewnienie, że to osocze jest już pobierane w sposób dostosowany do naszych standardów. Obecnie jest go około 20 litrów, a my potrzebujemy około 150-200 litrów aby rozpocząć produkcję. Powinniśmy taką ilość osocza otrzymać do końca lipca. Nasz proces produkcyjny to około sześć tygodni. Czyli w połowie września powinniśmy mieć gotowy lek, który będzie początkowo badany w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii, a następnie w badaniach klinicznych w szpitalu – mówił wczoraj prezes. Zasygnalizował, że na początku 2021 r. lek powinien być gotowy.

Od poniedziałku Biomed jest notowany w indeksie mWIG40.

Powiązane artykuły