Kryptowaluty

Cztery kryptowalutowe trendy, które warto śledzić

Jacek Kubiak, ekspert w temacie kryptowalut i technologii blockchain, współpracujący m. in. z fintechem Litpay, był gościem Piotra Zająca w piątkowym programie "Prosto z parkietu". Tematem odcinka były istotne wydarzenia w branży cyfrowych aktywów.
Foto: parkiet.com

Temat kryptowalut dawno nie gościł na łamach Parkiet TV, tymczasem w tej branży bardzo dużo się w tym roku dzieje. Na początek chciałbym poruszyć temat tzw. DeFi, czyli zdecentralizowanych finansów. Czy możesz przybliżyć ten temat i zmierzyć się z dylematem, czy to kolejna bańka na wzór ICO czy nie?

DeFi to w największym skrócie smart kontrakty, które umożliwiają wymianę wartości między użytkownikami bez pośrednictwa osoby trzeciej (np. pożyczanie kapitału, obrót giełdowy, red.). Projekty te korzystają z tokenów bazujących na blockchainie Ethereum. DeFi zaczęły w tym roku zyskiwać na popularności m. in. dlatego, że na niektórych projektach można było bardzo dobrze zarobić. Niestety okazało się, że wiele osób inwestuje w te tokeny bez głębszego pochylenia się nad tematem. Wiele z projektów, choć firmowanych jako zdecentralizowane, było tak naprawdę zarządzane centralnie, często to jedna osoba stała za danym smart kontraktem. Nie ma to więc nic wspólnego z ideą DeFi. Dodam tutaj, że fakt, iż coś jest zbudowane na blockchainie Ethereum nie czyni go zdecentralizowanym. Niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę i inwestowali duże pieniądze w DeFi, dmuchając kolejną bańkę. Dlatego zaczęto to zjawisko porównywać do ICO.

Gdy opadł kurz po ICO, przetrwały projekty, które miały silne fundamenty i zaangażowaną społeczność. Czy wśród ogromu DeFi dostrzegasz te, które mogą przetrwać?

Wydaje mi się, że w przypadku DeFi ten kurz powoli opada i faktycznie można tam dostrzec ciekawsze przedsięwzięcia. Moją uwagę przykuwają dwa. Pierwszy to Aave, a drugi Uniswap. Aave to platforma pożyczkowa, a Uniswap zdecentralizowana giełda. Wydaje mi się, że w obu przypadkach idea rozproszenia została faktycznie wdrożona, choć oczywiście wciąż pojawiają się problemy i pytania o przyszłość funkcjonowania w takim trybie. Pamiętajmy jednak, że to jest młoda branża. Przecież wciąż wiele zmian i znaków zapytania stoi przy blockchainie Ethereum, który przechodzi z konsensusu PoW (dowód pracy, red.) na PoS (dowód stawki, red.) i stanowi główne środowisko dla DeFi.

Wywołałeś drugi ważny temat w świecie kryptowalut, czyli odchodzenie od "kopania" w kierunku "staekowania". W Ethereum trwa to już dość długo i końca chyba nie widać. Myślisz, że Vitalik Buterin osiągnie tutaj sukces?

Pierwsze informacje o przejściu Ethereum z PoW na PoS pojawiły się w 2017 r., więc faktycznie ten proces rozciąga się w czasie. I przyznam, że im dłużej to trwa, tym więcej dostrzegam w PoS problemów niż korzyści. Niemniej uważam to za duży i ważny eksperyment, na którym cała branża może się dużo nauczyć. Z każdym dniem jestem jednak coraz bardziej sceptyczny co do końcowego sukcesu tego procesu.

Twoje obawy dotyczą społeczności, która może nie przekonać się do nowego konsensusu i nie chcieć zastawiać swoich etherów czy samej technologii, która może okazać się niewydolna i zbyt awaryjna?

Tego nie można rozdzielać. Nowy protokół musi być skalowalny i bezpieczny, co oznacza, że społeczność musi chcieć go zabezpieczać. Jeśli będzie miał wady technologiczne, to nikt nie będzie chciał zastawiać swojego kapitału. Tu musi istnieć społeczno-technologiczna wzajemność. Ja natomiast największy problem widzę w tym, czy społeczność, która będzie steakować będzie chciała uczestniczyć w zarządzaniu protokołem. Jeśli nie, to istnieje ryzyko, że będą swoje tokeny trzymać na giełdach i to one będą miały wpływ na Ethereum. Wówczas dojdzie do swego rodzaju oligarchizacji projektu i powstanie ryzyko, że giełdy będą chciały rozwijać blockchain w inną stronę niż społeczność.

Trzecie ważne zjawisko w branży kryptowalutowej to rosnąca popularność tokenów niezamiennych tzw. NFT. Ostatnio było o nich głośno przy okazji sprzedaży obrazu bitcoina, autorstwa malarza Bena Gentilliego. Do owego obrazu, przypisany był właśnie takie token, potwierdzający jego autentyczność i unikatowość. Handel takimi tokenami jest coraz bardziej popularny. Myślisz, że to chwilowa moda czy trwalsza tendencja?

Bo z tą unikatowością NFT jest moim zdaniem niemały problem, o czym przekonałem się korzystając z serwisu rarible.com, na który artyści mogą wgrywać swoje dzieła i sprzedawać przypisane do nich tokeny NFT. Znalazłem tam obrazek, a bardziej GIF, który kosztował 1200 USD. Dużo. Z ciekawości kliknąłem na GIF prawym przyciskiem myszy i zapisałem go na swoim komputerze. Pomyślałem wówczas, gdzie jest ta wartość NFT, skoro mógłbym teraz ten obrazek wgrać na inną platformę i próbować go sprzedać? Zmierzam do tego, że przy rosnącej popularności takich tokenów, zacznie się pojawiać mnóstwo cyfrowych podróbek i będzie potrzebny ktoś, kto stwierdzi, który token jest oryginalny, a który nie. A przecież właśnie o eliminację pośredników tutaj chodzi... Dodam jednak, że NFT prężnie rozwijają się w branży gier, a więc w zamkniętych środowiskach, łatwiej weryfikowalnych, więc być może tutaj lepiej się sprawdzą niż w świecie sztuki.

Na koniec jeszcze wątek rynkowy. Od kilku miesięcy pojawiają się informacje, że spółki publiczne inwestują część swoich rezerw w bitcoina. Tak zrobiły m. in. MicroStrategy i Square. To chyba oznacza, że coraz więcej instytuacji ufa kryptowalucie.

Tak. To jest ważny trend i kolejny krok do tego, by bitcoin stał się jedną z najbardziej bezpiecznych walut na świecie. Ma bowiem do tego potencjał, który zdają się te firmy dostrzegać. Lokują w bitcoinie część swoich rezerw, bo zakładają, że uda się tutaj bezpiecznie przechować wartość, a być może coś jeszcze na tym zyskać. Zwłaszcza, że widzimy jaki wpływ na waluty fiducjarne ma obecna polityka banków centralnych. Przy tej okazji polecam wszystkim posłuchać podcastów z szefem MicroStrategy (m. in. u Petera McCormacka), który tłumaczy w nich swoją decyzję. Mam wrażenie, że ten człowiek zrozumiał bitcoina na poziomie, o którym wielu jeszcze nawet nie zdążyło pomyśleć.

Cała rozmowa dostępna na: youtube.com/parkiettv.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.