REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Kryptowaluty

Skrajne prognozy dla bitcoina – od 100 tys. USD do zera

Najbardziej popularna cyfrowa moneta ma swoich zagorzałych prognostów. Polaryzacja wśród nich jest nie mniejsza niż w polskiej polityce.
Foto: Adobestock

Bitcoin przebił w ostatnich dniach poziom 10 tys. USD i znalazł się najwyżej od września 2019 r. Do rekordu wszech czasów brakuje mu jeszcze drugie tyle. Kto widzi go na szczytach, a kto na samym dnie?

Wartość śmieciowa

Zacznijmy od najbardziej głośnego prognosty ceny bitcoina, czyli kontrowersyjnego Johna McAfee, twórcy znanego oprogramowania antywirusowego. W 2017 r. twierdził on, że cena bitcoina dotrze do 1 mln USD, a jeśli tak się nie stanie, on sam skonsumuje swoje przyrodzenie przed kamerami telewizyjnymi. W styczniu tego roku McAfee wycofał się z tej deklaracji, twierdząc, że zakład był tylko internetowym prankiem, który miał stworzyć wokół niego medialny szum. To ostatnie niewątpliwie się udało. Teraz kontrowersyjny prognosta zmienił swoje zdanie na temat bitcoina o 180 stopni, twierdząc, że jest on przestarzałą technologią, która tylko przetarła szlaki altcoinom. Do tych ostatnich należy zdaniem McAfee przyszłość, a w odniesieniu do najbardziej popularnej kryptowaluty użył on określenia „shitcoin". Stąd wniosek, że w przyszłości bitcoin nie 1 mln USD, ale g... będzie wart.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Kup eprenumeratę Parkietu w promocji i #zostanwdomu
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA