Inwestycje

Spokojnie. To tylko korekta – mówi Piotr Neidek

Gościem Piotra Zająca w piątkowym Parkiet TV był Piotr Neidek, analityk techniczny DM mBanku. Ekspert wziął pod lupę wykresy S&P500, WIG, WIG20, mWIG40, bitcoina oraz 3 spółek z GPW.
Foto: parkiet.com

Przez rynki akcji przelewa się fala spadków zainicjowana na Wall Street. S&P500 też tkwi w układzie korekty. Jak wyglądają perspektywy amerykańskiego indeksu?

Trwające na Wall Street spadki mają największą skalę od 30 miesięcy i słuszna jest obawa o to, czy jest to początek bessy, czy tylko korekta. Na razie istotne wsparcia są bronione. Mam na myśli odbicie od średniej kroczącej z 200 sesji, która pokrywała się z 38,2-proc. zniesieniem Fibonacciego. Ponadto z punktu widzenia fal Elliotta mamy do czynienia z korektą, która powinna poprzedzać ponowne podejście pod maksima. Dopóki wsparcie 2532 pkt jest bronione, dopóty zakłada scenariusz wzrostowy i w średnim terminie spodziewam się nowych szczytów.

A jak wygląda sytuacja szerokiego WIGu, który przełamał ostatni lokalny dołek?

Na ten wykres także spoglądam z perspektywy elliotowskiej. Uważam, że przełamanie ostatniego wsparcia jest wciąż elementem korekty, nieregularnej i rozciągniętej w czasie. Pogłębienie tegorocznego dołka nie implikuje jeszcze koncepcji spadkowej. Jak spojrzymy na historyczny wykres, to okazuje się, że WIG wielokrotnie robił podobnej skali cofnięcia, chociażby w 2013 i 2014 r. Co więcej wskazałbym na formację harami hossy na świecach tygodniowych. Statystyki pokazują, że jej pojawienie się na wykresie szerokiego indeksu, było bardzo wiarygodnym wskazaniem kupna. Ja pozostaje więc optymistą.

WIG20 najbardziej odczuwa trwającą korektę. Stracił od szczytu już 13 proc. Czy o duże spółki też możemy być spokojni?

Patrząc przez pryzmat statystyk historycznych te 13 proc. nie jest niczym szczególnym. Na rynku trwa głębsza korekta i jak na razie nie jest to zapowiedź bessy. Warto patrzeć na wykres długoterminowo i zauważyć, że WIG20 zszedł do górnej granicy kanału spadkowego, czyli mamy klasyczny test wsparcia. Jest dojdzie do odbicia i ten tydzień przyniesie wzrost powyżej 2429 pkt, to powoli będzie można żegnać się z korektą.

Do technicznego portfela „Parkietu" na marzec trafiły tylko średnie i małe spółki. Czy one mogą przejąć rolę lidera zwyżek na GPW?

Zwróciłbym uwagę na mWIG40, który od kilku miesięcy przebywa w układzie korekty horyzontalnej. Już nie raz wchodził w taką fazę i testowanie dolnej granicy konsolidacji nie kończyło się falą spadków. Dlatego podtrzymuje scenariusz kontynuacji hossy w tym segmencie. Myślę, że szczyt jest tak blisko, że byki spróbują go zaatakować.

Pojawiają się głosy, że nową, bezpieczną przystanią na finansowych rynkach staje się bitcoin. Czy warto teraz na niego stawiać?

Analizując bitcoina szukałbym analogii z korektą z końca 2013 r., która przeciągnęła się aż do 2015 r. Mieliśmy wówczas zniesienie 88 proc. zwyżek. Jeśli przełożymy to na obecną sytuację, to możliwe jest pogłębienie przeceny nawet do 2400 dol. Wydaje mi się więc, że temat spadków na bitcoinie nie jest zamknięty. To ostatnie podejście notowań do 10 000 dol. i próba wyrysowania formacji popytowej zakończyły się fiaskiem, co sugeruje brak siły popytu.

Wróćmy jeszcze na warszawski parkiet. Choć nastroje nie są najlepsze, to znalazł pan trzy spółki, z atrakcyjnym układem kresek. Pierwsza to Dębica, która ma za sobą serię wzrostowych sesji. Czy ta fala zwyżek będzie kontynuowana?

Kurs akcji Dębicy jest na wieloletnich szczytach. Kuszącym sygnałem na wykresie jest bardzo wysoki wolumen (tzw. Ultra High Volum UHV), który pojawił się jeszcze przed wyjściem na nowe maksima. Wyjście nastąpiło przez opuszczenie górą formacji trójkąta i na ten moment nie ma argumentów przemawiających za tym, że jest to fałszywe wybicie. Dopóki poziom 103,5 zł jest broniony, dopóty byki mają zielone światło do zwyżek. Zasięg wzrostu można szacować nawet na 130-140 zł.

Druga propozycja to Lotos. O paliwowej spółce było głośno w mijającym tygodniu, bo pojawiła się informacja o planowanej fuzji z Orlenem. Informacja ta wywołała zwyżkę notowań. Czy sytuacja techniczna uległa teraz pozytywnej zmianie?

W przypadku paliwowej spółki istotny jest układ tygodniowych świec. Rozmawiamy w piątek w południe i kluczowe jest właśnie dzisiejsze zamknięcie. Kurs akcji wybija bowiem zeszłotygodniowe maksimum i ważne jest, by wybicie zostało wykonane przez białą, tygodniową świecę. Jeśli tak się stanie, to sygnał kupna wybijający 57,68 zł zostanie utrzymany. A jest to sygnał wynikający z sekwencji tygodniowych świec, który pojawił się kilka miesięcy temu. Wsparciem dla notowań jest poziom 53 zł (w cenach zamknięcia). Do tego pułapu strona popytowa może czuć się bezpiecznie. Jak spojrzy się na wykres w ujęciu długoterminowym to widać, że poziomy 50-52 zł to są szczyty z lat 2006-2007, więc trwająca korekta zdaje się być tylko odpoczynkiem przed kolejną falą zwyżek.

I ostatnia propozycja to Selvita. Biotechnologiczna spółka utrzymuje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, choć zdarzają jej się silniejsze korekty. Czy teraz są techniczne argumenty przemawiające za powrotem notowań na szczyt 75 zł?

Kurs akcji Selvity jest przyklejony do średniej kroczącej z 200 sesji. A w obecnej sytuacji niewiele spółek jest w takiej sytuacji. Indeksy WIG, WIG20, mWIG40, sWIG80 są oddalone od swoich średnich, więc dlatego warto rzucić okiem na wykres biotechnologicznej spółki. Być może owe przyklejenie to powtórka z tego, co działo się w drugiej połowie 2016 r., gdy cena konsolidowała się przy średniej, by potem wykonać dynamiczne wybicie, na jednym impulsie. Aktualnie na wykresie można dostrzec formację trójki, być może piątki hossy, ponadto korzystnie wygląda rozkład wolumenu. Dlatego też wydaje mi się, że 75 zł jest w zasięgu byków. Chociaż szerokość obecnej konsolidacji wskazuje, że celem może być nawet 89 zł.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły