Gra giełdowa

Moda na giełdzie kończy się brutalnie

#PROSTOZPARKIETU| SOBIESŁAW KOZŁOWSKI, dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities

Gościem Przemysława Tychmanowicza w Parkiet TV był Sobiesław Kozłowski, dyrektor w Noble Securities.

Foto: parkiet.com

Moda na wybrane spółki czy branże na giełdzie – jak popularne jest to zjawisko?

Z jednej strony tego typu moda potrafi być bardzo popularna, ale też bywa niedoceniana. Na polskim rynku mieliśmy chociażby modę na branżę gier, jednak została ona dość brutalnie zweryfikowana. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy też modę na tzw. spółki covidowe, czyli beneficjentów pandemii. One też są ostatnio w defensywie i nie „dowożą" obietnic i oczekiwanych przez inwestorów wyników. Przykłady pokazują, że moda potrafi być brutalnie przerwana. Warto więc mieć taki mentalny stop loss, który ułatwi nam ocenę tego, czy dana moda jest już mocno zaawansowana, czy też dopiero się rozkręca.

Trzeba też jednak jasno powiedzieć, że w przypadku mód trudno jest dokładnie określić moment, w którym faktycznie można wejść na rynek, oraz moment, kiedy dany rynek trzeba opuścić.

Czy podążanie za daną modą to jeszcze inwestowanie fundamentalne czy już czysta spekulacja?

Spojrzenie na sytuację techniczną może dawać podpowiedzi, że w danym segmencie rozpoczyna się jakaś moda, co widać chociażby po wzmożonych obrotach i przebiciu istotnych oporów. Mnie natomiast bliskie jest też szukanie elementów fundamentalnych, które tłumaczą, co stoi za wzrostem danego sektora czy spółki. Wydaje mi się, że dobrze jest patrzeć na oba obszary i zarówno pod kątem technicznym, jak i fundamentalnym szukać sygnałów, które mogą daną modę rozpoczynać oraz kończyć. Sam również staram się korzystać z tych dwóch elementów.

Czy to znaczy, że w codziennej pracy również stara się pan szukać modnych spółek i branż?

Chyba mało który inwestor nie bierze ich pod uwagę. Tak samo dla mnie są istotne, gdy wydaję zalecenia „kupuj" bądź „sprzedaj". Wydaje mi się, że wraz z nabywanym doświadczeniem częściej wydaję rekomendację sprzedaży akcji. Jest to też spore wyzwanie, bo jednak spadki trwają krócej niż zwyżki. Monitoring pozycji i czujność są więc niezwykle istotne. Z drugiej strony granie przeciwko modzie, czyli stawianie na to, że zaraz się ona skończy, też może być elementem szukania przewag rynkowych.

Wspomnieliśmy o modzie na firmy, które były beneficjentami pandemii. Czy już mamy ich brutalne zderzenie się z rzeczywistością?

Moim zdaniem nie jest to jeszcze koniec takiego brutalnego zderzenia, jesteśmy w trakcie tego procesu. Jedno z powiedzeń giełdowych mówi przecież, że dopiero przy odpływie dowiemy się, kto pływał nago. Na razie mamy płynność na rynku, jest utrzymywana łagodna polityka banków centralnych z Rezerwą Federalną na czele, nastawienie do akcji jest pozytywne, przez co „karanie" zbyt długiego utrzymywania pozycji jest dość łagodne.

A co teraz jest lub może być modne na GPW?

W krótkim terminie wydaje mi się, że banki są wysoko. Uważam, że chociażby podwyżki stóp procentowych na Węgrzech i w Czechach wyprzedzająco wspierały także nasze banki i można się zastanawiać, czy tego optymizmu nie jest za dużo. Czekam też na punkt przegięcia w branży gier – który da jej impuls do wzrostów. Na ten moment jeszcze natomiast go nie widać. PRT

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.