REKLAMA
REKLAMA

Gra giełdowa

„Longterm” o swojej wysokiej pozycji w Parkiet Challenge

Albert „Longterm” Rokicki, inwestor i znany bloger, po czwartkowej sesji znalazł się na drugim miejscu w klasyfikacji Gry Giełdowej Parkiet Challenge. Jakie ma pomysły na dalszą część konkursu?
Foto: materiały prasowe

Po czwartkowej sesji znalazł się pan na drugim miejscu w klasyfikacji Parkiet Challenge. Dobry wynik zawdzięcza pan zwyżkom Lotosu. Dlaczego postawił pan właśnie na tę spółkę?

Wiadomo, że wszelkiego rodzaju konkursy rządzą się swoimi prawami i niekoniecznie należy się kierować w nich podobnymi zasadami jak w realnym inwestowaniu, kiedy ryzykuje się własny kapitał. W grze pieniądze są wirtualne, a do tego mamy bardzo ograniczony czas trwania rywalizacji. Trzeba zatem zaryzykować, a nawet zagrać va banque. Ja postawiłem wszystkie środki na odbicie mocno zdołowanego Lotosu. I udało się. Przypominało to tzw. łapanie spadających noży, do czego oczywiście w realnym inwestowaniu nie namawiam. Jak wspomniałem, w konkursie można sobie jednak pozwolić na większe ryzyko i mi się to opłaciło.

Z drugiej strony wiele innych spółek, np. energetycznych czy banków, również jest po mocnych przecenach.

Tak, jednak Lotos był dość znacząco przeceniony jak na spółkę fundamentalnie dobrą. Do tego ostatnia przecena była związana z zanieczyszczeniem ropy w rurociągu Przyjaźń. Z kolei na łamach „Parkietu" przeczytałem, że firma powinna sobie poradzić z tym problemem dość szybko i niebawem sytuacja wróci do normy. Stąd decyzja o „zakupie" akcji.

W czwartek mocno przeceniono spółki konsumenckie, m.in. Dino Polska. Czy to może być ciekawa spółka na przyszły tydzień?

Rzeczywiście, analiza techniczna podpowiada, że jest szansa na odbicie po ostatnich spadkach, które zatrzymały się na linii trendu wzrostowego. Mocno rozważam Dino Polska jako kolejną inwestycję.

Jeszcze jakieś pomysły na przyszły tydzień?

Na razie nie chciałbym zbyt wiele zdradzać, żeby nie być w gorszej sytuacji od innych, ale myślę, że CD Projekt dalej będzie się dobrze zachowywał. Nie jestem tylko przekonany, czy da zarobić tyle, bym znalazł się w pierwszej dziesiątce graczy. Szansą na zwyżkę notowań producenta „Wiedźmina" są zbliżające się targi E3.

Wspomniał pan o krótkim okresie trwania konkursu, tymczasem z reguły zachęca pan do inwestowania długoterminowego. Jak się pan odnajduje w takich warunkach?

Jestem na giełdzie od lat i właściwie codziennie obserwuję wykresy. W realnym inwestowaniu zdarzają mi się również zagrania spekulacyjne. Oczywiście ryzykuję wtedy niewielkim kapitałem. Nigdy nie wystawiłbym większych środków na takie ryzyko.

Co pana zachęciło do wzięcia udziału w Parkiet Challenge?

Przede wszystkim kuszące są nagrody, zarówno pieniężne, jak i rzeczowe. Nie mam jeszcze elektrycznej hulajnogi (śmiech).

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA