Gospodarka

Mamy dodatkowe 75 mln zł na hossę

Rozmowa z Konradem Łapińskim, pomysłodawcą i zarządzającym funduszem Total FIZ.

Konrad Łapiński, pomysłodawca i zarządzający funduszem Total FIZ

Foto: Archiwum

Słyszałem, że jednym z pańskich ulubionych powiedzeń jest „na umarlaka pełna paka", odpowiednik angielskiego „Sell in May and go away, stay away till St Leger Day" (w innych wersjach „till Halloween Day"). Ostatnia emisja certyfikatów funduszu Total FIZ, z której pozyskaliście 75 mln zł, idealnie wpisuje się timingowo w taką filozofię.

To powiedzenie obrazuje tylko statystyczną zależność. Tak naprawdę jesteśmy pozytywnie nastawieni do rynku akcji od początku lata. Pozyskaliśmy nowe pieniądze do funduszu, bo widzimy wiele okazji na rynku akcji. Wyceny bardzo zachęcają teraz do zakupów, które w perspektywie jednego-dwóch lat okażą się zyskowne.

Przyjmujecie stosunkowo długą perspektywę jak na obecny, bardzo zmienny rynek, na którym pojęcie hossa odnosi się do krótkiego, np. kwartalnego ruchu indeksów.

Tak, nie spodziewamy się, żeby inwestycje, których dokonamy teraz, miały przynieść wysoką stopę zwrotu w bardzo szybkim tempie. Oczywiście, możemy się mylić, ale w perspektywie jednego-dwóch kwartałów ciągle możemy być bombardowani negatywnymi informacjami makro, które wciąż hamują prawdziwą hossę. Trzeba przyznać, że w ostatnich miesiącach rynki kompletnie ignorowały informacje płynące z gospodarki i giełdy zachowywały się bardzo przyzwoicie. Prawdziwa hossa ma to do siebie, że rodzi się w bólach.

Do tej pory Total FIZ był kojarzony przede wszystkim z inwestycjami w spółki medyczne. Od powstania w marcu 2009 r. zarobił 110 proc. głównie dzięki tego typu inwestycjom – dalej tak będzie?

Branżę medyczną bardzo lubimy i to ona prawdopodobnie pozostanie lokomotywą pociągową całego portfela, ale ta branża ma jedną szczególną cechę – nie jest procykliczna. Dzisiaj oprócz spółek medycznych warto kupować również spółki procykliczne. Nowo pozyskany kapitał w odpowiednich proporcjach wykorzystamy do inwestycji właśnie w tego typu spółki.

Procykliczne, czyli jakie?

Proste, przemysłowe, dywidendowe przedsiębiorstwa. Niekoniecznie małe. Generalnie portfel ma się zachowywać bardziej jak rynek akcji, a nie tak jak do tej pory, gdy korelacja z rynkiem była bardzo niewielka.

Tą emisją otworzyliście się również na nowych inwestorów. To zaskoczenie w przypadku Total FIZ. Czy fundusz będzie szerzej dostępny?

Nie jest naszym celem zbieranie jak największych aktywów, tylko zarządzanie tym, co mamy. Od początku też ustaliliśmy z uczestnikami, że jedynie jeżeli zobaczymy dodatkowe okazje inwestycyjne, to możemy przeprowadzić dodatkową emisję. Natomiast robienie emisji tylko po to, by mieć większe aktywa, nie wchodzi w grę. Dzisiaj widzimy na rynku bardzo dużo dobrych, nisko wycenianych spółek. Podwyższenie kapitału funduszu o kwotę nie większą niż 75 mln zł było w interesie zarówno dotychczasowych uczestników, jak i tych nowych. Ta emisja to jednorazowe wydarzenie, a nie początek cyklu emisji. Nie otwieramy się szerzej na rynek. Zresztą również tym razem było tak, że dotychczasowi uczestnicy mieli pierwszeństwo w zapisywaniu się na nowe certyfikaty, a maksymalna wartość emisji była ograniczona.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.