Giełda

Rynki niezadowolone z debaty

Poranek maklerów: Dziś rano Nikkei 225 tracił 1,5 proc., a kontrakty na S&P500 spadały o 1 proc. WIG20 zaczął dzień 0,3 proc. pod kreską, oscylując przy 1712 pkt. Inwestorzy nie przyjęli dobrze wyników debaty w USA, którą według widzów zdecydowanie wygrał Joe Biden.
Foto: AFP

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Pozytywne notowania kontraktów na europejskie indeksy zaczęły się wczoraj silnie korygować przed otwarciem rynku kasowego, dzień na większości rynków rozpoczął się od spadków i wyznaczenia lokalnych minimów krótko po godzinie dziesiątej. Ponownie negatywnie zaskoczyły informacje o niemieckiej inflacji, po kolejnym spadku w ujęciu miesięcznym dynamika CPI u naszego zachodniego sąsiada wynosi już -0,2% r/r. Lekki negatywny wpływ na nastroje miała też „rekomendacja" rządu A. Merkel, by władze stanowe ograniczyły spotkania domowe do 25 osób, a imprezy publiczne do 50 osób.

Brak oficjalnej reakcji Republikanów na nową propozycję stymulusu ze strony Demokratów musiał przypomnieć inwestorom o tym, o czym wspominaliśmy w poprzednich komentarzach – porozumienie przed wyborami wciąż pozostaje niezbyt prawdopodobne. W połączeniu z atmosferą wyczekiwania na wieczorną debatę prezydencką w USA sprawiło to, że sesja kontynuowana była przy bardzo ograniczonej zmienności i niskich obrotach. Główne indeksy na kontynencie straciły od 0,2% (CAC40) do 1,2% (IBEX). Po wczorajszych wzrostach o 1,2% skorygował się WIG20, ale mWIG40 zyskał 0,2%, a sWIG80 1,1%.

S&P500 spadło o 0,5%, a NASDAQ o 0,3%, wyraźnie tracił wczoraj też dolar i drożało złoto. W jednym i drugim przypadku rynki przetestowały ważne techniczne poziomy, odpowiednio 1,1750 oraz 1900 $/ou., by przynajmniej na razie się od nich odbić. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu jest to kwestia przebiegu pierwszej konfrontacji obu kandydatów na prezydenta, która miała niezwykle chaotyczny przebieg. Brak przestrzegania jakichkolwiek zasad przez Donalda Trumpa, w szczególności ciągłe przerywanie konkurentowi, uniemożliwił merytoryczną rozmowę. Temat giełdy pojawił się, gdy Biden zarzucił prezydentowi, że „spanikował, patrząc na rynek akcji", co doprowadziło do błędnej i przedwczesnej polityki likwidacji ograniczeń w gospodarce. Ekonomia została zmarginalizowana podczas wczorajszego spotkania, które zdominowały tematy Sądu Najwyższego, opieki zdrowotnej, walki z pandemią i podziałów rasowych. Podsumowując je najkrócej, Trump wykonał raczej krok w tył w walce o reelekcję, wygrywając debatę według zaledwie 30% widzów.

Rynki akcji nie wydają się zadowolone z tego powodu, a silne spadki kontraktów futures na amerykańskie indeksy stłumiły popyt w Azji, gdzie Hang Seng jest aktualnie jedynym spośród głównych indeksów znajdujących się na plusach. Wrześniowe wskazania chińskich PMI, przede wszystkim wzrost wskaźnika w sektorze usługowym z 55,2 pkt. do 55,9 pkt. potwierdzają, że druga gospodarka świata wciąż się wyróżnia na poziomie globalnym jeśli chodzi o siłę odbicia w 3Q2020. Europa rozpocznie jednak dzień pod presją.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Poranne notowania kontraktów na S&P500, wraz z wczorajszą przeceną jankeskiego indeksu, stanowią zagrożenie dla europejskich byków i są przeszkodą w udanym otwarciu rynków kasowych. Wczoraj DAX wyrysował świeczkę o cechach doji, której umiejscowienie wewnątrz poniedziałkowego marubozu sprawia, że na dziennym wykresie pojawiła się formacja harami. Tego typu układ posiada wydźwięk negatywny, co niedźwiedzie mają prawo wykorzystać do wyprowadzenia spadkowej kontry, zaś wystrzał optymizmu z początku tygodnia coraz bardziej wygląda na formę korekty – klasycznego powrotu do dolnego ograniczenia trójkąta. Jak na razie aktywny pozostaje klin z podstawą przy 11600 punktów i bez ponownego, popytowego zrywu w stylu poniedziałkowej aprecjacji, akcyjne ursusy mają dogodne warunki do dalszych spadków.

Wczorajsza przecena na Wall Street umacnia koncepcję spadków, dla których motorem napędowym jest formacja G&R widoczna na wykresie DJIA. We wtorek indeks blue chips ponownie nie zdołał przebić się z południa nad linię szyi, dlatego też po trzech dniach aprecjacji wracają obawy związane z kontynuacją spadków. Zasięg liczny wg struktury formacji G&R wskazuje na poziomy poniżej dziennej dwusetki, co może sugerować, że długoterminowe ruchome wsparcie MA200_d jest zagrożone a tym samym dotychczasowe sygnały sprzedaży zyskają na znaczeniu.

Ciekawie prezentuje się sytuacja nad Wisłą, mianowicie wczoraj WIG20 wrócił z północy do wnętrza kanału spadkowego a tym samym aktywowana została pułapka hossy. Lokalny układ FAKE stanowi źródło negatywnych sygnałów dla blue chips, gdyż brak kontynuacji poniedziałkowej aprecjacji ma prawo zachęcić ursusy do powrotu pod dotychczasowe, wrześniowe minima. Zeszłotygodniowy sygnał SELL by MACD_w pozostaje nadal aktywny, dzienna dwusetka wciąż opada zakrywając od góry zarówno WIG jak i WIG20 zaś wtorkowy wisielec uformowany przez mWIG40 na wysokości MA200_d sprawia, że druga linia GPW ponownie zaczyna mieć problem z popytem. Lekki powiew optymizmu pojawił się na rynku walutowym, gdzie USDPLN odpadło od ruchomego oporu, jednakże do zmiany dotychczasowego niekorzystnego dla PLN trendu wymagane jest przerwanie zeszłotygodniowej podłogi przy 3.75, co może jednak okazać się zbyt trudnym wyzwaniem dla zagranicznego kapitału.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się lekkimi spadkami kluczowych indeksów. Uwagę inwestorów przyciągała pierwsza debata Trump-Biden, która przebiegała w formie ostrej wymiany zdań. Jednym z punktów zapalnych był temat nominacji sędziego Sądu Najwyższego – obecny prezydent przestawił już kandydatkę Amy Coney Barrett, jednak demokraci woleliby przełożyć nominację na czas po wyborach. Joe Biden wytykał również prezydentowi nieudolność w walce z pandemią, na co Trump odpowiadał, że Biden chce ponownie zamknąć gospodarkę i spowoduje ogromne szkody. Kolejne debaty zaplanowane są na 15 i 22 października. Demokraci są skłonni do większych wydatków w celu wsparcia amerykańskiej gospodarki, co mogłoby być pozytywnie odebrane przez rynek akcji. Natomiast spór handlowy z Chinami prawdopodobnie byłby kontynuowany, lecz w mniej chaotycznym tonie.

Na krajowym rynku wśród blue chipów dominowały spadki, jednak indeksy średnich i mniejszych spółek zakończyły dzień ze wzrostem. Inwestorzy przystąpili do realizacji zysków, po wyjątkowo dobrej poniedziałkowej sesji - najmocniej traciły właśnie te spółki, które w poniedziałek prezentowały się najlepiej tj. sektor energetyczny i bankowy. Wśród II i III linii spółek o ponad 10% wzrosły notowania: DataWalk, INC i Work Service, pierwsza z nich odreagowała wyprzedaż z poprzedniego dnia, zapoczątkowaną przez informację o emisji akcji po cenie istotnie niższej niż rynkowa. Dzisiaj podano informację o ustaleniu ceny akcji Allegro na 43zł, kapitalizacja spółki wyniesie 44 mld zł, co uczyni ją największą spółką na GPW. Spodziewany termin debiutu to 12 października. Również w dniu dzisiejszym kilkadziesiąt spółek opublikuje raport za I półrocze 2020 roku, m.in. CCC oraz DataWalk. PlayWay już to zrobił, czym bardzo mocno zaskoczył konsensus, ponieważ zysk netto wyniósł 128 mln zł wobec szacowanych 24 mln, wynik ten przekroczył o 429% konsensus oraz o 674% wynik r/r.

Podsumowanie wtorkowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1311195872374464513

Podsumowanie wtorkowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1311189962545664001

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.