Powell przyznał jednak, że jeśli inflacja nie będzie spadać, obniżka może w ogóle nie nastąpić. Prognozowana inflacja na 2026 rok została podniesiona do 2,7% z 2,4% szacowanych w grudniu. Jednocześnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ocenić wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na inflację, choć wyższe ceny paliw niewątpliwie będą podbijać dynamikę cen. Powell dodał również, że nie zamierza opuszczać zarządu po zakończeniu kadencji przewodniczącego i może pozostać w Fed dłużej — do momentu zatwierdzenia Warsha przez Senat. Część Republikanów wcześniej sygnalizowała, że nie poprze jego następcy, dopóki nie zakończy się dochodzenie dotyczące Powella i remontu w Fed.

Jastrzębi przekaz z Fed pogorszył nastroje na Wall Street, a wczorajsza sesja zakończyła się spadkami blisko 1,5%. Dodatkowym czynnikiem obciążającym sentyment była wyższa od oczekiwań inflacja PPI. Wskaźnik wzrósł nieoczekiwanie do 3,4% r/r z 2,9% r/r w styczniu, a także powyżej mediany prognoz rynkowych na poziomie 2,9% r/r. Takie dane jeszcze bardziej podważają oczekiwania na dalsze cięcia stóp procentowych w USA.

Dodatkowo na rynek negatywnie wpływał powrót do wzrostów notowań ropy — WTI ponownie kierowała się w stronę 100 USD za baryłkę. Iran poinformował, że niektóre jego obiekty energetyczne zostały zaatakowane i zagroził odwetem na instalacjach naftowych i gazowych w krajach sąsiednich, które dotąd postrzegano jako bezpieczne. Dziś rano widoczne jest lekkie cofnięcie notowań ropy, jednak sytuacja pozostaje napięta.

Bank Japonii utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W dalszej części dnia decyzje podejmą jeszcze SNB, Riksbank, Bank Anglii oraz EBC. W żadnym z tych przypadków nie oczekuje się zmian stóp, jednak kluczowe będą komentarze dotyczące wpływu sytuacji na Bliskim Wschodzie na inflację.

EURUSD.f; D1

EURUSD.f; D1

Foto: BM mBanku