Giełda

Spadkowa sesja z małym „happy endem”

Środa na warszawskim i innych europejskich parkietach upłynęła pod znakiem spadków. W końcówce sesji skalę przeceny zmniejszyły dobre wieści zza oceanu.
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Zaczęło się pod kreską. Indeks WIG20 spadał rano o 0,8 proc. do 2157 pkt i aż 40 proc. spółek z szerokiego rynku była na minusie. Przyczyną były spadki na Wall Street. Wtorkowa sesja zakończyła się tam bowiem zniżkami S&P500 i Nasdaq Composite odpowiednio o 0,8 proc. i 1,5 proc. Amerykanów zniechęciły do zakupów słabsze od oczekiwań dane (indeks zaufania konsumentów Conference Board), a także informacja, że wobec Donalda Trumpa może zostać wszczęta procedura impeachmentu. W obliczu takich wieści nie dziwi fakt, że kapitał uciekał w środę do bezpiecznych przystani. Stąd stabilizacja cen złota w okolicy 1530 dol. za uncję oraz aprecjacja dolara, franka i jena. Kurs euro do dolara spadał po południu o 0,6 proc. do 1,0954 dol., a więc po raz kolejny zaatakował pułap 1,1 dol. Z kolei funt należał do słabszych aktywów, bowiem znów wzrosło ryzyko, że Boris Johnson jednak przeprowadzi bezumowny Brexit.

W popołudniowej fazie sesji WIG20 pogłębił dzienne minimum, sięgając poziomu 2144 pkt. Pocieszające było to, że zniżkom towarzyszyły bardzo niskie obroty – na półmetku notowań sięgały zaledwie 250 mln zł. I kiedy wydawało się, że dzień zakończył się ponad 1-proc. spadkiem wskaźnika blue chips nadeszły pozytywne wieści z USA. Po pierwsze – Donald Trump ujawnił stenogramy ze swoich rozmów z prezydentem Ukrainy i zdaniem Departamentu Sprawiedliwości nie ma w nich nic, co uzasadniało wspomnianą wcześniej procedurę. Po drugie – gospodarz Białego Domu zasugerował, w swoim stylu, że umowa handlowa z Chinami może się pojawić wcześniej, aniżeli wszyscy sądzą. I choć nie raz te werbalne sygnały okazywały się fałszywe, to tym razem rynek znów im uwierzył. Sesja na Wall Street zaczęła się od wzrostów, a WIG20 zmniejszył skalę przeceny kończąc dzień spadkiem o 0,7 proc. do 2159 pkt. Z kolei mWIG40 i sWIG80 straciły odpowiednio 0,6 proc. i 0,4 proc. Na szerokim rynku 44 proc. spółek kończyło dzień na minusie, a 34 proc. na plusie. Pozytywnie wyróżniały się Polimex-Mostostal (+13,6 proc.) oraz Datawalk (+10,6 proc.). W pierwszym przypadku pozytywnie mogła być odebrana informacja, że spółka podpisała umowę z Zakładami Azotowymi Puławy na budowę bloku energetycznego. W drugim natomiast pojawiła się informacja, że spółka podpisała memorandum of understanding z Washington State Gambling Commission w USA na sprzedaż licencji i produkcyjne wykorzystanie jej platformy analitycznej w zastosowaniach związanych z nadzorem regulacyjnym oraz inwestygacją przemysłu hazardowego, zlokalizowanego w obszarze jurysdykcji klienta. Na drugim biegunie były Kania i Getin Holding, tracące po ponad 10 proc., do czego w ostatnim czasie zdążyły wszystkich przyzwyczaić. Warto odnotować, że trzy spółki wyznaczyły w środę co najmniej roczne maksimum notowań, a 11 analogiczne minimum. Wartość obrotów wyniosła ostatecznie 654 mln zł, co jak na sezon powakacyjny nie jest dobrym wynikiem.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.