REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Krzysztof Szułdrzyński, PwC: Spółka publiczna musi spełniać wysokie standardy

#PROSTOzPARKIETU. Krzysztof Szułdrzyński: warto nagradzać spółki, które wyróżniają się w zakresie ładu korporacyjnego

Krzysztof Szułdrzyński, partner zarządzający działem audytu i usług doradczych w PwC.

Foto: parkiet.com

Ministerstwo Finansów przedstawiło w minionym tygodniu długo oczekiwany projekt strategii rozwoju rynku kapitałowego. Jak ocenia pan ten dokument?

Niewątpliwie jest on bardzo potrzebny. Czytelników „Parkietu" nie trzeba zapewne przekonywać, że polskiemu rynkowi kapitałowemu potrzebny jest pewien impuls do rozwoju.

Jakie są pańskim zdaniem największe bariery tego rozwoju i czy SRRK może je usunąć?

Tych barier jest sporo. Dużo mówi się m.in. o kosztach obecności spółek na giełdzie. Dużym wyzwaniem jest też kwestia płynności rynku. Z mojej perspektywy kluczowa jest jednak budowa zaufania do rynku, do emitentów, co wiąże się ze standardami ładu korporacyjnego. Po doświadczeniach z ostatniego roku wszyscy chyba zdają sobie sprawę z tego, jak trudno się to zaufanie buduje, a jak łatwo je traci.

Wśród barier rozwoju polskiego rynku często wymienia się jego przeregulowanie. Elementem SRRK ma być zresztą eliminacja nadmiernych regulacji. Czy narzucenie standardów ładu korporacyjnego prawem nie będzie dodaniem kolejnej warstwy regulacji? Nie wystarczą istniejące kodeksy dobrych praktyk?

Położenie nacisku na zaufanie do rynku, na ład korporacyjny, nie musi oznaczać wprowadzania nowych regulacji, czy to w formie przepisów prawa czy dobrowolnych kodeksów. Wyzwanie dotyczy raczej tego, jak sprawić, aby spółki tych zasad przestrzegały. W SRRK jest sporo ciekawych propozycji, które tego dotyczą. Na przykład ta, aby rozpocząć publikowanie rankingu emitentów najlepiej radzących sobie z przestrzeganiem zasad ładu korporacyjnego oraz ich nagradzanie. Co może najważniejsze, SRRK przewiduje możliwość zróżnicowania opłat na GPW w zależności od podejścia spółek do przestrzegania zasad ładu korporacyjnego. Nie mówimy więc o zwiększeniu regulacji, tylko o zwróceniu uwagi rynku na te, które już istnieją. Dzisiaj nie ma bowiem dobrej, przekrojowej analizy tego, jak spółki przestrzegają zasad ładu korporacyjnego. W ramach Forum Rad Nadzorczych, powołanego już dziesięć lat temu przez nas oraz SEG i GPW, publikujemy okresowo raporty na ten temat, ale one bazują na deklaracjach spółek. Nikt przecież na takiej podstawie nie obniży opłat dla emitentów. W końcu GetBack też deklarował, że spełnia większość zapisów kodeksu dobrych praktyk.

A może tego, czy spółki przestrzegają standardów ładu korporacyjnego, nie da się obiektywnie mierzyć?

Doświadczenia międzynarodowe sugerują, że da się to zrobić. Na przykład brytyjski regulator weryfikuje deklaracje spółek dotyczące przestrzegania przez nie zasad. To, jak taka weryfikacja ma wyglądać, trzeba oczywiście przemyśleć. Ale jest to wykonalne. Na przykład na dojrzałych rynkach trudno wyobrazić sobie spółkę giełdową, która nie miałaby funkcji audytu wewnętrznego. A u nas jest to dość częste. I to może być jedno z mierzalnych kryteriów, czy firma przestrzega kodeksu dobrych praktyk.

Posiadanie wewnętrznego audytora to dla spółek kolejny koszt, który mógłby je zniechęcać do wchodzenia na giełdę...

No cóż, profesjonaliści w zarządzie i radzie nadzorczej oraz kompetentny i niezależny audytor wewnętrzny muszą oczywiście kosztować. Ale czy możemy sobie pozwolić na to, aby na rynku regulowanym były obecne spółki, które uważają, że to jest nadmierny koszt? Inwestorzy mają prawo oczekiwać, że spółki publiczne będą spełniały pewne standardy. Wracając do przykładu brytyjskiego: tamtejszy regulator zastanawia się nad tym, czy nieco bardziej restrykcyjnych standardów, które dotąd obowiązywały tylko spółki z indeksu FTSE 350, nie należy narzucić wszystkim firmom publicznym.

Być może pokładam nadmierną wiarę w sprawność rynku, ale czy nie jest tak, że gdyby inwestorzy uważali, że przestrzeganie dobrych praktyk w sferze ładu korporacyjnego jest ważne i przekłada się na wyniki firm, to związane z tym rankingi i nagrody zostałyby stworzone oddolnie, bez inicjatywy organizatorów rynku?

Inwestorom może brakować odpowiednich narzędzi i dostępu do informacji. Zgadzam się, że do przestrzegania odpowiednich standardów emitentów powinni skłaniać przede wszystkim inwestorzy. Ale właśnie dlatego publikowanie rankingów i nagradzanie sprawdzonych spółek to jest dobry pomysł. To byłoby dla inwestorów źródło informacji, której dzisiaj nie mają.

W SRRK pojawił się też postulat, aby wprowadzić kodeks dobrych praktyk dla spółek z udziałem Skarbu Państwa. Te firmy potrzebują odrębnego kodeksu?

W Polsce rzadko mamy rozdrobniony akcjonariat. Z reguły w spółkach publicznych jest dominujący akcjonariusz, którym często jest państwo. Dlatego dyskusja o ładzie korporacyjnym jako formie ochrony akcjonariuszy mniejszościowych jest tak potrzebna. Ale przyznaję, że dziwi mnie pomysł, aby dla spółek Skarbu Państwa tworzyć osobny kodeks. Czy intencją pomysłodawcy jest to, aby firmy te obowiązywały bardziej restrykcyjne zasady, czy przeciwnie, miałyby dostać taryfę ulgową? Moim zdaniem większość inwestorów byłaby zadowolona, gdyby spółki z udziałem skarbu państwa przestrzegały już istniejących kodeksów, dotyczących wszystkich spółek publicznych.

Wspomniał pan już o tym, że firmy publiczne powinny posiadać wewnętrznego audytora. Jakie są inne dobre praktyki w obszarze ładu korporacyjnego?

Te wytyczne można podzielić na sześć grup. Po pierwsze, chodzi o politykę informacyjną i komunikację z rynkiem. Druga grupa zasad dotyczy zarządu i rady nadzorczej. Członkowie tych organów muszą być kompetentni i pełnić swoje funkcje w interesie spółki, a nie jednego akcjonariusza. Trzeci obszar to systemy i funkcje wewnętrzne, m.in. wspomniany audyt. W czwartej grupie są zalecenia dotyczące walnego zgromadzenia, relacji z inwestorami. Po piąte, muszą istnieć zasady postępowania w razie konfliktu interesów i transakcji z podmiotami powiązanymi. Ostatnia kwestia to polityka płacowa i jej transparentność. Same spółki deklarują, że największy problem mają z wytycznymi z czwartej grupy, np. nie transmitują i nie rejestrują walnego zgromadzenia. Częstym problemem jest też brak raportów dotyczących polityki wynagrodzeń oraz niejasny podział obowiązków pomiędzy członków zarządu.

SRRK przewiduje możliwość wprowadzenia zachęt podatkowych dla inwestorów i emitentów. To jest jednak tylko opcja. Czy strategia spełni swoje cele, jeśli takie zachęty się nie pojawią?

Moim zdaniem ta strategia nie zadziała, jeśli zostanie zrealizowana w – dajmy na to – 30 proc. Dokument zawiera wiele pomysłów, które muszą być realizowane jednocześnie. Zachęty podatkowe są ważne, mogą sprawić, że więcej pieniędzy pojawi się na giełdzie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA