Finanse

Cyfrowy złoty może być produktem eksportowym

- Zmieniła się aura wokół debiutów giełdowych - mówi Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w rozmowie z Andrzejem Stecem.
Foto: parkiet.com

Z czym będzie się panu kojarzył kończący się 2021 rok?

Ten rok będzie mi się bardzo dobrze kojarzył, szczególnie mocno z debiutami giełdowymi. Wspaniałe spółki pojawiły się na parkiecie i zmieniła się aura wokół debiutów. Chociaż większość z nich była w trybie hybrydowym, nie było dużej publiczności na sali, to nastroje inwestorów były dobre. Widać siłę polskiej gospodarki w tych debiutach. Każda rozmowa z firmą, która pojawiała się na parkiecie była o międzynarodowej ekspansji, przewagach konkurencyjnych versus najsilniejszy gracz na rynku światowym. To zupełnie nowa rzeczywistość polskiej gospodarki, która wkroczyła na parkiet.

Największy tegoroczny sukces i porażka to...

Końcówka roku przyniosła nam dopięcie warunków transakcji z partnerami węgierskimi na rynku towarowym w zakresie posttradingu. Poczytuję to za sukces. Wszelkie próby integracji w zakresie biznesu, infrastruktury rynkowej są bardzo trudne, a to się udało. Nie bez znaczenia była trójmorska ofensywa pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy i niezwykła otwartość ze strony głównego akcjonariusza naszej spółki, żeby szukać możliwości rozwoju za granicą.

Największą porażką jest chyba to, że nie pojawiła się platforma do pożyczania papierów wartościowych. Wciąż jest to strasznie trudne i kosztowne w Polsce. Znam setki usprawiedliwień, ale muszę wziąć odpowiedzialność na siebie. Brak tej możliwości dla aktywnych inwestorów (hedge fundów działających w modelu long-short) to ułomność polskiego rynku, która woła o pomstę do nieba.

Skąd pomysł na polsko-węgierską współpracę w zakresie rozliczeń transakcji na rynkach towarowych naszego regionu? Jaki pan widzi w tym potencjał?

Pomysł jest dość stary, nie ja to wymyśliłem. Niestety długo nie doczekał się realizacji. Bezpośrednim sygnałem do jego realizacji są wydarzenia w naszym regionie. Coraz więcej mniejszych rynków chce mieć rozliczenia za pomocą centralnego kontrahenta, który jest licencjonowany w ramach regulacji EMIR. W Polsce i niektórych krajach jest przekonanie, że izba rozliczeniowa tak, ale niekoniecznie w pełni licencjonowana, bo wtedy na rozliczających się przez nią nałożone są duże wymogi kapitałowe odnośnie depozytu. Doszliśmy do wniosku, że przekształcenie naszej izby rozliczeniowej giełd towarowych nie rozwiążę problemów tych, którzy chcą się rozliczać przez izbę rozliczeniową, ale nie będącą CCP. A tworzenie CCP obok byłoby mnożeniem bytów. Żadne CCP w regionie, nawet w bardzo dobrych czasach dla rynku, nie osiąga zwrotów kapitału, które są porównywalne z kosztem naszego kapitału. Intensyfikowaliśmy rozmowy ze stroną węgierską i udało się doprowadzić do tego, że będziemy budować wspólny holding, który zaoferuje dwa równoległe rozwiązania. Rozliczanie przez izbę rozliczeniową nie będącą CCP i przez CCP dla tych, którzy tego potrzebują. Będziemy mieli kompleksową ofertę dla regionu. Wykraczamy poza UE, region widzimy bardzo szeroko.

Kryzys energetyczny za pasem, wysoka inflacja, niepewność geopolityczna,... Patrzy pan na 2022 r. jako optymista?

W nowy rok wchodzę z optymizmem i szczyptą obaw, które nie dotyczą kwestii ściśle ekonomicznych. Obawy są związane z geopolityką, nieprzewidywalnością rozwoju sytuacji na wschód od nas.

Nie mam dużej pewności, co do rozwoju gospodarczego strefy euro. Inflacja na Malcie to 2,4 proc., ale 9,3 na Litwie. Jak tu w ogóle skoordynować politykę monetarną. Jest zupełny rozjazd inflacji. Rozjeżdżają się parametry w strefie euro jak jednostkowy koszt pracy i inflacja. Gospodarki nie są zsynchronizowane. To jest bardzo zła wiadomość dla Polski, bo to nasz główny partner handlowy.

W skali świata mam szereg obaw, co do prawdziwej kondycji chińskiej gospodarki. Czy ta niezwykle zadłużona gospodarka jest przygotowana na świat wyższych stóp procentowych i test organizacyjny. Pierwszym sygnałem czy zsą problemy organizacyjne będzie kwestia zimowych igrzysk olimpijskich. Zobaczymy czy została osiągnięta w Chinach dojrzałość w trudnych warunkach pandemicznych w zarządzaniu państwem. Zobaczymy czy Chiny potrafią rozwijać gospodarkę w realiach wyższych stóp procentowych.

Na świecie widać ścieżkę w stronę cyfrowych walut. Powinniśmy myśleć o cyfrowym złotym? Kto tym powinien się zająć: bank centralny, ministerstwo finansów czy giełda warszawska?

Najlepiej, żeby był konsensus po dwóch stronach ulicy Świętokrzyskiej (NBP i resort finansów – red.), co do cyfrowego pieniądza. Dzisiaj jasne jest, że technologiczne możliwości są olbrzymie i można w różny sposób prowadzić politykę gospodarczą, sterować gospodarką, wygładzać cykl koniunkturalny z wykorzystaniem programowalnych walut banku centralnego. Liderem powinien być narodowy bank, który odpowiada za emisję pieniądza w danym kraju czy strefie walutowej. Doświadczenie szwajcarskie, czyli współpraca banków centralnych z giełdami jest pozytywna. Hurtowy klient cyfrowy na rynkach kapitałowych nie budzi żadnych społecznych kontrowersji. Żeby był to pieniądz o wygasającym terminie, żeby stymulował konsumpcję, musi być potwierdzone demokratycznie czy społeczeństwa tego chcą. Trudno mi sobie wyobrazić przedstawiciela izby rozliczeniowej, który mówi „nie, cyfrowy pieniądz nigdy nam się nie przyda". Nie wyobrażam sobie emitenta obligacji czy inwestora, który nie chciałby cyfrowego procesu emisji obligacji. Są tak oczywiste korzyści hurtowego cyfrowego pieniądza banku centralnego, że nie można im w żaden sposób zaprzeczyć. Stąd bardzo cieszę się z ostatniej deklaracji NBP, że intensyfikuje prace nad cyfrowym polskim złotym, który może być naszym produktem eksportowym. Dzisiaj Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych drukuje banknoty dla ponad 40 państw. Rozwiązanie technologiczne wypracowane wspólnie z bankiem centralnym też mogłoby się stać podstawą do stworzenia pieniądza cyfrowego w 40 różnych gospodarkach.

Uda się w przyszłym roku zrealizować przejęcie giełdy armeńskiej?

Tak, wszystko na to wskazuje. Mamy już raport due diligence, negocjujemy warunki umowy. Główną kwestią jest to, że w warunkach transakcji, które były podpisywane przed pandemią była ustalona z góry cena. W tym czasie warunki armeńskiej giełdy się bardzo poprawiły. Osiągnęła 40 proc. rentowność, bliską naszej, i wygenerowała tyle gotówki, że 75 proc. naszej inwestycji zostało by zwrócone w czasie ostatnich dwóch lat. Teraz musimy dojść do porozumienia. Nasi partnerzy mówią, że nie zainwestowaliśmy a chcielibyśmy utrzymać cenę. A my mówimy, że pandemia nie była naszą winą. Trzeba znaleźć kompromis. Obecnie jesteśmy ofiarami sukcesu giełdy w Armenii i podwojenia przez nią rentowności. Pozostałe zapisy umowy są dogadane. Została tylko kwestia ustalenia finalnej ceny.

To jest priorytet na 2022 rok czy ma pan inny priorytet i cel?

Dopiero przy 20 celach zaczynam się oglądać czy nie jest ich za dużo. Ważne dla mnie jest podtrzymanie dobrej passy w zakresie debiutów. Chciałbym też przeprowadzić rzetelną ocenę strategii GPW. Potem będzie decyzja akcjonariuszy kto zostanie prezesem giełdy i kto przygotuje strategię na kolejne lata. Chciałbym się rozliczyć z akcjonariuszami z mojej paroletniej pracy na giełdzie.

Teraz już chyba najłatwiejsze pytanie: co się wydarzy na rynkach finansowych w przyszłym roku? W WIG20 duży udział mają spółki z udziałem Skarbu Państwa, które w ostatnich kwartałach znalazły dołek i zaczynają rosnąć. To dobra wróżba.

Sam wynik spółek z udziałem Skarbu Państwa jest imponujący. Te z WIG20 urosły średnio 35 proc. od początku roku. W mWIG40 jest jeszcze lepiej, ponad 60 proc. Gwiazdami są banki, które urosły 130 proc. Fenomenalny wynik. Widać, że repolonizacja sektora bankowego przynosi nie tylko skutki długofalowe większej sterowności polskiej gospodarki, ale efektywność banków jest bardzo dobra. Akcjonariusze już się przeprosili z repolonizacją, a nawet ją doceniają. Gdyby był jakiś ETF na indeks WIG-Sasin, byłby to jeden z gwiazdorskich funduszy tego roku, czego gratuluję koleżankom i kolegom ze spółek Skarbu Państwa.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.