REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Pożyczkodawcy apelują do premiera

Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych uznaje za całkowicie niezasadne drastyczne ścięcie limitu kosztów pozaodsetkowych pożyczek. Będzie to miało złe skutki dla klientów, rynku i państwa.
Foto: Adobestock

Rząd nagle, raptem tydzień po przyjęciu wcześniejszej wersji, ściął do 20 proc. z planowanych wcześniej 45 proc. (obecnie wynosi 55 proc.) limit maksymalnych kosztów pozaodsetkowych. Według KPF będzie to szkodliwe dla całego rynku consumer finance, w tym dla pożyczkodawców, pożyczkobiorców oraz budżetu państwa i poważnie zaburzy równowagę stron umowy pożyczki.

Skutki dla klientów, rynku i państwa

Z analizy KPF wynika, że nowa regulacja spowoduje przede wszystkim wzrost wykluczenia gospodarstw domowych z rynku finansowego – duża część obsługiwanej przez sektor grupy 3 milionów klientów może zostać pozbawiona możliwości finansowania bieżących potrzeb. Nie zniknie popyt, ale zlikwidowana zostanie podaż ze względu na fakt, że ścięty limit nie pozwoli na rentowne udzielanie pożyczek (EY szacował, że 70 proc. obecnych pożyczek stałaby się nierentowna). Spowoduje to rozwój szarej strefy pożyczek i podziemia lichwiarskiego, w którą wejdą osoby wykluczone z legalnego rynku finansowego, zarówno bankowego, SKOK i instytucji pożyczkowych, dziś zaciągające i spłacające swoje zobowiązania. Regulacja zdaniem KPF spowoduje likwidację legalnie działającego pozabankowego sektora kredytu konsumenckiego oraz sektora pośredników kredytowych kredytu konsumenckiego. Doprowadzi to do osłabienia konkurencji na rynku konsumenckich produktów finansowych, co negatywnie odbije się na oferowanych usługach.

Skutkiem będzie także zniknięcie do 40 tysięcy miejsc pracy w sektorze pożyczkowym i sektorach z nim związanych, w tym m.in. pośrednictwa finansowego, windykacji, dostarczania danych, czy dostarczania nowoczesnych rozwiązań typu fintech.

Państwu z kolei grozi drastyczne ograniczenie wpływów z podatków CIT, PIT i VAT – szacunki branży wskazują na możliwe uszczuplenie dochodów nawet o kwotę ponad 2 mld zł rocznie, skutkować to będzie koniecznością utrzymania przez państwo pracowników zlikwidowanych firm przez okres, w którym będą oni pozostawać bez pracy. Do tego może dojść zachwianie rynku funduszy inwestycyjnych i podważenie wiarygodności rynku kapitałowego w Polsce (zmiany realnie wpłyną na odpływ inwestorów zagranicznych oraz straty dla właścicieli jednostek uczestnictw funduszy, które finansowały ten sektor).

Firmy pożyczkowe to nie lichwa

KPF zdecydowania sprzeciwia się generalizowaniu pojęcia lichwy i przypisywania tej kategorii pojęciowej, niejako z definicji, instytucjom pożyczkowym, udzielającym kredytu konsumenckiego na podstawie ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Konferencja twierdzi, że instytucje pożyczkowe, podobnie jak inne sektory rynku usług kredytowych dla konsumentów, działają w oparciu o tę samą dla wszystkich przedsiębiorców ustawę o kredycie konsumenckim, podlegają prawnym ograniczeniom w zakresie kosztów, nie pobierają wyższych niż przewidziane prawem opłat i nie mają prawa do żądania zabezpieczenia finansowania nieruchomościami mieszkalnymi.

– Wbrew powszechnej opinii, którą – co stwierdzamy ze smutkiem – powielają też niektórzy ministrowie rządu RP, pozabankowe organizacje pożyczkowe nie są lichwą. Podmioty wpisane do Rejestru Instytucji Pożyczkowych, prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego, działając legalnie, prowadzą swoją działalność zgodnie z polskim prawodawstwem – podkreśla Andrzej Roter, prezes Zarządu KPF. – Co więcej, firmy zrzeszone w organizacjach branżowych od lat podejmują szereg inicjatyw na rzecz samoregulacji branży (np. Kodeks Dobrych Praktyk KPF) i angażują się w działania na rzecz odpowiedzialnej sprzedaży, zarówno z poziomu pojedynczych przedsiębiorstw, jak i całego sektora.

Apel do premiera

Branża wystosowała petycję, w której apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o rewizję projektowanych przepisów legislacyjnych, skutkujących likwidacją sektora pożyczek pozabankowych oraz sektora pośrednictwa finansowego.

– Jesteśmy gotowi do merytorycznej dyskusji na temat takich zmian w prawie, które jeszcze lepiej będą chronić Polaków przed prawdziwie lichwiarskimi pożyczkami, prowadzącymi do różnych patologii. Jednak, aby taka dyskusja miała sens, branża pożyczkowa musi istnieć, a przegłosowanie zmian w zaproponowanym kształcie doprowadzi do jej wykluczenia z legalnego obrotu gospodarczego – alarmuje Marcin Czugan, wiceprezes KPF.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA