Reklama

Banki przechodzą z rąk do rąk. Czy zmienia się mapa kapitału w Polsce?

Polski sektor bankowy wszedł w fazę intensywnych przetasowań , jakich nie widzieliśmy od lat. Wielkie banki zmieniają właścicieli, zagraniczni gracze przestawiają swoje strategie, a nowi inwestorzy wchodzą do gry — pytanie brzmi, czy to tylko roszady kapitałowe, czy początek trwałej zmiany układu sił w branży.

Publikacja: 02.02.2026 06:00

Banki przechodzą z rąk do rąk. Czy zmienia się mapa kapitału w Polsce?

Foto: FOT. DAMIAN LEMAŃSKI/BLOOMBERG

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany właścicielskie zachodzą w polskim sektorze bankowym?
  • W jaki sposób zagraniczny kapitał wpływa na strukturę polskiego rynku bankowego?
  • Dlaczego zagraniczni inwestorzy zmniejszają swoje udziały w polskich bankach?
  • Jakie są perspektywy dla polskiego kapitału w kontekście przejęć i fuzji banków?

Na początku tego roku formalnie sfinalizowana została sprzedaż Santander Bank Polska. Tym samym trzeci największy bank w kraju przeszedł w ręce austriackiej grupy Erste, a jego dotychczasowy właściciel – hiszpański Banco Santander – rozpoczął stopniowe wycofywanie się z polskiego rynku.

Foto: Parkiet

Fala transakcji przetacza się przez sektor

To największa od lat, choć nie jedyna znacząca transakcja w sektorze bankowym z ostatnich miesięcy. Citi Bank Handlowy sprzedał detaliczną część swojego biznesu na rzecz VeloBanku – przy czym w tym przypadku oba podmioty pozostają pod kontrolą amerykańskiego kapitału. Z kolei włoska grupa UniCredit, jedna z największych instytucji finansowych w Europie, przejęła prywatny Aion Bank i zapowiada aktywną ekspansję na polskim rynku.

Na tym jednak zmiany się nie kończą. W ostatnich miesiącach doszło również do nietypowych dla branży sprzedaży znaczących pakietów akcji w formule ABB, czyli przyspieszonej budowy księgi popytu. W ten sposób francuski BNP Paribas sprzedał 6,2 proc. udziałów w BNP Paribas Bank Polska, a Banco Santander w dwóch transzach zmniejszył swoje zaangażowanie w Santander Bank Polska łącznie o 8,7 proc.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Santander zamienia się na Erste

Zmiany właścicielskie a realny układ sił

Pojawia się więc pytanie, czy skala i tempo tych zmian rzeczywiście przekładają się na istotne przeobrażenia struktury właścicielskiej polskiego sektora bankowego.

– Faktycznie, po latach zastoju na rynku dzieje się bardzo dużo, co samo w sobie jest zjawiskiem interesującym. Z perspektywy akcjonariuszy ogólny obraz branży nie ulega jednak zasadniczej zmianie – ocenia Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities.

Głównym powodem jest to, że największe transakcje dotyczą w praktyce podmiotów zagranicznych. W efekcie wśród dziewięciu największych banków działających w Polsce nadal sześć kontrolowanych jest przez kapitał zagraniczny. Zmieniła się natomiast jego struktura – rolę dominującego inwestora przejął kapitał austriacki, wypierając dotychczasowego lidera, czyli kapitał hiszpański.

– Po stronie polskiego kapitału, reprezentowanego przede wszystkim przez Skarb Państwa, nie widać ani realnych możliwości finansowych, ani wyraźnej woli zwiększania zaangażowania w sektorze – przyznaje Marcin Materna, analityk BM Banku Millennium. Co prawda od czasu do czasu powracają spekulacje o potencjalnej fuzji PKO BP, Banku Pekao i Alior Banku – w różnych konfiguracjach – jednak trudno sobie wyobrazić uzyskanie dla takiego projektu politycznej zgody. Co więcej, nawet taka konsolidacja nie zwiększyłaby udziału „narodowego” kapitału w sektorze.

Czytaj więcej

Dla zagranicy Polska nadal jest atrakcyjnym rynkiem
Reklama
Reklama

Struktura aktywów odporna na przetasowania

Z przeprowadzonej przez nas analizy wynika, że istotnych zmian nie widać również w strukturze aktywów kontrolowanych przez kapitał zagraniczny. Łączna suma bilansowa dziewięciu największych banków notowanych na giełdzie wynosiła na koniec trzeciego kwartału 2025 r. około 2,2 bln zł. Z tego blisko 56 proc. przypadało na sześć banków, w których dominującym właścicielem jest podmiot zagraniczny. Rok wcześniej wskaźnik ten był niemal identyczny i wynosił 56,8 proc.

Pewne zmiany są jednak widoczne w bardziej szczegółowym ujęciu, a mianowicie w poziomie zaangażowania zagranicznych inwestorów strategicznych w akcjonariacie poszczególnych banków. Francuski BNP Paribas zmniejszył swój udział z około 81 proc. do 75 proc. W Santander Bank Polska zagraniczni właściciele posiadają obecnie łącznie 58,7 proc. akcji, podczas gdy dwa lata temu było to 67,4 proc. Jeśli natomiast hiszpański Banco Santander zdecyduje się sprzedać pozostałe 9,7 proc. udziałów, łączny pakiet kapitału zagranicznego spadnie do 49 proc.

Spadki te nie są spektakularne, ale mają znaczenie symboliczne i są raczej korzystne z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych. Wzrost free floatu oznacza większą płynność obrotu giełdowego, a także nieco wyższy strumień dywidend trafiających do inwestorów rynkowych. Jednocześnie mniejsza część zysków „odpływa” za granicę do inwestorów strategicznych.

Czytaj więcej

Zarobki banków w 2026 r. spadną nawet o 33 proc. – prognozuje ZBP

Co dalej z zagranicznym kapitałem?

Czy zagraniczny kapitał może dalej ograniczać swoją obecność w polskim sektorze bankowym? Zdaniem ekspertów potencjał do dużych transakcji – takich jak przejęcia czy fuzje banków – wydaje się obecnie ograniczony.

– O konieczności konsolidacji mówi się coraz częściej, ale żaden z dużych graczy oficjalnie nie wystawia banku na sprzedaż ani nie deklaruje gotowości do dużych zakupów – zauważa jeden z analityków. – Choć z drugiej strony, jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się, że obecność Hiszpanów w Polsce będzie trwała „wiecznie” – dodaje.

Reklama
Reklama

Również w przypadku mniejszych transakcji, polegających na sprzedaży kilku procent akcji, eksperci nie spodziewają się istotnych ruchów.

– Inwestorzy strategiczni z reguły nie mają interesu w redukowaniu swoich udziałów – mówi Marcin Materna. – W przypadku BNP Paribas zejście do poziomu 75 proc. było wymogiem nadzorczym. Wyjątkiem może być Banco Santander, który – moim zdaniem – będzie chciał całkowicie wyjść z banku, który wkrótce zmieni nazwę na Erste Bank Polska. Nie ma większego sensu w utrzymywaniu przez Hiszpanów niewielkiego, resztkowego pakietu – zauważa analityk.

Czytaj więcej

Giełdowe rekiny schudły. Akcjonariusz Dino nadal płynie na czele

Dlaczego polski kapitał nie zwiększa udziałów

Pytanie pozostaje, czy w tej sytuacji większą rolę mógłby odegrać kapitał krajowy. Zdaniem Łukasza Jańczaka nie widać dziś szczególnego zainteresowania zwiększaniem zaangażowania ani ze strony Skarbu Państwa, ani prywatnych inwestorów.

Tymczasem udział rodzimego kapitału w akcjonariacie banków pozostaje umiarkowany i wynosi średnio około 30 proc. W PKO BP to 29,4 proc., w Alior Banku – 32 proc., a w Banku Pekao – około 33 proc. – Takie pakiety pozwalają zachować faktyczną kontrolę, ale wymagają dużej gimnastyki w relacjach z inwestorami instytucjonalnymi, takimi jak OFE czy TFI. Z perspektywy głównego właściciela bardziej komfortowy jest model co najmniej 50-procentowego udziału – zauważa nieoficjalnie jeden z rozmówców.

Reklama
Reklama

Taki model funkcjonuje natomiast w bankach kontrolowanych przez kapitał zagraniczny. Inwestorzy strategiczni mają tam pozycję dominującą: od 49 proc. udziałów w przypadku Erste Group, przez około 60 proc. w mBanku kontrolowanym przez Commerzbank, po 75 proc. w ING Banku Śląskim. To pakiety, które zapewniają pełną i niekwestionowaną kontrolę właścicielską.

Banki
Zarobki banków w 2026 r. spadną nawet o 33 proc. – prognozuje ZBP
Banki
Santander zamienia się na Erste
Banki
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Banki
Dywidendowe żniwa w bankach. Co prognozują analitycy
Banki
Santander Bank Polska oficjalnie przejęty przez Erste Group
Banki
Prezes ING Banku Śląskiego: Konkurencja wraca na rynek. Banki ostro walczą o klienta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama