Felietony

Obligacje po nowemu

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez SEG wśród emitentów, uważają oni za słuszne podniesienie poziomu przejrzystości informacyjnej w przypadku ofert prywatnych, natomiast są przeciwni ograniczaniu możliwości przeprowadzania tego typu ofert.

Mirosław Kachniewski, prezes zarządu, SEG

Foto: materiały prasowe

Jak pisałem trzy tygodnie temu, trwają prace nad analizą potencjalnych zmian regulacyjnych dotyczących oferowania obligacji. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez SEG wśród emitentów, uważają oni za słuszne podniesienie poziomu przejrzystości informacyjnej w przypadku ofert prywatnych, natomiast są przeciwni ograniczaniu możliwości przeprowadzania tego typu ofert.

Po spotkaniu zorganizowanym przez Ministerstwo Finansów 24 lipca Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych opracowało ankietę skierowaną do spółek giełdowych, mającą na celu rozpoznanie preferencji dotyczących pomysłów regulacyjnych, jakie podczas tego spotkania padły, tak aby zgłosić do nich uwagi poparte zdaniem praktyków. Mając na względzie duży poziom skomplikowania ankiety (dziesięć pytań z możliwością wyboru wielu odpowiedzi), okres wakacyjny, ograniczoną liczbę podmiotów zainteresowanych tematem oraz ogólną niechęć do udziału w tego rodzaju badaniach, liczbę 12 otrzymanych odpowiedzi uważam za bardzo satysfakcjonującą i reprezentatywną. Tym bardziej że spośród odpowiedzi zdecydowana większość (osiem) pochodzi od „praktykujących" emitentów obligacji, a dodatkowo jedna spółka planuje taką emisję.

Jedną z koncepcji, która padła podczas spotkania, była opcja ograniczenia liczby ofert prywatnych w ciągu roku oraz możliwości odniesienia tej restrykcji do całej grupy kapitałowej. Zdecydowana większość respondentów była przeciwna takiemu ograniczaniu, choć przy odpowiedzi: „nie powinny być wprowadzane żadne zmiany w definicji oferty prywatnej", już takiej jednomyślności nie było – zgodziło się z tym stwierdzeniem tylko 58 proc., natomiast 33 proc. było przeciwnego zdania, co może oznaczać, że są inne pożądane przez nich zmiany, które nie zostały przewidziane w ankiecie.

Co ciekawe, emitenci byli raczej zgodni, iż treść dokumentu informacyjnego towarzyszącego prywatnej emisji obligacji powinna zostać rozszerzona – dokument informacyjny powinien zawierać: „precyzyjny cel emisji obligacji" – 58 proc., „informację o źródłach finansowania wykupu obligacji lub informację o braku takich źródeł, jeśli nie istnieją one w momencie przeprowadzania oferty" – 67 proc., „informacje o aktualnym poziomie zadłużenia spółki wg stanu na koniec miesiąca poprzedzającego ofertę" – 83 proc., „informację o kapitale obrotowym spółki wg stanu na koniec miesiąca poprzedzającego ofertę" – 75 proc., „informację o stopniu dopasowania aktywów i pasywów spółki wg stanu na koniec miesiąca poprzedzającego ofertę" – 50 proc. Jednocześnie byli oni zdecydowanie przeciwni obowiązkowi badania (66 proc.) sprawozdania finansowego za I półrocze w sytuacji, gdy oferta miałaby miejsce w II półroczu, choć 50 proc. popiera potrzebę przeglądu takiego sprawozdania. Respondenci pozytywnie odnieśli się także do koncepcji obowiązku publikacji karty informacyjnej obligacji (67 proc.), przy czym uważają, iż zawartość i forma takiej karty powinny być określone standardem opracowanym przez uczestników rynku (75 proc.).

Jeśli chodzi o sam proces oferowania obligacji, to emitenci w większości są przeciwni wprowadzeniu nowych ograniczeń i wymogów: „Wszelkie kontakty z inwestorami indywidualnymi w procesie oferowania mogliby prowadzić wyłącznie licencjonowani maklerzy papierów wartościowych lub doradcy inwestycyjni" – 83 proc., „Inwestorom indywidualnym mogłyby być oferowane wyłącznie obligacje posiadające rating" – 75 proc., „Wszystkie rozmowy prowadzone przez sprzedawców/oferujących obligacje z inwestorami indywidualnymi powinny być nagrywane" – 67 proc. Ale już w przypadku odpowiedzi: „Oferowanie, w tym wszelkie kontakty z inwestorami indywidualnymi w procesie oferowania, mogłyby prowadzić wyłącznie firmy inwestycyjne lub banki (tj. nie byłoby możliwości powierzania wybranych czynności w procesie oferowania podwykonawcom nielicencjonowanym przez UKNF)", rozłożyły się one w proporcji 50/50, przy czym jeśli wzięlibyśmy pod uwagę tylko „doświadczonych" emitentów, to za zmianą byłoby 62,5 proc.

Pewnym zaskoczeniem było stosunkowo małe poparcie dla zmian, które wydają się korzystne dla rynku – „Wpływy z sankcji administracyjnych nakładanych przez KNF na nadzorowane podmioty powinny, zamiast do budżetu państwa, trafiać do specjalnego funduszu rekompensat, z których byłyby finansowane szkody poniesione przez inwestorów w wyniku naruszeń" – 42 proc., „Podmioty oferujące obligacje i pośrednicy powinni być zobowiązani do wykupywania polis OC, z których byłyby finansowane odszkodowania dla inwestorów" – 50 proc., „Wprowadzenie ułatwień w dochodzeniu roszczeń wobec pośredników sprzedających/oferujących obligacje polegające na domniemaniu racji inwestora w przypadku braku dowodów przeciwnych" – 25 proc., przy jednoczesnym bardzo silnym poparciu dla ochrony inwestorów poprzez wzmocnienie roli administratora zabezpieczeń: „Obowiązek ciągłości pełnienia funkcji administratora i zapewnienia jego finansowania" – 83 proc., „Ochrona zabezpieczenia w przypadku roszczeń osób trzecich wobec administratora" – 92 proc.

W obszarze zwiększania płynności obrotu stosunkowo mało respondentów (po 33 proc.) poparło idee: „Równy i powszechny dostęp inwestorów indywidualnych do oferty publicznej obligacji, np. poprzez przydzielanie obligacji na specjalnej sesji giełdowej na podstawie wcześniej złożonych zapisów", oraz „Zastąpienie obowiązku animatora obowiązkiem ratingu lub animatora (tzn. jeśli obligacje miałyby nadany rating, nie byłoby obowiązku zawarcia umowy z animatorem)", natomiast 58 proc. poparło „Zachęty do zawierania transakcji na rynku zorganizowanym". Emitenci nie poparli koncepcji obowiązku dematerializacji obligacji niepublicznych – w żadnym z wariantów poparcie nie przekroczyło 33 proc.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ograniczona liczba respondentów niekoniecznie musi być reprezentatywna dla całej populacji emitentów, niektóre nowe idee niekoniecznie były w pełni zrozumiałe dla osób, które nie uczestniczyły w dyskusji, jest to jednak pewna projekcja ich oczekiwań. Wyrażam nadzieję, iż te postulaty zostaną uwzględnione w dalszym procesie zmian regulacyjnych dotyczących oferowania obligacji.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.