Felietony

Co niosą nowe regulacje dotyczące ESG

Komisja Europejska wprowadziła przepisy, które sprawią, że instytucje finansowe nie odpuszczą spółkom raportowania danych niefinansowych

Robert Sroka, dyrektor ds. ESG na Europę Środkową, Abris Capital Partners

Co łączy odkrycie przypadku pracy przymusowej w spółce z Nowego Sącza z obniżonym wynagrodzeniem prezesa banku z Warszawy lub funduszu z Paryża? Odpowiedź brzmi: Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych. Podany przykład jest oczywiście uproszczeniem, ale pokazuje mechanizm zawarty we wspomnianym rozporządzeniu.

Gdy 25 września 2015 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło agendę na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030, niewielu polskich przedsiębiorców zwróciło uwagę na ten fakt. Gdy 22 listopada 2016 r. Komisja Europejska powiązała kierunek swojego rozwoju z celami zrównoważonego rozwoju, też nie było o tym głośno ani w Warszawie, ani w Nowym Sączu. Podobnie było, gdy 5 października 2016 r. Unia Europejska zatwierdziła porozumienie paryskie, którego głównym celem jest ograniczenie wzrostu temperatury. Natomiast instytucje finansowe z Warszawy, Gdańska czy Krakowa na pewno nie przeoczyły daty – a w konsekwencji nie powinien jej zignorować również polski biznes – 10 marca 2021 r. Od tego dnia ma bowiem zastosowanie wspomniane rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych.

Komisja Europejska wprowadziła przepisy, które sprawią, że instytucje finansowe nie odpuszczą spółkom raportowania danych niefinansowych. A to dlatego, że od tego działania będzie uzależnione wynagrodzenie zarządzających podmiotami będącymi uczestnikami rynku finansowego i doradcami finansowymi. Otóż zgodnie z rozporządzeniem mają one ujmować w swoich politykach wynagrodzeń informacje o sposobie zapewniania spójności tych polityk z wprowadzaniem do ich działalności ryzyka dla zrównoważonego rozwoju. Co więcej, trudno będzie ograniczyć się do odhaczenia tego punktu i schowania polityki w szafie, gdyż wymagane jest również opublikowanie jej na stronach internetowych danej instytucji.

Wspomniane ryzyko dla zrównoważonego rozwoju oznacza sytuację albo warunki środowiskowe, społeczne lub związane z zarządzaniem, które – jeżeli wystąpią – mogłyby mieć rzeczywisty lub potencjalny istotny negatywny wpływ na wartość inwestycji. A czynniki zrównoważonego rozwoju oznaczają kwestie ESG, czyli m.in. środowiskowe, społeczne, pracownicze, dotyczące poszanowania praw człowieka oraz przeciwdziałania korupcji.

Spełnienie oczekiwań rozporządzenia przez instytucje finansowe nie będzie łatwe. Zostały one zobowiązane m.in. do określenia strategii uwzględniania niekorzystnych skutków danej inwestycji dla zrównoważonego rozwoju i wskaźników ESG czy do realizacji due diligence w zakresie ESG. Instytucje finansowe przed podpisaniem umowy będą musiały poinformować swoich klientów końcowych o sposobie, w jaki ryzyko dla zrównoważonego rozwoju jest ograniczane w podejmowanych przez nie decyzjach inwestycyjnych.

A to nie wszystko. 30 grudnia 2022 r. te informacje zejdą aż do poziomu każdego produktu finansowego. Nie lada wyzwaniem będzie opracowanie wyjaśnienia tego, czy i w jaki sposób produkt finansowy bierze pod uwagę niekorzystne skutki dla czynników zrównoważonego rozwoju.

Aby móc zarządzać takim wpływem, trzeba go mierzyć, stosując odpowiednie wskaźniki. Tak więc instytucje finansowe zapukają wkrótce do polskich spółek, w które zainwestowały, i poproszą o bardzo konkretne dane, które Komisja Europejska wskazała w „Final Report on draft Regulatory Technical Standards".

Uczestnicy rynku finansowego będą pytali spółki między innymi o takie informacje jak poziom emisji w zakresie 1 (emisje własne) i 2 (zewnętrzne wytwarzane przy produkcji energii), a od stycznia 2023 r. w zakresie 3 (w łańcuchu wartości), poziom wykorzystania i zużycia nieodnawialnych źródeł energii czy ilość wytwarzanych odpadów niebezpiecznych. Instytucje te będą też oczekiwały informacji na temat posiadanych przez spółki polityk monitoringu zgodności z dziesięcioma zasadami Global Compact oraz wytycznymi OECD dla przedsiębiorstw wielonarodowych. Zwrócą się też z konkretnym pytaniem o to, ile wystąpiło przypadków łamania przez daną spółkę tych standardów. Zatem wspomniana na początku przykładowa nowosądecka firma będzie musiała powiedzieć o wykrytym u niej niechlubnym przypadku pracy przymusowej, jak również wytłumaczyć się, czy nie występują u niej sytuacje nierówności płacowej ze względu na płeć oraz jaki jest wskaźnik obecności kobiet i mężczyzn w organach spółek. A otrzymane od niej informacje będą musiały być m.in. odpowiednio uwzględnione przez instytucję finansową przy określaniu wysokości wynagrodzenia jej zarządzających.

A jak pewnie nie muszę nikogo przekonywać – aby ambitne cele w zakresie zrównoważonego rozwoju nie pozostały tylko martwymi wytycznymi na papierze, warto je połączyć z czymś, co zawsze pozostanie w centrum uwagi każdego zarządu.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.