REKLAMA
REKLAMA

Crowdfunding

Dostrzeżone zbiórki kapitału

Inwestycja banku Intesa Sanpaolo w udziały BacktoWork24 zwraca uwagę na potencjał polskiego rynku zbiórek. Włoska platforma w 26 emisjach zebrała 6 mln euro. Polski BeesFund przeprowadził już 51 emisji na 28 mln zł.
Adobestock

 

Polskie banki, choć mają na rynku szybko rozwijające się platformy equity crowdfundingu, w które przedstawiciele branży z Europy Zachodniej już zaczęli inwestować, wciąż szacują potencjał rynku zbiórek kapitału.

Chcą być pierwsi

Włoski bank, jako jeden z pierwszych, zainwestował w portal, który zajmuje się prowadzeniem zbiórek pieniędzy. Wartości transakcji nie podano, bank zdradził jednak powody tego ruchu. – Inwestycja Neva Finventures w BacktoWork24 pozwoli nam zdobyć miejsce w pierwszym rzędzie do obserwacji trendów na rynku finansowania społecznościowego i opracowywać projekty, które rozszerzą zakres rozwiązań dostępnych dla startupów – mówi Maurizio Montagnese, szef centrum innowacji banku Intesa Sanpaolo i prezes Neva Finventures. Włoska platforma zdążyła przeprowadzić 26 emisji, w których zebrała łącznie 6 mln euro. Moża było zainwestować w startupy, małe i średnie firmy oraz projekty nieruchomościowe.

Polskie platformy mogą więcej

Tymczasem w Polsce, według zestawienia przygotowanego przez Crowdway, w zaledwie 20 największych zakończonych już emisjach firmy zebrały 36,8 mln zł, czyli w przeliczeniu – ponad 8,6 mln euro. Sam Beesfund informuje, że w 51 emisjach zebrał już ponad 28,4 mln zł, angażując przy tym 23,5 tys. inwestorów (głośno było m.in. o zbiórce kapitału przez Wisłę Kraków). Zwraca też uwagę, że szybko rośnie nie tylko liczba emisji, a także zebrane kwoty. O ile w całym 2018 r. Beesfund zebrał w 13 emisjach 4,6 mln zł, o tyle w pierwszej połowie 2019 r. miał już większą liczbę zbiórek – bo 16, a zebrane kwoty skoczyły czterokrotnie – do ponad 15,2 mln zł. Miało w tym udział podniesienie kwoty limitu zbiórki w połowie 2018 r. ze 100 tys. euro do miliona euro.

Crowdfunding udziałowy wyrasta więc na liczący się element rynku i nieformalne przedpole giełdy. Co zrobią nasze banki? PKO BP od dłuższego czasu obserwuje rozwój rynku platform w ramach swojej platformy rozwoju innowacji „Let's Fintech with PKO Bank Polski!". Nie wyklucza, że w przyszłości zaangażuje się w tego typu projekt. – Crowdfunding udziałowy, jako forma finansowania, zyskał szczególną popularność na rynkach rozwiniętych, takich jak USA. Choć dostrzegamy w Polsce kilka wiodących platform crowdfundingowych, rynek ten nadal jest niszowy. Wynika to m.in. z fazy i charakteru rozwoju całego systemu finansowego – mówi Przemysław Kondraciuk z Biura Innowacji PKO BP. Bank analizuje potencjalne obszary synergii crowdfundingu z zastosowaniem technologii blockchain.

Bank Pekao na tym etapie nie chce komentować sprawy. „Jeśli coś się wydarzy, niezwłocznie poinformujemy" – napisało nam biuro PR i nowych mediów w Pekao. Alior i Santander przyznają, że jeszcze za wcześnie i obecnie inwestują w fintechy. Arkadiusz Regiec, szef Beesfunda, nie jest zdziwiony wstrzemięźliwością. – Banki w Polsce od dwóch–trzech lat walczą o ciekawe projekty dla swoich programów akceleracyjnych. Beesfund bierze już udział z jednym ze swoich projektów w programie akceleracyjnym PKO Banku Polskiego. Nie wiemy, kiedy przyjdzie czas na inwestycje, ale trzymamy kciuki – mówi Regiec.

Zdaniem Jarosława Grzywińskiego, prezesa Instytutu Rynków Kapitałowych i Finansów, polski rynek ma potencjał wzrostu i przydałby mu się wyższy limit zbiórek, śladem W. Brytanii, Niemiec i Francji. – Bardzo entuzjastycznie oceniam equity crowdfunding na świecie i w Polsce. Obecnie siedem rynków w Europie pozwala na maksymalne limity ofert. Nasz rynek jest gotowy na zwiększenie limitu do co najmniej 2 mln euro – ocenia.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA