Budownictwo

Budowniczowie mieszkań ciągle raportują dobrą rentowność

Branża powoli wkracza w fazę, kiedy dane w sprawozdaniach będą obejmować gorący okres przełomu lat 2017 i 2018, kiedy doszło do gwałtownego wzrostu kosztów wykonawstwa. Na razie wykazywane marże są wciąż wysokie.
Wzrost kosztów budowy firmy starają się przerzucić na klientów.
materiały

W I kwartale 2019 r. większość związanych z rynkiem kapitałowym deweloperów uzyskało lepszą rentowność zysku brutto ze sprzedaży niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Średnia marża spółek sięgnęła 26,4 proc. wobec 24 proc. rok wcześniej i 24,7 proc. w całym 2018 r.

To pierwsza marża, czyli przed kosztami sprzedaży i marketingu, zarządzania, finansowania i opodatkowaniem – jednak jest to jedyny wskaźnik pozwalający na miarodajne porównanie. Wielu deweloperów prowadzi dodatkową działalność (m.in. buduje nieruchomości komercyjne czy zarządza hotelami), a tzw. sprawozdawczość według segmentów najczęściej nie sięga głębiej niż do wyniku brutto ze sprzedaży.

Wyniki deweloperów mieszkaniowych są też uzależnione od kalendarza – gros mieszkań przekazywanych jest w III i IV kwartale, pełnego obrazu dostarcza więc analiza w ujęciu rocznym.

Silni liderzy

Biorąc pod uwagę wyniki za pierwsze trzy miesiące tego roku, stawkę otwiera Lokum Deweloper, lider zestawienia za cały ubiegły rok. Spółka działająca we Wrocławiu i Krakowie zgodnie ze strategią stawia na klientów z zasobniejszymi portfelami. W I kwartale wypracowała 43,5-proc. rentowność, o 7,8 pkt proc. więcej rok do roku.

Marże, jakie osiągnęliśmy w I kwartale, wynikają z przyjętego modelu biznesowego i konsekwentnie realizowanej strategii. Spółka pozyskuje tereny pod inwestycje w atrakcyjnych lokalizacjach,  często są to tereny poprzemysłowe, co pozwala uzyskać korzystne ceny zakupu – mówi Bartosz Kuźniar, prezes Lokum Deweloper. - Kolejnym istotnym elementem jest pełnienie przez spółkę funkcji generalnego wykonawcy dla wszystkich projektów. Taki model biznesowy umożliwia pełną kontrolę i optymalizację kosztów, skrócenie czasu realizacji oraz zapewnienie najwyższej jakości prowadzonych inwestycji. I wreszcie przemyślana i optymalna struktura produktu, którego dostosowanie do potrzeb i wymagań rynku, wraz z dbałością o wykonanie i staranne zagospodarowanie części wspólnych, pozwala na osiąganie ponadprzeciętnych marż – wylicza.

Na drugim miejscu znalazł się ogólnopolski LC Corp (firma zmieni wkrótce nazwę na Develia) z rentownością 36 proc., o 2,1 pkt proc. lepszą rok do roku.

– Koncentrujemy się na optymalizacji kosztów operacyjnych i wykorzystaniu efektów skali oraz synergii. Działamy na pięciu rynkach, co przekłada się na efektywność kosztową i ogranicza negatywne efekty wzrostu cen wykonawstwa, który w każdym z tych miast występuje na innym poziomie – mówi Dariusz Niedośpiał, prezes LC Corpu. – Ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuację na rynku w zakresie cen gruntów i wykonawstwa czy kosztów pracy utrzymanie marży osiągniętej w I kwartale będzie zadaniem niezwykle trudnym, ale wierzymy, że realizacja strategii pozwoli zredukować wpływ niekorzystnych czynników na wyniki – dodaje.

Na trzecim miejscu znalazł się Unidevelopment kontrolowany przez giełdowy Unibep. Marża rok do roku skurczyła się o 3 proc., ale wciąż była na wysokim poziomie – 33,6 proc. Unidevelopment buduje w Warszawie, Poznaniu oraz – co nietypowe dla dużych graczy – w mniejszych miastach, jak Radom i Bielsk Podlaski.

- Recepta na marże jest banalnie prosta. Wierzymy, że dobrze zaprojektowane, funkcjonalne mieszkania w połączeniu z serwisem na odpowiednim poziomie są kluczem do osiągania ponadprzeciętnej rentowności – komentuje Mariusz Przystupa, wiceprezes Unidevelopmentu. - Uzyskana marża w I kwartale oczywiście nas cieszy, jednak uważamy, że ze względu na specyfikę naszej branży bardziej miarodajne są wyniki zanotowane w dłuższej perspektywie. Rentowność wypracowana w 2018 r. również plasowała naszą firmę w czołówce branży, co jest potwierdzeniem słuszności przyjętego kierunku rozwoju – dodaje.

 

Także deweloperzy z czołowych miejsc rankingu pod względem liczby sprzedawanych lokali, jak Dom Development i Atal, zanotowali dobrą rentowność rzędu 27-28 proc. „Masowi" nie znaczy więc budżetowi – w Dom Development jedna trzecia bieżącej sprzedaży to mieszkania, na które trzeba wyłożyć ponad 550 tys. zł.

- Poprawa marży w I kwartale to efekt oddania osiedli o wysokiej rentowności. Były to kolejne etapy dobrze znanych na tych rynkach i popularnych projektów, co pozwoliło na oferowanie wyższych cen wobec wcześniejszych faz – komentuje Zbigniew Juroszek, prezes Atalu. - Od początku naszej obecności na rynku deweloperskim skupiamy się na wypracowywaniu wysokich marż. To dla nas podstawowy wskaźnik, którym kierujemy się, prowadząc biznes. Mając na uwadze poziom sprzedaży i wydań pod względem osiąganego zysku, jesteśmy w ścisłej czołówce notowanych na giełdzie firm z branży. Wprawdzie wzrost kosztów prowadzenia inwestycji ogranicza perspektywy na wyższe marże w kolejnych okresach, jednak duży bank gruntów kupionych po atrakcyjnych cenach oraz dywersyfikacja geograficzna pozwolą nam zachować bardzo wysoką rentowność - dodaje.

Notowani na Catalyst Murapol i Robyg nie publikują sprawozdań za I kwartał.

Zniekształcenia...

Warto pamiętać, że nawet na pierwszą marżę mogą mieć wpływ czynniki o charakterze księgowym, które często potrafią mocno zniekształcić wynik operacyjny i netto.

Przykładem jest grupa Domu Development, która w I kwartale tego roku raportowała rentowność 27,4 proc., ale gdyby nie wpływ rozliczenia przejęcia trójmiejskiego Euro Stylu, marża wynosiłaby 28,5 proc. (w 2018 r. różnica była jeszcze większa (27,5 proc. wobec 30,6 proc.).

Z kolei Echo Investment wykazało zaledwie 10-proc. rentowność, jednak miało na to wpływ uwzględnienie wyższych kosztów projektów ukończonych w latach ubiegłych. Bez tego rentowność sięgałaby wysokiego poziomu 26,5 proc.

...i przesunięcia

W ostatnich kwartałach dyżurnym wątkiem jest presja na marże deweloperów, będąca pochodną wzrostu cen wykonawstwa i gruntów, obserwowanego wyraźnie od jesieni 2017 r. Spółki starają się reagować na to, podnosząc ceny. Pytanie, czy skutecznie bronią rentowności.

Specyfika deweloperów polega na tym, że mogą oni księgować sprzedaż mieszkań dopiero po zakończeniu budowy i wręczeniu klientom kluczy. Ponieważ gros umów podpisywanych jest na etapie dziury w ziemi, wyniki raportowane w I kwartale 2019 r. pochodzą z inwestycji, które w ofertach pojawiły się najpóźniej przed wakacjami 2017 r. Dlatego wciąż przed nami raporty pokazujące, jak deweloperzy zmierzyli się z nagłym wzrostem kosztów materiałów i robocizny – ale i gruntów.

A ceny mieszkań cały czas rosną. Jak komentuje Dariusz Książak, prezes firmy Emmerson Evaluation, możliwe jest wyhamowanie wzrostowego trendu kosztów wykonawstwa, ponieważ branża deweloperska przykręciła kurek z podażą. Z drugiej strony, wzrost cen gruntów zaczął się znacznie wcześniej niż wzrost kosztów budowy. Z racji kurczących się zasobów możliwych do szybkiego zabudowania parceli, nie należy się spodziewać korekty cen.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.