REKLAMA
REKLAMA

Biznes i sport

Pieniądze lubią piłkę

Biznes i Sport › Leo Messi nie wygrał z Barceloną Ligi Mistrzów, ale i tak był w ostatnim roku najlepiej opłacanym sportowcem na świecie. Podium rankingu „Forbesa" uzupełniają inne gwiazdy futbolu: Cristiano Ronaldo i Neymar. W zestawieniu amerykańskiego magazynu jest aż 35 koszykarzy NBA i tylko jedna kobieta z– tenisistka Serena Williams zajęła 63. miejsce. Cała setka zarobiła łącznie 4 mld dolarów. Prezentujemy czołową dziesiątkę.

Leo Messi, ten 32-letni geniusz z Rosario, pod względem finansowym nie miał sobie równych.

Foto: AFP

1. Leo Messi

(piłka nożna, Argentyna, Barcelona)

127 mln USD

To nie był dla niego udany rok pod względem sportowym. Z reprezentacją szybko odpadł z mundialu w Rosji, z Barceloną zdobył tylko mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii. Ale pod względem finansowym 32-letni geniusz z Rosario nie miał sobie równych. Na czele listy znalazł się po raz pierwszy. Zdetronizował Floyda Mayweathera juniora. Amerykański mistrz boksu, który w ubiegłym roku mógł się pochwalić kosmicznymi wpływami (285 mln USD), tym razem w ogóle nie został sklasyfikowany. Przychody Messiego wzrosły o 16 mln USD. Składają się na nie 92 mln USD z tytułu kontraktu, premii i nagród oraz 35 mln USD z umów sponsorskich. – Zarobki w 2019 roku odzwierciedlają wyraźnie globalny wpływ futbolu – mówi Kurt Badenhausen z magazynu „Forbes".

2. Cristiano Ronaldo

(piłka nożna, Portugalia, Juventus)

109 mln USD

34-letni Portugalczyk przekonuje, że nie ma już obsesji na punkcie nagród, ale porażka z Messim, choć nie na boisku, musi boleć. Przecież rok temu zamienił Real na Juventus, by zarabiać jeszcze więcej. Miał już dość Hiszpanii, w której musiał oddawać prawie połowę swojej pensji. Czarę goryczy przelała przegrana walka z urzędem skarbowym dotycząca ukrywania praw do wizerunku w rajach podatkowych. Miał żal, że traktuje się go jak przestępcę. I przeprowadził się do Włoch, gdzie może liczyć na dużo korzystniejsze przepisy. Z pensją 30 mln euro netto rocznie stał się najlepiej opłacanym zawodnikiem Serie A. Ale wyczekiwanego niecierpliwie przez kibiców z Turynu triumfu w Lidze Mistrzów w pierwszym sezonie Juve nie dał.

3. Neymar

(piłka nożna, Brazylia, Paris Saint-Germain)

105 mln USD

Przypadek piłkarza, który w poszukiwaniu nowych wyzwań i większych pieniędzy stracił przyjemność z futbolu i zaczął popadać w pozaboiskowe kłopoty. Zera na koncie się zgadzają, ale ważnych pucharów nie przybywa. Tytuł najdroższego gracza na świecie łechce ego, ale sportowego spełnienia nie zagwarantuje. O tym sezonie 27-letni Brazylijczyk będzie chciał jak najszybciej zapomnieć: kontuzje, brak trofeów, dyskwalifikacja za uderzenie kibica, utrata kapitańskiej opaski w reprezentacji. Na wizerunku pojawiła się też rysa dużo poważniejsza – oskarżenie o gwałt. Przydadzą się porządne wakacje. Zaczął je wcześniej, niż planował: uraz kostki wykluczył go z turnieju o mistrzostwo Ameryki Południowej.

4. Saul „Canelo" Alvarez

(boks, Meksyk)

94 mln USD

Niekwestionowany król wagi średniej w maju zdobył trzeci pas mistrza świata – tym razem federacji IBF. W Las Vegas pokonał na punkty Amerykanina Daniela Jacobsa i zgarnął 35 mln USD. Do kolekcji brakuje mu już tylko pasa WBO. Należy on do Amerykanina Demetriusa Andrade, który 29 czerwca w Providence stoczy pojedynek z Maciejem Sulęckim. 29-letni Alvarez to dziś jeden z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe. I najchętniej oglądany. Jesienią ubiegłego roku podpisał pięcioletni kontrakt z platformą streamingową DAZN. Za 11 walk otrzyma w sumie 365 mln USD. Starcie z Jacobsem było dopiero drugim w ramach tej umowy.

5. Roger Federer

(tenis, Szwajcaria)

93,4 mln USD

Aż 86 mln USD z tej kwoty to przychody byłego lidera rankingu ATP z kontraktów reklamowych. Triumfator 20 turniejów wielkoszlemowych od lat jest najlepiej zarabiającym tenisistą poza kortem. Mimo że nieuchronnie zbliża się do emerytury (w sierpniu skończy 38 lat), sponsorzy wciąż chętnie podpisują z nim umowy. Sportowa klasa i nieskażony żadnymi skandalami wizerunek procentuje. I będzie przynosił wymierne efekty jeszcze długo po zakończeniu kariery. Prędzej czy później Federer zostanie trzecim – po koszykarzu Michaelu Jordanie i golfiście Tigerze Woodsie – sportowcem, który zarobi miliard dolarów. I pomyśleć, że przez 20 lat gry podniósł z kortu „tylko" 124 mln USD.

6. Russell Wilson

(futbol amerykański, USA, Seattle Seahawks)

89,5 mln USD

W kwietniu przedłużył umowę z klubem o cztery lata. Na jej mocy dostanie 140 mln USD. Od przyszłego roku będzie otrzymywał więc 35 mln za sezon, co uczyni go najlepiej wynagradzanym zawodnikiem NFL. Zdystansuje kolejnego na liście „Forbesa" Aarona Rodgersa. Z Seahawks 31-letni Wilson związany jest od początku kariery. W 2012 roku został wybrany z numerem 75. w drafcie, a już dwa lata później poprowadził zespół do jedynego w historii triumfu w Super Bowl. Chciałby grać do 45. roku życia. Jeśli uda mu się spełnić to marzenie i utrzymać wysoką formę, może zarobić fortunę.

7. Aaron Rodgers

(futbol amerykański, USA, Green Bay Packers)

89,3 mln USD

W sierpniu zeszłego roku podpisał z klubem czteroletni kontrakt wart 134 mln USD, co daje 33,5 mln za sezon. Po pięciu latach przerwy znów został najlepiej opłacanym graczem NFL, ale miano rekordzisty dzierżył zaledwie osiem miesięcy. Przebił go wspomniany Wilson. 36-letni Rodgers już jest legendą Packers. Dołączył do drużyny w 2005 roku, w 2011 r. świętował z nią zwycięstwo w Super Bowl, sam został uznany za najbardziej wartościowego zawodnika meczu. Jest mniejszościowym udziałowcem w klubie NBA Milwaukee Bucks.

8. LeBron James

(koszykówka, USA, Los Angeles Lakers)

89 mln USD

Trzykrotny mistrz NBA i MVP finałów latem ubiegłego roku przeniósł się z Cleveland Cavaliers do Los Angeles Lakers. Podpisał czteroletni kontrakt o wartości 153 mln USD. W marcu wyprzedził Michaela Jordana na liście najlepiej punktujących zawodników w historii ligi. Do dziś uzbierał 32 543 pkt. Przed nim są już tylko Kareem Abdul-Jabbar (38 387), Karl Malone (36 928) i Kobe Bryant (33 643). Prawie 35-letni LeBron uważany jest za jedną z najbardziej wpływowych i popularnych osób w amerykańskim sporcie, co ma odzwierciedlenie w zarobkach poza parkietem. Sponsorzy i reklamodawcy w ostatnim roku zasilili jego konto kwotą 53 mln USD. Prowadzi wiele biznesów, inwestuje w spółki, założył fundację.

9. Stephen Curry

(koszykówka, USA, Golden State Warriors)

79,8 mln USD

31-letni król trójek od początku kariery wierny jest jednej drużynie. W trzech z pięciu ostatnich sezonów prowadził ją do mistrzostwa NBA. Stał się najlepiej opłacanym zawodnikiem ligi i twarzą rozgrywek (wraz LeBronem). Podpisał wieloletnią umowę z Sony Pictures Entertainment, zajmującą się produkcją oraz dystrybucją filmów i programów telewizyjnych. Stworzył też własną firmę producencką Unanimous Media. W grudniu zasłynął wypowiedzią, że nie wierzy w lądowanie człowieka na Księżycu. Potem stwierdził, że tylko żartował, a całe zamieszanie wykorzystał do wsparcia jednej z naukowych inicjatyw. Przekazał jej blisko 60 tys. USD uzyskane z licytacji swoich butów.

10. Kevin Durant

(koszykówka, USA, Golden State Warriors)

65,4 mln USD

Rówieśnik Curry'ego. Od 2010 roku gra regularnie w Meczach Gwiazd NBA i jest jednym z najlepszych zawodników ligi, ale pierwszy tytuł mistrzowski świętował dopiero dwa lata temu. W piątym spotkaniu tegorocznych finałów zerwał ścięgno Achillesa.

Chciał pomóc drużynie, która w rywalizacji z Toronto Raptors przegrywała już 1-3. Trafił wszystkie trzy trójki, ale zbyt szybki powrót po urazie przypłacił poważną kontuzją. W środę przeszedł operację. Czeka go wielomiesięczna przerwa. Latem miał zostać wolnym agentem, mówiono, że odejdzie, ale w tej sytuacji niewykluczone, iż pozostanie w Oakland, gdzie rocznie dostaje 31 mln USD. Warriors wspomniany mecz w Kanadzie wygrali, ale w spotkaniu numer sześć ponieśli porażkę i stracili tytuł.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA