Artykuł sponsorowany

Zagraniczne rynki zyskują coraz większe uznanie

Z Piotrem Kozłowskim, dyrektorem Biura Maklerskiego Pekao, rozmawia Przemysław Tychmanowicz.
Foto: Archiwum, Robert Gardziński

Z perspektywy inwestorów indywidualnych dostęp do rynków zagranicznych jest obecnie dużo łatwiejszy niż jeszcze kilka lat temu. Dlaczego w ogóle warto zainteresować się inwestowaniem na rynkach zagranicznych?

Zarówno z teorii, jak i praktyki wiemy, że dywersyfikacja jest niezwykle istotnym elementem konstrukcji portfela – przy czym jednym z jej istotnych ujęć jest dywersyfikacja międzynarodowa. Uzasadnia ją nie tylko sama idea dywersyfikacji, ale przede wszystkim historyczne przykłady, z których najbardziej aktualnym, dotkliwym i jaskrawym z perspektywy polskiego inwestora skoncentrowanego na rynku akcji jest zachowanie indeksu WIG20 (najsilniej preferowany przez zagranicznych inwestorów segment na GPW) i amerykańskiego S&P 500 na przestrzeni niespełna dwóch ostatnich lat. Polski rynek akcji jest w dłuższym horyzoncie czasowym relatywnie bardzo słaby względem swojego amerykańskiego odpowiednika. Odrobienie strat wywołanych globalnym kryzysem finansowym w 2008 r. zajęło parkietom w USA zaledwie cztery lata, podczas gdy w przypadku szerokiego WIG potrzebne było aż dziewięć lat. Niezależnie od relatywnej siły poszczególnych giełd i konkretnych wydarzeń mających miejsce na rynkach wady zakotwiczenia inwestycji na rynku krajowym mają uniwersalny charakter i można do nich zaliczyć na przykład większą ekspozycję portfela inwestycyjnego na ryzyko specyficzne danego rynku, w tym np. regulacyjne. Analizując szeroki indeks polskich akcji (WIG), możemy zidentyfikować jeszcze jedno ograniczenie i czynnik ryzyka, jakim jest koncentracja inwestycji na kilku sektorach. W WIG 32 proc. spółek odpowiada za 68 proc. udziału w indeksie. Wiele zagranicznych indeksów oferuje o wiele bardziej optymalny poziom rozproszenia ryzyka. Warto też zauważyć udowodnioną wielokrotnie prawidłowość, że globalna hossa na rynkach akcji jest możliwa bez udziału rynków wschodzących, nie jest natomiast możliwa bez udziału rynków bazowych.

Czy polscy inwestorzy dostrzegają te korzyści i z nich korzystają?

Dostępne dane pokazują, że zainteresowanie inwestowaniem w zagraniczne instrumenty finansowe wśród osób o wysokich dochodach jest wciąż raczej niewielkie. Na podstawie dostępnych danych można powiedzieć, że około 90 proc. osób nie dokonuje międzynarodowej dywersyfikacji swoich oszczędności pomimo posiadania wolnych środków finansowych i oferowanych na rynku możliwości. Trend jest jednak wzrostowy – w roku 2007 tylko 4,2 proc. osób zadeklarowało posiadanie zagranicznych instrumentów, które stanowiły najczęściej od 1 do 5 proc. ogółu posiadanych aktywów finansowych, dziś grupa ta stanowi już około 10 proc. i rośnie.

A jak zachowują się klienci BM Pekao? Na których rynkach zagranicznych są najaktywniejsi w tym roku?

Wśród inwestorów BM wyróżniają się klienci segmentu Private Banking – do których przede wszystkim kierujemy naszą ofertę. Od lat najbardziej popularnymi rynkami są giełdy w USA, Niemczech oraz krajach skandynawskich. Wzrasta zainteresowanie klientów handlem przedsesyjnym w USA (tzw. premarket) – w zakresie którego jesteśmy pionierem na rynku polskim. Inwestorzy inwestują głównie w akcje, fundusze ETF oraz pomimo pewnych ograniczeń ADR/GDR. Jako że Pekao od lat kojarzone jest jako bank, w którym klienci przechowują waluty, niezmiennie powodzeniem cieszą się obligacje denominowane w walutach obcych, zwłaszcza w USD i EUR. Nasze biuro maklerskie umożliwia klientom inwestowanie na najbardziej znanych i popularnych giełdach (20 giełd/18 rynków) w ośmiu walutach. W systemach BM jest zdefiniowanych prawie 5 tys. instrumentów notowanych na rynkach zagranicznych. Należy podkreślić, że już teraz większość rynków obsługujemy w trybie online. Z wyjątkiem rynków azjatyckich inwestorzy mają dostęp do wszystkich największych światowych giełd. Od miesiąca w segmencie Private Banking funkcjonuje nowa oferta – bardzo kompleksowa, nowoczesna, w ramach której uwzględnione są również elementy maklerskie, w tym rynki zagraniczne. Pierwsze wyniki pokazują, że spotkała się ona z bardzo dobrym odbiorem i oceną klientów.

Czy klienci mają swoje ulubione tematy inwestycyjne?

Wyjście poza granice Polski daje możliwość poszerzenia sektorowego spektrum portfela – mamy możliwość inwestowania w spółki prowadzące działalność w branżach, których przedstawiciele nie są notowani na GPW lub ich liczba na naszym parkiecie jest znikoma. Na przykład klienci inwestują w spółki, których głównym celem jest przedłużenie i podwyższenie jakości życia poprzez zastosowanie w swojej działalności technologicznego rozwoju i naukowego postępu w genomice (leczenie medyczne raka, terapia hormonalna, chemioterapia, bioinformatyka, diagnostyka molekularna). Inni inwestorzy szukają spółek, których działalność polega na rozwoju technologicznym, postępie w badaniach naukowych w obszarach technologii DNA, innowacji przemysłowej w energii, automatyzacji i produkcji. Również akcje przedsiębiorstw działających w nowych obszarach technologii – cloud computing, cyberbezpieczeństwie, big data, Internet of Things – od kilku lat są przedmiotem wzmożonego zainteresowania inwestorów.

A co z funduszami inwestycyjnymi? W jakim stopniu możliwe jest zbudowanie portfela zagranicznych aktywów właśnie poprzez wykorzystanie tej opcji?

BM daje klientom możliwość inwestowania środków w fundusze z oferty aż 16 krajowych i zagranicznych TFI – to jedna z najszerszych ofert na rynku, dedykowana do klientów Private Bankingu i maklerskich. Dostęp do pełnego spektrum rynków zagranicznych możliwy jest przede wszystkim poprzez fundusze renomowanych zagranicznych TFI: Franklin Templeton Investments, Schroder Investment Management oraz Goldman Sachs Asset Management, jednakże również polskie TFI w części zarządzanych przez siebie funduszy umożliwiają ekspozycję na zagranicę. Z pewnością rozwiązania te będą atrakcyjną alternatywą dla inwestorów poszukujących dywersyfikacji geograficznej w ramach swojego portfela inwestycyjnego przy jednoczesnej możliwości czerpania zysków z korzystnych zmian kursu walutowego lub alternatywnie – zabezpieczenia się przed niekorzystnymi zmianami kursu, przy wykorzystaniu dostępnych jednostek uczestnictwa funduszy zabezpieczających ryzyko kursowe.

Na co oprócz samego wyboru spółki czy produktu należy zwrócić uwagę, sięgając po zagraniczne aktywa?

Świadomość inwestorów w zakresie regulacji obowiązujących na poszczególnych rynkach wzrasta z każdym rokiem. Występujące podatki transakcyjne dla większości inwestorów nie są zaskoczeniem. Zdarzają się sytuacje, w których inwestor nie zdawał sobie sprawy ze specyficznych zasad obrotu danymi instrumentami, ale to nie jest problem tylko rynków zagranicznych. Z wyjątkiem instrumentów notowanych na pojedynczych segmentach w niektórych krajach zdecydowana większość zleceń przekazywana jest do realizacji online. Informacja o zawarciu transakcji również odbywa się w czasie rzeczywistym. Warto też wskazać, że w porównaniu ze stawkami prowizji obowiązującymi na GPW wysokość prowizji na rynkach zagranicznych jest znacznie niższa.

Jak właśnie wygląda kwestia kosztów związanych z inwestowaniem na rynkach zagranicznych? Czy one nie są jednak barierą dla wielu osób?

W przypadku naszej oferty kwestia kosztów jest mocno powiązana z wartością środków, jakie klient chciałby zainwestować – oferujemy relatywnie bardzo atrakcyjne stawki w ujęciu procentowym. Tym samym dostęp do zagranicy jest korzystny dla klienta Premium lub Private Banking o wysokim poziomie pracujących aktywów. W przypadku klientów Private Bankingu oczywiście stawki są indywidualnie negocjowane, są to klienci bardzo wymagający, dla których nasza oferta jest bardzo indywidualnie przygotowywana.

W jaki sposób inwestor indywidualny powinien podejmować decyzje, nabywając zagraniczne instrumenty, i z jakich narzędzi wsparcia warto korzystać?

Biuro maklerskie oferuje szerokie wsparcie analityczne zarówno w zakresie rekomendacji kierowanych do ogółu klientów, jak i rekomendacji przekazywanych w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego. Oferujemy materiały dedykowane inwestorom zainteresowanym rynkiem akcji, obligacji, funduszy inwestycyjnych, a także kontraktów terminowych na indeks WIG20. Jesteśmy też w trakcie przygotowań do uruchomienia cyklu edukacyjno-informacyjnego w nowoczesnej oprawie audiowizualnej. Należy też wspomnieć o naszej platformie do notowań eTrader, w pełni zintegrowanej pod kątem narzędzi wspomagających decyzje inwestycyjne, oferującej narzędzia do analizy technicznej, informacje ze spółek i rynku oraz serwis analityczny w jednym miejscu. Oczywiście, o czym powinienem wspomnieć na samym początku, bardzo istotnym elementem jest ocena profilu klienta oraz określenie grupy docelowej – te informacje już na samym początku wskazują na poziom ryzyka akceptowanego, gamę produktów, okres inwestowania.

Ten rok jest obfity w wydarzenia rynkowe. Rozpoczęliśmy właśnie IV kwartał. Na jakie rynki i instrumenty warto zwrócić szczególną uwagę w obecnych warunkach?

W otoczeniu rekordowo niskich stóp procentowych, relatywnie wysokich wycen na rynkach giełdowych oraz globalnej niepewności związanej z rozwojem pandemii trudno jest jednoznacznie wskazać najbardziej atrakcyjne kierunki inwestycyjne. Nad rynkami wciąż wisi widmo ponownego lockdownu, drugiego dołka recesji, wzrostu inflacji czy wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, które mogą znacznie wpłynąć na kierunek polityki gospodarczej USA. Niewykluczone jednak, że w obliczu wymienionych ryzyk globalni inwestorzy w krótkim terminie preferowali będą instrumenty relatywnie bardziej bezpieczne, nawet w sytuacji, gdy oferują one stopę zwrotu niewiele wyższą od inflacji. W dłuższym terminie, biorąc pod uwagę luźną politykę banków centralnych i niskie rentowności obligacji, kapitał prawdopodobnie płynął będzie również na rynki akcyjne. Jednak skala zainteresowania ryzykowniejszymi aktywami w dużej mierze zależy od rozwoju pandemii, którego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Dlatego też, budując naszą ofertę, dbamy o to, aby umożliwiała ona pełną dywersyfikację inwestycji zarówno walutową, geograficzną, sektorową czy produktową - w oparciu o różne instrumenty finansowe. Nasze analizy wskazują, że w tym zakresie na pewno należymy do czołówki biur maklerskich w Polsce (1.–2. pozycja). Nie oznacza to, że nie podejmujemy nowych wyzwań. Dobrym przykładem jest współpraca w ramach segmentu Private Bankingu – dla którego w każdym miesiącu przygotowujemy indywidualne rozwiązania inwestycyjne we współpracy z największymi bankami inwestycyjnymi na świecie.

CV

Piotr Kozłowski z polskim sektorem finansowym i bankowym związany jest od ponad 20 lat. Od 1996 r. jest w grupie Pekao. W latach 2009–2018 członek zarządu Centralnego Domu Maklerskiego Pekao, gdzie nadzorował pion finansów, pion operacji oraz IT. Od 2018 do 2019 r. członek rady nadzorczej CDM Pekao. Dyrektorem BM Pekao (wcześniej DM Pekao) jest nieprzerwanie od 2009 r. Aktywnie uczestniczy też w pracach Izby Domów Maklerskich jako członek Rady IDM.

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z BIUREM MAKLERSKIM PEKAO

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.