Analizy

sWIG80 ma duże pole do popisu

Rekomendacje implikują ponad 14-proc. potencjał wzrostu indeksu małych firm. Wyliczenia dla mWIG40 i WIG20 nie są tak optymistyczne, ale im sprzyja otoczenie makro.
Foto: Fotorzepa, Piotr Gęsicki

Główny indeks warszawskiej giełdy w środę spadał, ale nadal utrzymuje się blisko rekordowych wtorkowych poziomów. Od początku roku zyskał już niemal 30 proc. Imponująco prezentują się również stopy zwrotu z pozostałych indeksów.

Notowania Asseco Poland od dwóch lat poruszają się w mocnym trendzie wzrostowym, ale zdaniem DM BOŚ przestrzeń do zwyżki wyceny nadal istnieje. Wprawdzie treść zalecenia w najnowszym raporcie poszła w dół do „trzymaj” z „kupuj”, ale oszacowana przez brokerów cena docelowa implikuje jeszcze kilkuprocentowy potencjał.

Foto: GG Parkiet

WIG20 od początku roku zyskał 23 proc., we wtorek był najwyżej od lutego 2018 r. Z kolei mWIG40 od stycznia urósł o prawie 37 proc. We wtorek zanotował 14-letnie maksimum, a do pobicia rekordowego poziomu ze szczytu poprzedniej hossy (2007 r.) brakuje mu już zaledwie kilku procent. Z kolei sWIG80 od początku roku zyskał ponad 31 proc. i jest o włos od tegorocznego, wrześniowego maksimum, które ustanowił po ponad 14 latach.

Wyliczenia pod lupą

Średnia cena docelowa z wydanych ostatnio raportów dla akcji PGNiG implikuje kilkunastoprocentową przestrzeń do zwyżki w stosunku do obecnego kursu. Kapitalizacja gazowego koncernu wynosi obecnie 37,7 mld zł. Daje mu to szóste miejsce na liście największych spółek na GPW (za Santanderem, UniCredit, grupą CEZ, PKO BP i Allegro).

Foto: GG Parkiet

Regularnie sprawdzamy, jaką wartość ma WIG20 bazujący na średnich cenach docelowych z najnowszych rekomendacji brokerów. W ostatnich kilkunastu miesiącach indeks poruszał się wzdłuż ścieżki nakreślonej przez wyceny płynące z raportów analitycznych. Zimą 2020 r. wyliczenia implikowały poziom ponad 1,9 tys. pkt. W lutym 2021 r. około 2,2 tys. pkt i taka wartość utrzymywała się aż do wakacji, kiedy to wyceny ekspertów zaczęły wskazywać na przedział 2,3–2,4 tys. pkt. Po uwzględnieniu najnowszych rekomendacji (gros z nich bierze już pod uwagę wyniki finansowe spółek za I półrocze) otrzymujemy poziom 2554 pkt. To oznacza prawie 4-proc. przestrzeń do zwyżki w stosunku do obecnej wartości indeksu.

Do wyceny z najnowszego raportu DM BOŚ aktualnemu kursowi PKN Orlen brakuje jeszcze prawie 13 proc. Analitycy wskazują, że koncern jest obecnie ich faworytem wśród trzech podmiotów szykujących się do fuzji (PKN Orlen, Lotos i PGNiG). Zakładają, że paliwowy koncern będzie miał w nadchodzących kwartałach bardzo dobre wyniki.

Foto: GG Parkiet

Żeby pokazać szerszy obraz rynku, tym razem policzyliśmy też wartość teoretyczną indeksów spółek średnich i małych. Dla mWIG40 otrzymaliśmy poziom 5573 pkt, a dla sWIG80 24 795 pkt. W przypadku tego pierwszego wartość indeksu bazująca na wycenach ekspertów jest niemal równa jego obecnej wartości rynkowej. Większy optymizm płynie z analizy sytuacji dla sWIG80: tu widać ponad 14-proc. przestrzeń do zwyżki w stosunku do obecnej wartości indeksu.

Kurs Asbisu ma za sobą imponujący wzrost, ale spółka mocno zwiększa zyski i nadal może się pochwalić relatywnie niskim wskaźnikiem C/Z. Jej akcje – zdaniem Argus Research – są aktualnie mocno niedowartościowane. Do ceny docelowej oszacowanej przez analityków tej instytucji kursowi dystrybutora IT brakuje aż 180 proc.

Foto: GG Parkiet

– Z uwagi na silniejszy wzrost WIG20 i mWIG40 jest naturalne, że wykazują one mniejszy potencjał względem średniej ceny docelowej rekomendacji niż sWIG80, który pozostaje w konsolidacji od czerwca. Uważam, że z uwagi na pewne opóźnienie w aktualizacji rekomendacji przez analityków oraz momentum wynikowe i kursowe, spółki z WIG20 i mWIG40 nadal pozostają atrakcyjnymi inwestycjami – ocenia Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas BP.

Kamil Hajdamowicz, zarządzający aktywami w Vienna Life TU na Życie, podkreśla, że patrząc na same fundamenty, rzeczywiście niektóre małe spółki wydają się być ciekawszymi opcjami inwestycyjnymi. Spora część z nich korzysta z obserwowanych obecnie pozytywnych trendów gospodarczych, co jednak nie zawsze zostaje odzwierciedlone w notowaniach. Warto też odnotować, że przez część 2020 r. to sWIG80 najsilniej antycypował oczekiwane odbicie gospodarcze. Teraz znajdujemy się w sytuacji, gdy wzrost gospodarczy słabnie, przy utrzymującej się silnej inflacji czynników produkcji i obydwa te czynniki mogą zostać odzwierciedlone w przyszłych wynikach gospodarczych.

Ważne otoczenie makro

W obliczu wspomnianej już wysokiej inflacji dobrze radzić mogą sobie m.in. spółki energetyczne, surowcowe czy banki.

– Natomiast firmy, które nie będą w stanie przenieść rosnących kosztów na klientów (m.in. detaliści, spółki przemysłowe), raczej powinny być niedoważane. W sWIG80 spółek odpornych na inflację jest dość mało, więc byłbym ostrożny z kupowaniem ich w tej fazie cyklu. Tym bardziej że ewentualne pogorszenie koniunktury w kraju, a co za tym idzie na parkiecie, małe spółki odczują najbardziej – mówi Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM. Wtóruje mu Hajdamowicz, wskazując na takie czynniki jak silne wzrosty cen surowców, cen prądu oraz oczekiwane dalsze podwyżki stóp procentowych.

– Część tych czynników z dużym prawdopodobieństwem może utrzymać się do połowy przyszłego roku. Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia w przypadku spółek energetycznych, gdzie czynniki kosztowe rosły od kilku lat, ale nie było politycznej woli przełożenia ich na końcowych odbiorców – zwraca uwagę Hajdamowicz. Dodaje, że obecnie sytuacja jest odmienna: odbiorcy, w tym detaliczni, są mentalnie przygotowani na możliwe podwyżki i trudno sobie wyobrazić brak przełożenia przynajmniej części wzrostu cen na klientów.

– Odpowiedź na pytanie, czy powinniśmy wybrać duże czy małe spółki, wynika z horyzontu czasowego. W krótkim terminie zakładam, że duże spółki (bankowe, energetyczne i surowcowe) mogą zachowywać się lepiej. W dłuższym terminie jednak wybrane małe spółki mogą zachować się zdecydowanie lepiej. Wystarczy niewielka poprawa przepływów kapitału do nich – podsumowuje.

Na które firmy postawić

W WIG20 największy wpływ na indeks mają: PKO BP (15,4 proc. udziału w portfelu), PKN Orlen (9,5 proc.), PZU (8,5 proc.), KGHM (8,2 proc.), Pekao (8 proc.), Allegro (7,8 proc.) oraz Dino (6,5 proc.). Poniżej średnich wycen z rekomendacji obecnie znajdują się kursy m.in. PGNiG, PKN Orlen, Lotos, Asseco Poland czy LPP. W przypadku niektórych firm zdania analityków są mocno podzielone. Dobitnym przykładem jest CD Projekt, który zebrał długą listę negatywnych zaleceń, ale w ostatnich tygodniach na rynek napłynęła też pozytywna rekomendacja autorstwa BM mBanku, implikująca 15-proc. zwyżkę w stosunku do obecnego kursy rynkowego. Mocno rozbieżne wyceny mamy też dla Allegro. Według niektórych ekspertów walory handlowej spółki są przewartościowane. Ale na rynku są też wyceny implikujące dwucyfrową przestrzeń do zwyżki.

Natomiast na liście największych spółek, które od dłuższego czasu konsekwentnie zbierają negatywne zalecenia, nadal jest Dino. Analitycy uważają, że rynek zbyt optymistycznie wycenia potencjał rozwoju tej handlowej sieci. Jest ona warta na giełdzie już więcej niż PZU czy KGHM.

Wśród spółek z mWIG40 poniżej wycen brokerów obecnie są notowane takie firmy, jak 11 bit studios, Asbis, Celon Pharma, Selvita, Neuca czy OncoArendi Therapeutics. Z kolei z grona spółek tworzących sWIG80 na uwagę zasługą m.in. AB, Captor Therapeutics, Cognor, grupa Comp, MCI Capital, Mo-Bruk, Ryvu Therapeutics oraz Voxel.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.