Analizy

Inflacja najwyższa od 1982 roku, a Fed gotowy na podwyżki

Analitycy coraz częściej spodziewają się, że główna stopa procentowa amerykańskiej Rezerwy Federalnej zostanie podniesiona już w marcu i że do końca roku dojdzie łącznie do jej czterech podwyżek. I do kolejnych kilku w 2023 roku.

Jerome Powell, szef Fedu, zapowiedział, że amerykański bank centralny jest gotów mocniej walczyć z inflacją.

Foto: Bloomberg
Foto: GG Parkiet

Inflacja konsumencka w USA przyspieszyła z 6,8 proc. r/./r. w listopadzie do 7 proc. w grudniu. Była co prawda najwyższa od czerwca 1982 r., ale jej odczyt okazał się zgodny ze średnią prognoz analityków. Licząc miesiąc do miesiąca, inflacja wyhamowała z 0,8 proc. do 0,5 proc. Odczyt inflacji bazowej (czyli nieuwzględniającej cen paliw, energii oraz żywności) był jednak nieco wyższy od prognoz. Ten rodzaj wzrostu cen przyspieszył z 4,9 proc. w listopadzie do 5,5 proc. w grudniu.

Bez zaskoczenia?

Z oficjalnych amerykańskich statystyk wynika, że inflacja w grudniu była w dużym stopniu napędzana przez ceny energii, które wzrosły o 29,3 proc. rok do roku. Żywność zdrożała o 6,3 proc. Spośród dóbr wliczanych do inflacji bazowej kolejny raz zwracał uwagę wzrost cen samochodów używanych, który wyniósł aż 37,3 proc. (gdy w przypadku nowych pojazdów ceny wzrosły o 11,7 proc.). Koszty zakwaterowania zwiększyły się natomiast o 4 proc.

Foto: GG Parkiet

Wielu analityków podkreśla, że dane o amerykańskiej inflacji za grudzień niewiele zmieniają, jeśli chodzi o oczekiwania inwestorów. – Zakładając, że wariant omikron mocno nie zaszkodzi aktywności gospodarczej i że nie dojdzie do zaskakującego odwrotu inflacji, Fed będzie pod presją, by zacieśniać politykę pieniężną. Opierając się na historii można stwierdzić, że nie liczy się moment pierwszej podwyżki stóp, ale trajektoria podwyżek i szybkość, z jaką będą dokonywane – twierdzi Richard Flynn, dyrektor zarządzający w Charles Schwab UK.

Czas na zacieśnianie

Gotowość do zwalczania inflacji deklarował podczas wtorkowego przesłuchania w Senacie (będącego częścią procesu zatwierdzenia go na nową kadencję) prezes Fedu Jerome Powell. Przypomniał, że Rezerwa Federalna jest gotowa zakończyć program QE w marcu, podwyższać stopy procentowe i później pozwolić na spadek sumy bilansowej banku centralnego. Gdyby jednak pojawiła się konieczność ostrzejszej walki z inflacją, to Fed również będzie na to gotowy.

Foto: GG Parkiet

– Jeśli inflacja będzie utrzymywała się na wysokich poziomach dłużej, niż jest spodziewane, to jeżeli będziemy musieli mocniej podnieść stopy procentowe, to tak zrobimy. Wykorzystamy nasze narzędzia, by okiełznać inflację – zadeklarował Powell.

Tymczasem Esther George, szefowa oddziału Rezerwy Federalnej w Kansas City, opowiedziała się za tym, by Fed wcześniej zaczął zmniejszać swoją sumę bilansową wartą 8,5 bln USD. Jej zdaniem dzięki takiemu posunięciu bankowi centralnemu byłoby łatwiej walczyć z inflacją.

Na rynku umacnia się więc przekonanie, że w tym roku Fed dokona nie trzech, ale czterech podwyżek stóp procentowych. Sugeruje to choćby narzędzie CME FedWatch mierzące rynkowe oczekiwania co do polityki pieniężnej w USA. Cztery podwyżki prognozują też m.in. analitycy Pimco, największego funduszu obligacyjnego na świecie. Jamie Dimon, szef banku JPMorgan Chase, mówił zaś, że Fed może zdecydować się nawet na więcej niż cztery podwyżki. Jego zdaniem gospodarka USA jest w dobrej kondycji i wytrzyma zacieśnianie polityki pieniężnej.

Część analityków spodziewa się, że Rezerwa Federalna może podnieść stopy już na marcowym posiedzeniu. Jeszcze kilka tygodni temu spodziewano się pierwszej podwyżki dopiero w czerwcu.

– Biorąc wszystko pod uwagę, zgadzamy się, że pierwsza podwyżka stóp prawdopodobnie nastąpi na marcowym posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), gdy wcześniej spodziewaliśmy się jej w czerwcu. Wcześniejsza podwyżka stóp skłania nas też do scenariusza, w którym w tym roku dojdzie do czterech, zamiast trzech, podwyżek o 25 pb. Spodziewamy się, że główna stopa procentowa Fedu będzie na koniec 2022 r. w przedziale 1–1,25 proc., a na koniec 2023 r. w przedziale 2–2,25 proc. – uważa Paul Ashworth, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.

Obecnie główna stopa procentowa Fedu jest w przedziale 0–0,25 proc. Jej ewentualny wzrost do 2–2,25 proc. byłby powrotem do poziomu z sierpnia 2019 r. Czy jednak dojście do niego w dwa lata może być uznane za szybkie tempo? Po kryzysie z lat 2008–2009 Fed czekał aż do grudnia 2015 r., by dokonać pierwszej podwyżki stóp. Doprowadzenie głównej stopy do przedziału 2,25–2,5 proc. zajęło mu później trzy lata. Obecnie za szybkimi podwyżkami może przemawiać m.in. sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia w USA spadła już poniżej 4 proc.

Rynek amerykańskich obligacji już częściowo wycenił nadchodzącą normalizację polityki pieniężnej w USA. Rentowność dziesięciolatek wróciła na poziom ze stycznia 2020 r., czyli sprzed pandemii. W środę lekko rosła do 1,7 proc. Rentowność dwulatek doszła w środę do 0,9 proc., ale to dopiero poziom z wczesnej wiosny 2020 r. Różnica między rentownościami papierów dziesięcioletnich i trzydziestoletnich stała się natomiast najmniejsza od trzech lat.

– Spodziewamy się, że rentowności amerykańskich obligacji pójdą umiarkowanie w górę w 2022 r., ze względu na krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne i poprawiające się perspektywy wzrostu gospodarczego. Oczekujemy, że na koniec roku rentowność dziesięciolatek będzie między 1,75 proc. a 2 proc. – ocenia Lawrence Gillum, strateg z firmy LPL Financial.

Świat | Kilkadziesiąt banków centralnych podniesie stopy w tym roku

W tym roku kilkadziesiąt banków centralnych z całego świata będzie podnosić stopy procentowe. Do NBP dołączą banki centralne z największych gospodarek, choć możliwe są również cięcia.

Po ultraluźnej polityce monetarnej i rekordowo niskich stóp procentowych, wprowadzonych w następstwie kryzysu koronawirusowego, przyszła pora na zmianę kursu banków. Wymusza to inflacja, która w wielu krajach jest na najwyższych poziomach od dekad. W krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) inflacja wzrosła średnio o 5,8 proc. rok do roku w listopadzie, osiągając najwyższy poziom od maja 1996 r.

Z analizy Bloomberga wynika, że władze monetarne w 23 krajach zdecydują się na co najmniej jedną podwyżkę stóp w 2022 r. Wśród nich będą banki centralne z największych gospodarek, na czele z Fedem. Na zacieśnianie polityki monetarnej można również liczyć w Wielkiej Brytanii. Bank Anglii już w grudniu podniósł stopy z 0,1 proc., do 0,25 proc. W listopadzie inflacja na Wyspach wyniosła 5,1 proc., a projekcje Banku Anglii mówią, że wzrośnie do 6 proc. w kwietniu. Zdaniem ekonomistów skłoni to brytyjskich decydentów do kolejnych podwyżek stóp.

Wzrostu stóp można się spodziewać także w naszym regionie. W Polsce stopa referencyjna została podniesiona już cztery razy od października 2021 r. i skoczyła z 0,1 proc. do 2,25 proc. Specjaliści PKO BP po styczniowej decyzji pisali, że zakładają dalsze podwyżki na co najmniej dwóch następnych posiedzeniach RPP (luty i marzec), docelowo do 3,50 proc.

Kolejne podwyżki będą również w Czechach. Narodowy Bank Czech ma za sobą serię podwyżek, która wyniosła stopy do 3,75 proc. Marek Mora, wiceszef NBC, powiedział, że bank musi jeszcze dokonać jednej lub dwóch podwyżek, aby następnie ustabilizować swoją główną stopę procentową, ponieważ inflacja powinna osiągnąć szczyt w I kwartale.

Jednak nie wszędzie ten rok upłynie pod znakiem zacieśniania polityki monetarnej. Żadnych zmian w wysokości stóp prawdopodobnie nie będzie w Europejskim Banku Centralnym. Wskazują na to słowa Christine Lagarde, szefowej EBC, która podkreślała, że prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w 2022 r. jest bardzo małe.

Z kolei w Chinach możliwe są obniżki stóp. Decydenci w Pekinie zobowiązali się do większego wsparcia dla gospodarki, ponieważ kryzys na rynku nieruchomości obciąża inwestycje, a surowe restrykcje w związku z Covid-19 uderzają w konsumpcję.

– Potrzebujemy stosunkowo luźnej polityki pieniężnej. To, jak bardzo poluzujemy, zależy od warunków gospodarczych, ale kierunek polityki jest jasny – powiedział Yu Yongding, ekonomista, który wcześniej doradzał Ludowemu Bankowi Chin. dos

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.