Akademia Parkietu

Na lokacie stracimy na pewno, na giełdzie być może

Roczny wskaźnik inflacji, według listopadowej projekcji NBP, w 2020 r. ma wynieść 3,4 proc., w kolejnym roku – 2,6 proc., a w 2022 r. – 2,7 proc.

Bożena Żuławnik

Foto: materiały prasowe

Stopy procentowe prawdopodobnie utrzymają się na bardzo niskim poziomie. Teraz przeciętne oprocentowanie depozytów wynosi ok. 0,2–0,5 proc. w skali roku (w zależności od terminu), ale największe banki standardowo oferują 0,01 proc. Lokując oszczędności w tradycyjny sposób, godzimy się na to, że ich realna wartość maleje. Za rok za tę samą kwotę kupimy mniej. I tak samo będzie w najbliższej przyszłości. Kto nie akceptuje takiej sytuacji, musi poszukać innych form lokowania pieniędzy. Jeśli mają stwarzać szansę na zyski co najmniej chroniące kapitał przed skutkami inflacji, muszą to być inwestycje wiążące się z ryzykiem. A ryzyka większość z nas bardzo nie lubi. I nie ma w tym nic dziwnego. Wiadomo, że boleśniej odczuwamy stratę, niż cieszymy się z zysku. I bardziej cenimy to, co już mamy, niż to, co możemy mieć. Główną rolę odgrywa tu potrzeba bezpieczeństwa. Zdaniem psychologów przede wszystkim nastawiamy się na przetrwanie, a dopiero potem na zdobywanie świata. Poza tym inwestycje wiążące się z potencjalnie wyższym zarobkiem, ale też dużym ryzykiem, wymagają wiedzy finansowej i zaangażowania. Trzeba nieźle orientować się, na czym inwestycja polega. W przeciwnym razie lepiej trzymać się od niej z daleka. Niestety, czasu i zapału do edukacji finansowej bardzo brakuje. Jeśli więc już ruszamy z nowymi pomysłami na inwestycje, często są one bliskie temu, co dobrze znamy. I jeśli wybieramy fundusze, to obligacji. Kojarzą się z bezpieczeństwem. Jak oceniane są ich perspektywy? W to już nie wnikamy. Może jednak jest to dopiero pierwszy krok w zmianie naszych przyzwyczajeń inwestycyjnych? Kolejne kroki będą już odważniejsze. Bo powinniśmy pogodzić się z ryzykiem. Innego wyjścia nie ma.

_giełdowe statystyki

PAŹDZIERNIKOWY DEBIUT ALLEGRO NA WARSZAWSKIEJ GIEŁDZIE OŻYWIŁ NADZIEJE, ŻE NASZ PARKIET TAKŻE JEST W STANIE PRZYCIĄGAĆ RZESZE INWESTORÓW. Brakuje jednak ciekawych ofert publicznych i stabilnego wzrostu indeksów. WIG znajduje się teraz niemal w tym samym miejscu co dziesięć lat temu. Tymczasem na zagranicznych rynkach rozwiniętych inwestorzy wciąż dobrze zarabiają. Główne indeksy amerykańskie, takie jak S&P 500 czy Nasdaq w tym roku, mimo pandemii, osiągnęły nowe historyczne szczyty. Nasdaq, skupiający spółki z branży nowych technologii, od początku roku zyskał już 30 proc. Na naszym parkiecie można rzecz jasna znaleźć ciekawe spółki, ale warto też uwzględnić w swoim portfelu akcje zagranicznych firm.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Black Weekend: Tylko teraz roczny dostęp do parkiet.com 50% taniej
    Otrzymujesz dostęp do treści parkiet.com:
  • sekcje „Wiadomości, Fundusze inwestycyjne, Analiza Techniczna, Kryptowaluty oraz Notowania”,
  • nie zawiera wydania elektronicznego „Parkietu” i dodatków dla prenumeratorów.
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.