Jej wskaźnik ceny do zysku jest na poziomie 12,5, podczas gdy średnia dla spółek informatycznych notowanych na GPW sięga 15. Po słabym pierwszym półroczu zarząd sygnalizuje, że drugie powinno być dla grupy udane.

– Ono zwykle bywa znacznie lepsze od pierwszego, w szczególności jeśli są wygrane duże przetargi, które będą realizowane w drugim półroczu, a o takich kontraktach informowaliśmy – podkreśla Roman Szwed, prezes Atende. Najważniejszymi segmentami dla giełdowej spółki są telekomunikacja i energetyka. – Sektor publiczny powinien być dla nas udany w tym roku ze względu na już wygrane przetargi. Poważniejsze ożywienie w tym sektorze nastąpi pewnie dopiero w drugiej połowie 2016 r. – spodziewa się szef Atende. Zastój w segmencie publicznym, spowodowany oczekiwaniem na uruchomienie nowej perspektywy UE na lata 2014–2020, daje się we znaki wielu spółkom z branży. Żeby zmniejszyć ryzyko, starają się dywersyfikować swój portfel i wychodzić za granicę.

Niedawno o zakupie portugalskiej firmy Exitos informowało Asseco Poland. Atende przejęć nie wyklucza. – Bez inwestycji nie ma nowych produktów. Poszukujemy również ciekawych celów do przejęcia – mówi prezes. Zaznacza, że spółka finansuje inwestycje ze środków własnych i nie planuje sięgać po kapitał z rynku.

W I półroczu 2015 r. grupa Atende miała 1,65 mln zł straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 0,66 mln zł na minusie rok wcześniej. Pogorszył się też wynik operacyjny. Zarząd zapowiada cięcie kosztów. Jednocześnie Atende chce zwiększyć sprzedaż oprogramowania oraz skoncentrować się na usługach abonamentowych, które mają pozytywny wpływ na stabilizację sytuacji finansowej grupy.