Hakerzy twierdzą, że przejęli wszystkie dane dotyczące „Cyberpunka", „Wiedźmina 3" i „Gwinta". Poinformowali też, że skopiowali wszystkie dokumenty z działów księgowości, prawnego, HR oraz relacji inwestorskich. Dali CD Projektowi 48 godzin na kontakt. Zarząd zdecydował, że nie będzie się kontaktować z przestępcami. Zadeklarował, że stara się ograniczyć konsekwencje ewentualnego upublicznienia danych.
– Spółka próbuje odzyskać zaufanie graczy po premierze „Cyberpunka" i tego typu informacje jak ta o ataku na pewno nie pomagają. Największe ryzyko związane z atakiem ma charakter reputacyjny i związane jest z możliwym upublicznieniem wrażliwych danych graczy. Gdyby do tego doszło, spółce byłoby jeszcze trudniej odzyskać ich zaufanie – mówi Kacper Koproń, analityk Trigon DM. Wtóruje mu Michał Wojciechowski z Ipopemy.