Wczoraj ryzyko geopolityczne wzięło górę na rynku ropy naftowej. Mimo spokojnego i spadkowego rozpoczęcia poniedziałkowej sesji, później na rynku pojawiło się więcej zmienności, a ceny surowca ostatecznie wyszły na plus. Obawy inwestorów dotyczą głównie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
W poniedziałek jemeńskie bojówki Huti kontynuowały ataki na statki komercyjne przepływające przez Morze Czarne, a największe firmy z branży transportu morskiego, w tym MSC czy Maersk, poinformowały o przekierowaniu ruchu na trasę wokół kontynentu afrykańskiego. To oznacza duże opóźnienia w dostawach towarów, w tym także ropy naftowej. Jedną ze spółek, które wstrzymały przewóz ropy przez Kanał Sueski, jest BP, a operator tankowców Frontline poinformował, że jego statki będą unikać tego rejonu.
Na razie ciężko ocenić, w jaki dużym stopniu obecna sytuacja przełoży się na handel ropą naftową. O ile ataki spowodują niewątpliwie opóźnienia w niektórych dostawach, to obserwowany obecnie spokój wśród inwestorów na rynku ropy sugeruje, że mało kto wierzy w to, że ataki te będą trwały długo i trwale zaburzą ruch statków Kanałem Sueskim. Domyślny scenariusz zakłada, że pojawi się jakaś reakcja krajów zachodnich (już teraz za ocenę sytuacji zabrały się Stany Zjednoczone) i że bojówki Huti nie są na tyle silne, aby kontynuować ataki przez dłuższy czas.
Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne
Kanał Sueski to niezwykle ważna arteria handlu międzynarodowego, łącząca Morze Czerwone z Morzem Śródziemnym. Odpowiada ona aż za około 15% całkowitego ruchu statków w ujęciu globalnym, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko pojawi się presja na złagodzenie konfliktu i umożliwienie przepływu statków kanałem.
Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne
SOJA
Brazylijski eksport soi powyżej bariery 100 mln ton.
Ostatnie tygodnie na rynku soi są relatywnie spokojne. Cena tego towaru w Stanach Zjednoczonych oscyluje w okolicach 13 USD za buszel, a długoterminowa presja spadkowa na tym rynku delikatnie ustępuje. Niemniej, produkcja soi na świecie pozostaje duża, co ogranicza – przynajmniej obecnie – potencjał wzrostowy cen tego towaru.
Początek bieżącego tygodnia na rynku soi przyniósł ciekawą informację dotyczącą eksportu soi z Brazylii. Kraj ten, który w ostatnich latach rywalizował ze Stanami Zjednoczonymi o tytuł największego eksportera soi na świecie, nie tylko USA pokonał, ale także w tym roku przekroczył symboliczną barierę. Oficjalne dane handlowe publikowane w Brazylii pokazały, że jak dotychczas, w grudniu kraj ten eksportował około 1,99 mln ton soi dziennie, a to oznacza, że właśnie przekroczona została bariera 100 mln ton za bieżący rok. To historyczny rekord dla Brazylii – poprzedni wynosił 86,1 mln ton i został osiągnięty w 2021 r.
Wysoki poziom eksportu soi z Brazylii wynika z kilku czynników. Po pierwsze, zbiory soi w tym kraju były wyjątkowo duże i sięgnęły 155 mln ton. Po drugie, znacząco wzrósł popyt na soję ze strony Chin (największego globalnego importera tego towaru), co wynikało m.in. z uzupełniania zapasów przez Państwo Środka przy wykorzystaniu obecnych relatywnie niskich cen soi.
Notowania soi w USA – dane dzienne
Dorota Sierakowska
Analityczka surowcowa