Środa była interesująca dla inwestorów posiadających akcje węglowych spółek. Gdy czekali na walne zgromadzenie New World Resources, Bogdanka podwyższyła prognozę tegorocznych wyników. Jednak to NWR kończył sesję na plusie, a lubelska firma na minusie.
Zapisy w wezwaniu ogłoszonym przez NWR na akcje Bogdanki trwają do 29 listopada. We wtorek zgodnie z polskim prawem minął termin zmian warunków oferty. NWR nic nie zmienił. Inwestorzy czekali więc na WZA koncernu, które odbywało się w Amsterdamie.
[srodtytul]Bez przełomu [/srodtytul]
Zaskoczenia nie było. Akcjonariusze NWR przegłosowali przygotowane wcześniej uchwały, czyli zgodzili się na przejęcie Bogdanki i zaakceptowali cenę za akcję 100,75 zł. Przegłosowali też uchwałę o emisji akcji, której wartość przy wczorajszym kursie wynosi ok. 1,3 mld zł. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży walorów mają pójść na refinansowanie zakupu Bogdanki. W ciągu dnia na rynku krążyły pogłoski, że NWR może podbić cenę za akcje Bogdanki, omijając polskie prawo (spółka jest zarejestrowana w Holandii), bo jego oferta może się nie powieść. KNF zapewniła „Parkiet”, że takiej możliwości jednak nie ma.
[srodtytul]Wahania notowań [/srodtytul]
Właśnie wczoraj, w dniu, kiedy odbywało się walne zgromadzenie NWR, zarząd Bogdanki podwyższył prognozy na ten rok. Zysk netto kopalni wyniesie nie 201 mln zł, lecz 225 mln zł. Komunikat ukazał się przed godz. 8, na otwarciu sesji kurs akcji wzrósł więc o 1,5 proc., do 107,1 zł. Po doniesieniach z walnego zgromadzenia NWR notowania Bogdanki zaczęły jednak spadać. O godz. 14.39 zanurkowały o ponad 4 proc., do 101 zł, czyli blisko ceny z wezwania. Potem było trochę lepiej.
Na zamknięciu sesji kurs Bogdanki wyniósł 104 zł i był o 1,42 proc. niżej niż dzień wcześniej. Notowania NWR zachowywały się odwrotnie. Na otwarciu sesji kurs nieco spadał, a potem ruszył w górę. Na koniec dnia cena akcji koncernu wzrosła o 2,3 proc., do 33,96 zł.
[srodtytul]Co dalej z kursem?[/srodtytul]
– To trochę zaskakujące, że po dobrej prognozie wyników finansowych na ten rok kurs Bogdanki tak spada, ale widocznie krótkoterminowi inwestorzy realizują zyski, nie wierząc w powodzenie wezwania NWR – mówi Krzysztof Zarychta z Beskidzkiego Domu Maklerskiego. – Pytanie, czy do końca zapisów w wezwaniu kurs Bogdanki przetrzyma barierę 100 zł – dodaje.
NWR może jednak ogłosić nowe wezwanie w każdej chwili z innymi warunkami. Analitycy zastanawiają się tylko, czy jeśli nawet podbije cenę Bogdanki o 10–20 proc., to znajdą się chętni na sprzedaż walorów, skoro ostatnie rekomendacje mówią o cenie docelowej papierów wynoszącej 125,9 zł (DI BRE).
A OFE, które są największymi udziałowcami Bogdanki, w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że po cenie niższej od 140 zł nie zdecydowałyby się na sprzedaż walorów. NWR może jednak obniżyć próg powodzenia wezwania z obecnych 75 proc. akcji np. do 30 proc., a potem próbować przejąć kontrolę nad Bogdanką, dokupując walorów na giełdzie.