W ubiegłym roku, gdy koncern rozpoczął dostawy, przesłał na tamtejszy rynek 370 mln m sześc. błękitnego paliwa. Barierą w dalszym wzroście jest słaba przepustowość jedynego umożliwiającego eksport gazociągu. Roczne można nim przesyłać do 1,5 mld m sześc. surowca. Tymczasem Ukraina jest coraz bardziej atrakcyjna dla wszystkich potencjalnych dostawców. – To płynny rynek, na którym działa dużo zagranicznych traderów realizujących zazwyczaj umowy o krótkim, bo miesięcznym, terminie dostaw. Występuje też duża zmienność cen – twierdzi Maciej Woźniak, wiceprezes ds. handlowych PGNiG.