Grupa Lotos w końcu ustosunkowała się do zapowiadanego jej przejęcia przez PKN Orlen. – Takie połączenie jest korzystne dla obu spółek. Cieszę się, że po latach dyskusji rozpoczął się ten proces - stwierdził Marcin Jastrzębski, prezes Lotosu. Zaraz też dodał, że na połączeniu bardziej skorzysta kierowany przez niego koncern. Jako przykład podał obszar logistyki. Zauważył, że rafineria w Gdańsku ma lepszy dostęp do surowców transportowanych drogą morską i w związku z tym ponosi niższe koszty ich pozyskania niż Orlen, który ma rafinerie w głębi lądu. Z drugiej strony Lotos musi na dalsze odległości transportować produkowane paliwa. Dzięki współpracy z Orlenem mógłby te koszty mocno obniżyć.