Serinus Energy zanotował w ubiegłym roku nieco ponad 22 mln zł skonsolidowanych przychodów, co oznaczało ich spadek aż o ponad 60 proc. Dzięki obniżce kosztów ogólnego zarządu oraz kosztów odsetkowych grupie udało się zmniejszyć stratę. W ubiegłym roku wyniosła 70,4 mln zł wobec 230,9 mln zł poniesionych w 2016 r.

Spółka informuje, że negatywny wpływ na wydobycie ropy i gazu miały roszczenia pracownicze i niepokoje społeczne w Tunezji. I tak pole wydobywcze Chouech Es Saida jest zamknięte już od 28 lutego 2017 r. Z kolei wydobycie na obszarze Sabria nie było w ubiegłym roku prowadzone od 22 maja do początku września.

W samym IV kwartale Serinus Energy pozyskiwał z tunezyjskich złóż 396 boe (baryłki ekwiwalentu ropy) dziennie. To o 65 proc. mniej niż w tym samym czasie 2016 r. Spółce sprzyjał za to rosnący na świecie kurs ropy. Dzięki temu w IV kwartale sprzedawała surowiec po średniej cenie wynoszącej 56,43 USD za baryłkę. Rok wcześniej była to kwota znacznie niższa bo wynosząca 47,4 USD za baryłkę.

W ubiegłym roku Serinus Energy przeznaczył na inwestycje 8,9 mln USD. Większość pieniędzy wydał na zagospodarowanie rumuńskiego złoża gazowego Moftinu. W tym roku spółka chce się skoncentrować na uruchomieniu wydobycia gazu w Rumunii, które opóźnia się m.in. ze względu na pożar jaki wybuchł na jednym z odwiertów. Serinus Energy spodziewa się, że produkcja z odwiertów o nazwach Moftinu-1000 i planowanego odwiertu Moftinu-1007 rozpocznie się pod koniec II kwartału tego roku. Firma prowadzi też przygotowania do wykonania trzech dodatkowych odwiertów produkcyjnych (Moftinu-1003, Moftinu-1004 i Moftinu-1007). Z kolei w Tunezji planuje zwiększyć produkcję z pola Sabria oraz zamierza koncentrować się na wdrażaniu niskokosztowych programów prac w celu zwiększenia wydobycia z istniejących odwiertów.