Przeprowadzono je rok temu. Resztę papierów ORLEN zebrał w ramach przymusowego wykupu. To spowodowało, że w październiku 2018 r. polski koncern stał się jedynym właścicielem Unipetrolu.
Płocki koncern przekonuje, że celem wszystkich procesów integracyjnych jest tworzenie podmiotu, który będzie działał znacznie sprawniej jako całość i który wzmocni pozycję na konkurencyjnym rynku. W jego ocenie zakup Unipetrolu oznacza wzmocnienie grupy ORLEN.
Do Unipetrolu należą dwie rafinerie. Jedna o mocach wynoszących 5,4 mln ton ropy rocznie znajduje się w Litvinovie, a druga o zdolnościach przerobowych 3,3 mln ton jest zlokalizowana w Kralupach. Dzięki nim grupa ma silną pozycję w regionie nie tylko w produkcji paliw, ale i petrochemikaliów. W Czechach wytwarza się m.in. duże ilości olefin, poliolefin, benzenu, tworzyw i nawozów.
Do Unipetrolu należy też największa w Czechach sieć stacji paliw Benzina i firma Spolana, jedyny tamtejszy producent polichlorku winylu i kaprolaktamu. Spolana wraz z Anwilem posiadają instalacje o łącznych zdolnościach wytwórczych 475 tys. ton polichlorku winylu na rok. Dzięki temu ORLEN zajmuje piątą pozycję w tym segmencie europejskiego rynku.
Grupa posiada też bloki energetyczne w Litvinovie, Spolanie, Kolinie i Pardubicach. Dwa pierwsze są opalane głównie węglem brunatnym, a dwa pozostałe gazem.
W 2018 r. płocki koncern ulokował w Czechach prawie jedną trzecią wartości inwestycji całej grupy – jego wydatki nad Wełtawą sięgnęły 1,4 mld zł. W tym roku będą nieco mniejsze, co związane jest z końcowym etapem realizacji sztandarowego projektu. PKN ORLEN szacuje, że inwestycje wyniosą 1,1 mld zł, czyli 22 proc. całości planowanych nakładów. TRF