W strategii na 2026 r. cel dla WIG-u ustaliliście na 130 tys. pkt, co daje kilkunastoprocentową przestrzeń do zwyżki względem aktualnego poziomu. Co będzie motorem wzrostu krajowej giełdy w nadchodzącym roku?

W 2025 r. tempo wzrostów na krajowej giełdzie wyraźnie przyspieszyło m.in. za sprawą wzrostu zainteresowania globalnego kapitału rynkami europejskimi. Nasz rynek akcji był pozytywnie skorelowany z parkietami Zachodniej Europy, a jednocześnie widzieliśmy zwiększone napływy kapitału na rynki wschodzące, czego jednym z głównych beneficjentów były polskie akcje. Sprzyjało temu osłabienie amerykańskiego dolara, co jest w dużej mierze efektem polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa. Zakładamy, że będziemy mieć do czynienia z kontynuacją tych trendów w 2026 r. i nasz rynek, jak i pozostałe europejskie giełdy, nadal będzie faworyzowany przez inwestorów. W warunkach luzowania polityki pieniężnej przez czołowe banki centralne oraz poprawiającej się sytuacji gospodarczej w Polsce i Europie akcje nadal będą atrakcyjną opcją dla inwestorów. Dodatkowo za polskim rynkiem nadal przemawiają wyceny, które nie są przesadnie wysokie i oderwane od fundamentów spółek.

Czy strategia uwzględnia scenariusz trwałego zawieszenia broni w Ukrainie?

Nasza strategia nie uwzględnia wpływu tego czynnika. Potencjalnie spadek ryzyka geopolitycznego to czynnik niewątpliwie wspierający polskie aktywa, gdzie premia za ryzyko w większym lub mniejszym stopniu musiała uwzględniać nas jako kraj przyfrontowy. W szerszym kontekście wiele będzie zależeć od ostatecznych warunków zawartego porozumienia pokojowego, co niesie ze sobą zarówno szanse, jak i wyzwania dla naszego kraju. Niewiadomą jest m.in. udział polskich firm w odbudowie Ukrainy.

Czy po rajdzie cen akcji w 2025 r. nadal jest potencjał w spółkach z WIG20?

Jeśli chodzi o WIG20, to ostrożnie podchodzimy do spółek takich, jak Orlen, PZU czy PGE, które nie są już tanie, a splot pozytywnych czynników, które napędzały zwyżki ich notowań w 2026 r. straci na znaczeniu. Jednocześnie dostrzegamy potencjał w spółkach nastawionych na konsumenta z naciskiem na dobra dyskrecjonalne, stąd przeważamy takie spółki, jak LPP czy Allegro. Wsparciem będzie poprawa sytuacji konsumenta. W dalszym ciągu stawiamy na banki, gdzie wciąż jest przestrzeń do poprawy. Obniżka stóp procentowych do docelowego poziomu 3,5 proc. oraz wprowadzenie nowego podatku zostały już uwzględnione w prognozach wyników i wycenach dla przedstawicieli tego sektora. Banki zapewne będą chciały to sobie jakoś zrekompensować, co daje przestrzeń do pozytywnych zaskoczeń, jeśli chodzi o wyniki. Warto zauważyć, że polskie banki w ostatnich miesiącach zostały w tyle za europejskimi konkurentami, co może stanowić dodatkowy argument dla zagranicznego kapitału. Z kolei duże programy inwestycyjne uruchamiane w Polsce i w Europie dotyczące rozbudowy infrastruktury i poprawy bezpieczeństwa będą istotnym wsparciem dla sektora budowlanego, który w indeksie reprezentuje Budimex, a także europejskich koncernów zbrojeniowych, których akurat nie ma na polskiej giełdzie.

Czy 2026 r. może przynieść wzrost zainteresowania mniejszymi firmami, których akcje pozostawały w tyle?

W zeszłym roku faworyzowaliśmy WIG20 w porównaniu ze spółkami o mniejszej kapitalizacji. W tym roku koncentrujemy się w równym stopniu na akcjach spółek o dużej i średniej kapitalizacji, ze względu na pierwsze oznaki rosnącego zainteresowania inwestorów indywidualnych funduszami o wyższym ryzyku.