Początek roku na rynku akcji był wymagający. Czy można się spodziewać, że indeksy pozostaną w trendzie spadkowym w kolejnych miesiącach?
Zły początek roku, szczególnie na rynku amerykańskim i w sektorze technologicznym, był zbieżny z naszymi styczniowymi prognozami. W lutym spodziewamy się odbicia, ale obawiamy się, że w tym roku jesteśmy na większości rynków akcji skazani na walkę o niewielkie, jednocyfrowe plusy. Styczniowe dane o inflacji nie dają tutaj powodów do optymizmu, szczególnie że wskaźniki wyprzedzające ze sfery realnej gospodarek zaskakiwały w styczniu negatywnie. Także sezon wynikowy w USA można określić jako mieszany, również na poziomie największych spółek. Jesteśmy bliżsi takiego zdania, że zwyżki powinny być traktowane jako okazja do redukcji alokacji w akcjach, niż takiego, że każdy spadek będzie okazją rynkową, jak to było w poprzednich latach.