Ponad 15 proc. zyskał średnio w całym 2017 r. portfel dywidendowy „Parkietu". Wszyscy brokerzy zakończyli rok na plusie, a najlepiej poradził sobie DM BDM, którego wskazania przyniosły ponad 27-proc. stopę zwrotu. Świetnie wypadł też Haitong Bank z ponad 20 proc., a zaraz za nim uplasował się Millennium DM z prawie 18 proc. Natomiast sam IV kwartał okazał się stosunkowo trudny dla całego rynku: WIG poruszał się w męczącym trendzie bocznym, a średnia stopa zwrotu z portfela dywidendowego była w tym okresie niespełna 1 proc. pod kreską.

Wynik brokerów w całym 2017 r. może nie wydawać się imponujący w zestawieniu z ponad 23-proc. zwyżką WIG w tym okresie, ale warto spojrzeć trochę głębiej. Tak wysoka dynamika WIG jest przede wszystkim zasługą największych spółek, które w 2017 r. mocno drożały. Natomiast średnie i mniejsze podmioty nie do końca skorzystały na tej fali hossy. A to właśnie reprezentanci tej grupy zdecydowanie dominują wśród wskazań analityków do portfela dywidendowego. Jeśli zestawimy wynik portfela z dynamiką sWIG80, to analitycy wygrali z indeksem o ponad 12 pkt proc.

 

Szansa na zwyżki

Autorem najbardziej trafnych wskazań na 2017 r. był Krzysztof Pado, zastępca dyrektora wydziału oraz doradca inwestycyjny DM BDM. Według niego w 2018 r. warszawska giełda ma jeszcze szansę na zwyżki, a WIG powinien osiągnąć pułap 70 tys. pkt (rozmowa z Pado obok). Również Konrad Księżopolski, dyrektor działu analiz Haitong Banku, jest dobrej myśli. – Rok 2017 rozpoczął się z mocnym przytupem, od odczytu wskaźnika PMI na poziomie 55, najwyższym od lutego 2015 r. Otoczenie makro powinno dalej sprzyjać, poza silną konsumpcją w 2018 r. można się spodziewać też większego udziału inwestycji – mówi Księżopolski. Zaznacza jednak, że z drugiej strony niskie bezrobocie powinno w dalszym ciągu stwarzać presję na płace, które z kolei mogą mocniej wpłynąć na inflację niż w 2017 r. Wtedy zwiększone koszty pracy jeszcze nie w pełni zostały przeniesione na ceny dóbr i usług. – Co z kolei było także powodem gorszego zachowania mniejszych spółek, które mają mniejsze możliwości optymalizacji kosztów i efektywności. To także w mojej ocenie było czynnikiem dywergencji stóp zwrotu indeksów WIG20, mWIG40 względem sWIG80 – mówi Księżopolski.

Jego zdaniem sWIG80 może być najlepiej zachowującym się indeksem w 2018 r. Ma obecnie najbardziej atrakcyjne wyceny (przy prognozach na 2018 r.) z konsensusem dotyczącym wskaźnika ceny do zysku na poziomie około 8,3 wobec około 11,2 dla WIG20 oraz około 12 dla mWIG40. – Wśród ciekawych spółek z sWIG80 na 2018 r. wskazalibyśmy LiveChat, Wirtualną Polskę, Dom Development, Echo, Asseco BS, Asseco SEE oraz Agorę – wymienia ekspert.

 

Faworyci brokerów pod lupą

Wśród wskazań analityków na IV kwartał gwiazdami były m.in. Robyg oraz Bank Handlowy. Temu pierwszemu pomogło wezwanie, które do sprzedaży jego akcji ogłosił Bricks Acquisition, kontrolowany przez grupę Goldman Sachs. DM BOŚ radzi sprzedać akcje w wezwaniu, choć zaznacza zarazem, że premia za kontrolę wydaje się niewielka, zważywszy na oczekiwane dobre zyski spółki oraz jej potencjał do wypłaty wysokiej dywidendy. W 2017 r. ogłoszono 39 wezwań, a na początku stycznia pojawiło się już kolejne. W kilkunastu spółkach trwa przegląd opcji strategicznych, m.in. w ABC Dacie. Na tę spółkę uwagę zwraca Raiffeisen Brokers, podkreślając, że jest to jeden z kandydatów do przejęcia.

W sumie analitycy wytypowali 27 różnych spółek do portfela dywidendowego na I kwartał 2018 r. Najwięcej głosów zebrało Pekao. – Uważamy, że banki mogą należeć do liderów w 2018 r. Na tle indeksu WIG-banki zachowanie kursu Pekao wyróżniało się in minus w ostatnich kwartałach, liczymy na nadrobienie zaległości. Czekamy też na nowe cele strategiczne dla banku, jakie wyznaczy właściciel – argumentuje DM BDM. W portfelu dywidendowym na ten kwartał znalazły się również takie banki jak Handlowy oraz ING Bank Śląski.

Analitycy, typując spółki, zwracają również uwagę na ostatnie roszady w akcjonariatach. Argumentem przemawiającym za inwestycją może być zakup akcji przez insiderów. Na ten fakt zwraca uwagę Pado w przypadku Trakcji. To niejedyna przesłanka atrakcyjności tej spółki. Po publikacji rezultatów za III kwartał jej kurs spadł do poziomów najniższych od 2013 r. Doprowadziło to sytuacji, w której bieżąca wartość EV (czyli sumy kapitalizacji i długu netto) niewiele przewyższa sumę środków trwałych oraz kapitału obrotowego netto.

W zestawieniu sporządzanym przez analityków nie znajdziemy zbyt wielu blue chips, choć ich odsetek w porównaniu z poprzednimi edycjami portfela istotnie wzrósł. Teraz stanową ponad jedną czwartą wszystkich wskazań. Oprócz wspomnianego już Pekao mamy również Eurocash, LPP, PGNiG oraz PZU. Ta ostatnia spółka stosunkowo często gości w naszym portfelu z uwagi na wypłacaną regularnie wysoką dywidendę. Z kolei w PGNiG zdaniem analityków ostatnie miesiące 2017 r. były szansą na przełamanie negatywnej tendencji z poprzednich kwartałów na poziomie skonsolidowanego wyniku EBITDA, głównie ze względu na duży wkład segmentu wydobywczego. Eksperci zwracają także uwagę na szanse, jakie otwiera przed spółką m.in. potencjalna zmiana ceny w kontrakcie z Gazpromem.

 

Dywidendowi weterani i debiutanci

Wśród wskazań brokerów tradycyjnie znajdziemy też „pewniaków" – spółki, które od lat dzielą się z akcjonariuszami zyskiem i nic nie wskazuje, aby w 2018 r. miało być inaczej. To m.in. Amica, Kęty czy Śnieżka.

Mamy też kilku reprezentantów branży nowych technologii. W ostatnich kilkunastu miesiącach była ona w niełasce inwestorów, a WIG-informatyka raził sobie zdecydowanie gorzej niż rynek. Do portfela na I kwartał analitycy wytypowali m.in. Comarch, Atende oraz LiveChat. Ten ostatni już zasygnalizował, że przeznaczy ponad 11 mln zł na zaliczkę na poczet dywidendy. Dniem ustalenia prawa jest 10 stycznia, a wypłaty – 17 stycznia. Wartość dywidendy od LiveChatu z zysku za miniony rok finansowy wyniosła 1,41 zł na akcję. Rok wcześniej było to 1,08 zł. Zarząd podkreślił jednocześnie, że bardzo mu się podoba praktyka wielu amerykańskich firm, które wypłacają dywidendę regularnie w cyklu kwartalnym. W Europie ten model jest jeszcze rzadkością.

W zestawieniu płatników hojnych dywidend rzadko pojawiają się debiutanci i nie powinno to dziwić. Z reguły są to spółki pozyskujące kapitał na dalsze inwestycje, a dywidendę obiecują zazwyczaj za kilka lat, gdy biznes „okrzepnie". Ale nie jest to regułą. Przykładem może być ubiegłoroczny debiutant Play, który zamierza dzielić się hojnie z akcjonariuszami zyskiem. Do portfela na I kwartał spółkę tę wytypował Haitong Bank. Podkreśla, że wyniki za trzeci kwartał pokazują, że Play potrafi znakomicie kontrolować swoje koszty.

Zyskiem z akcjonariuszami, pomimo realizowanych inwestycji i szybkiego wzrostu, dzielić się chce debiutant z 2015 r. – Wirtualna Polska, który również znalazł się wśród wskazań do portfela na ten kwartał. Analitycy Haitong Banku oczekują, że EBITDA grupy w 2018 r. wyniesie 154 mln zł, co oznacza 16-proc. wzrost w porównaniu z 2017 r. Atutem spółki są m.in. bardzo dobre wyniki działu e-commerce, które w tym roku i w kolejnych latach mogą być wspierane przez wyższe wydatki konsumenckie związane z zakazem handlu w niedzielę.

 

Gospodarka pędzi, a płace rosną

Polska doświadcza obecnie bardzo szybkiego wzrostu PKB.

– Moim zdaniem wynika to z kilku czynników, a najważniejszym jest wzrost płac, który pozwolił na zaktywizowanie zawodowe osób dotychczas niechętnych do pracy lub mających problemy z jej znalezieniem. Obecnie do PKB dokłada się prawie milion Polaków i Ukraińców więcej niż na przykład dwa lata temu – mówi Piotr Żółkiewicz, zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ. Dodaje, że drugim ważnym czynnikiem jest uszczelnienie systemu podatkowego (przede wszystkim podatku VAT), co pozwoliło ograniczyć szarą strefę i doliczyć do PKB część wartości w niej wytwarzanej. Co prawda GUS od lat dolicza do PKB działalność szarej strefy, ale nie uwzględnia w swych szacunkach na przykład nielegalnego handlu paliwami, który został bardzo ograniczony.

Wzrost płac jest widoczny praktycznie w każdej branży, a z największym natężeniem tam, gdzie już wcześniej obserwowaliśmy deficyt fachowców. Mowa tu w szczególności o branży IT. Jego przedstawiciele, tacy jak Asseco Poland czy Comarch, nie kryją, że podnoszenie wynagrodzeń jest u nich koniecznością. Ta ostatnia spółka w listopadzie dała po 2 tys. zł podwyżki 750 pracownikom. Jej prezes Janusz Filipiak podkreśla też jednak, że wynagrodzenia w polskiej branży IT coraz bardziej zbliżają się do wynagrodzeń, jakie otrzymują specjaliści za granicą, czyli średnio 3–4 tys. euro. Tak więc presja płacowa w kolejnych latach powinna być coraz słabsza.

ABC Data. Na tę spółkę postawił Raiffeisen. Zwraca uwagę na dywidendę oraz wskaźnik C/Z. W ABC Dacie trwa przegląd opcji strategicznych.

Spółkę Alumetal wytypował Millennium DM. W ostatnich miesiącach jej notowania poruszają się w trendzie bocznym.

W 2017 r. notowania Amiki były pod presją. W efekcie wskaźnik C/Z prezentuje się atrakcyjnie. W spółkę wierzy Raiffeisen Brokers.

Grupę Atende już wcześniej wytypował Millennium DM. Teraz utrzymał ją w portfelu. Firmie pomaga ożywienie w sektorze publicznym.

Bank Handlowy trafił do portfela za sprawą grupy Haitong. Kurs akcji w ostatnim czasie zwyżkuje – podobnie jak cały WIG-banki.

Comarch miał udany rok, a 2018 zapowiada się jeszcze lepiej. Portfel zamówień grupy rośnie. Do zestawienia dodał ją Haitong.

Echo to faworyt Haitong Banku, ale inni brokerzy też pozytywnie wypowiadają się na temat perspektyw deweloperskiej spółki.

Eurocash. W dystrybucyjną firmę wierzy Haitong. Ma ona za sobą duże spadki. 12 miesięcy temu za jej akcję płacono po 40 zł, a teraz 26–27 zł.

Rosnące koszty pracy i surowców negatywnie wpłynęły na wyniki Forte za 2017 r. Ten rok ma być lepszy. Spółkę wytypował Raiffeisen.

Deweloperską grupę w portfelu na I kwartał 2018 r. umieścił Haitong Bank. Od trzech lat kurs akcji GTC systematycznie idzie w górę.

Cena walorów ING porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym, ale zdaniem DM PKO BP jest szansa na dalsze zwyżki.

Spółkę do portfela na I kwartał dodały Millennium DM oraz DM PKO BP. Biznes Kęt radzi sobie dobrze w Polsce i za granicą.

Kruka wytypował Raiffeisen. Podkreśla, że dobre nastroje konsumenckie sprzyjają spłacie wierzytelności i poprawie historii kredytowej.

LiveChat może się pochwalić wysoką rentownością. W tym roku podzieli się zyskiem z akcjonariuszami. Do portfela wytypował go Haitong Bank.

Notowań LPP w 2015 r. dotknęła przecena, ale od jesieni 2016 r. kurs rośnie. Zdaniem DM PKO BP istnieje jeszcze potencjał do zwyżki.

Na Wirtualną Polskę stawia Haitong Bank. Od sierpnia obserwujemy korektę notowań, ale w ostatnim czasie kurs zaczął odbijać.

Trakcja. DM BDM zwraca uwagę, że wycena firmy spadła do poziomów niewiele przekraczających środki trwałe i kapitał obrotowy netto.

Śnieżka pozostaje w naszym portfelu za sprawą Millennium DM. W ostatnim czasie jej kurs notuje wyraźne zwyżki.

Stalprodukt. DM BDM zakłada, że IV kwartał 2017 r. był dla grupy udany. Pozytywnie ocenia też decyzję o przejęciu czeskich zakładów.

Robyg. Trwa wezwanie do sprzedaży akcji. Spółka od kilku kwartałów znajduje się w naszym portfelu. Teraz wytypował ją Millennium DM.

W ostatnich miesiącach notowania Quercusa poruszają się w trendzie bocznym. W wybicie wierzy Raiffeisen Brokers.

PZU. Kurs ubezpieczyciela jest w długoterminowym trendzie wzrostowym. Zdaniem DM PKO BP potencjał do zwyżki jeszcze się nie wyczerpał.

Play. Na rynku dominują pozytywne zalecenia dla telekomunikacyjnej spółki. Trafiła do naszego portfela za sprawą Haitong Banku.

PGNiG. DM BDM zwraca uwagę na to, jakie szanse otwiera przed spółką w segmencie obrotu potencjał wzrostu popytu na gaz na rynku polskim.

Pekao radziło sobie ostatnio gorzej niż WIG-banki. Zdaniem Millennium DM, DM BDM i DM PKO BP powinno zacząć odrabiać zaległości.

Spółkę PCM na IV kwartał 2017 r. wytypowały Millennium DM oraz DM PKO BP. Ten pierwszy zdecydował się na utrzymanie jej w portfelu.

PBKM. To faworyt Millennium DM. Spółka szykuje się do akwizycji, a inwestorzy zastanawiają się, czy w tym roku będzie dywidenda.

 

 

Pytania do... Krzysztofa Pado, eksperta DM BDM

Jak zapowiada się 2018 r. na GPW?

Uważamy, że początek roku przyniesie dalsze zwyżki na warszawskim parkiecie. Liczymy, że na przestrzeni 2018 r. WIG osiągnie pułap 70 tys. pkt. Głównymi impulsami dla rynku akcji w Polsce powinna być poprawa dynamiki inwestycji w krajowej gospodarce oraz utrzymanie dobrych perspektyw dla wyników banków. Dodatkowo oceniamy, że presja płac nie będzie już dla spółek tak dużym zaskoczeniem jak w ubiegłym roku, co powinno pozwolić na stopniową odbudowę marż.

Jako czynnik ryzyka z krajowej perspektywy postrzegamy natomiast brak klarownej ścieżki dla przyszłości OFE. Trwałe odstąpienie od wcześniejszych propozycji zmian, składanych przez obecnego premiera Mateusza Morawieckiego, może przełożyć się na obniżenie akceptowalnych wycen na GPW. Z perspektywy globalnej trudno może być o utrzymanie tak niskiej zmienności jak w 2017 r. Normalizacja bilansów przez banki centralne oraz podwyżki stóp procentowych to czynniki, które wcześniej czy później odbiją się na rynkach akcji.

Na które spółki warto postawić – czy teraz do łask powinny wrócić te mniejsze?

II kwartał i II półrocze 2017 r. to seria dość dotkliwych spadków wyceny wielu średnich i mniejszych podmiotów. Sama końcówka roku przyniosła już umiarkowaną poprawę nastrojów na szerokim rynku. Uważamy, że zarówno dynamika inwestycji, jak i próba odbudowy marż mogą wspierać mniejsze podmioty. Tym bardziej że wiele z nich wycenianych jest po wartości aktywów netto. Z grona dużych podmiotów liczymy na dobre wyniki banków, natomiast pod presją mogą znajdować się m.in rezultaty rafinerii.

Czy w 2018 r. jest szansa na wysokie dywidendy? A jeśli tak, to w których branżach będzie najwięcej perełek?

Obecnie atrakcyjne stopy dywidend można odnaleźć głównie poza największymi podmiotami. Liczyć można nadal m.in. na spółki przemysłowe, jednak nie zakładamy tu wyraźnego wzrostu. M.in. dlatego, że bieżący rok powinien stać pod znakiem zwiększania nakładów na rozwój mocy produkcyjnych czy automatyzacji. Warto tu zwrócić uwagę, że w dłuższym terminie może to przynieść akcjonariuszom większe korzyści w postaci poprawy wyników i wzrostu wartości spółki niż bieżąca, wysoka dywidenda.