Za 1 bitcoina płacono w poniedziałek po południu 114,6 tys. USD, czyli o 2,4 proc. więcej niż 24 godziny wcześniej. Ethereum kosztowało wówczas nieco ponad 4,1 tys. USD, o 7 proc. więcej niż przed dobą. Wcześniej doszło do bardzo ostrej wyprzedaży na rynku kryptowalut. O ile w piątek wieczorem notowania bitcoina dochodziły do 126,18 tys. USD, to w dołku z niedzielnego poranka były nieco poniżej 110 tys. USD. Kurs ethereum zniżkował w tym czasie z 4,7 tys. USD do około 3,7 tys. USD. Tak gwałtowna wyprzedaż na rynku była spowodowana wpisem prezydenta USA Donalda Trumpa w mediach społecznościowych, w którym zapowiadał podwyżkę o 100 pkt proc. ceł na Chiny w odwecie za wprowadzone przez nie ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich. W niedzielę Trump zaczął jednak przekonywać, że „wszystko będzie dobrze” i że jest gotowy na negocjacje z Pekinem. Nastroje na rynku kryptowalutowym wyraźnie się więc poprawiły, a bitcoin, ethereum i inne wirtualne waluty zaczęły odrabiać straty. Inwestorzy zaczęli się jednak zastanawiać, czy ktoś znający plany Trumpa nie zarobił na piątkowo–sobotniej gwałtownej przecenie. Taką możliwość sugeruje zachowanie tajemniczego kryptowalutowego „wieloryba” (czyli inwestora zajmującego bardzo duże pozycje).